Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
370 postów 12605 komentarzy

KOSSOBOR

KOSSOBOR - Niby z porządnej rodziny, a do komedyantów przystała. Ci artyści...

Zwycięstwo Hilarego Minca.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polityka Hilarego Minca była niezwykle skuteczna - jej założenia wdrukowały się w umysły Polaków.

Iza Brodacka Falzman opisała w swojej notce spacyfikowanie przez straż miejską i policję sprzedawców warzyw i owoców z samochodu.

 

"...byłam świadkiem wydarzenia, które potwierdziło jego słowa. Na rogu Hożej i Poznańskiej w Warszawie pojawili się dwaj młodzi chłopcy z owocami i jarzynami na furgonetce. Towar był świeży i tani, więc do kupców ustawiały się kolejki. Sielanka trwała chyba ze trzy dni. Pewnego ranka podjechało kilka radiowozów i samochodów straży miejskiej. Chłopcy zostali skuci i wywiezieni. Widziałam na własne oczy jak jednemu z nich, obalonemu na ziemię, strażnik skakał kolanami po plecach."

//izabela.neon24.pl/post/114240,jablko-a-sprawa-polska

 

Rzecz działa się na ulicy we współczesnej Warszawie.

 

 Autorka szydziła, że według władz miejskich w stolicy ma być „elegancko”, a tę elegancję zaburzają właśnie jacyś rolnicy, którzy chcieliby sprzedać swoje wytwory za sensowną cenę, bez pośredników, bez wchodzenia w kanał dostawców różnych dyskontów.

 

 Kolega Czarny Koń zatęsknił /naturalnie w sarkastycznej przenośni/ do czasów, gdy solidarność sąsiedzka umożliwiała handel rąbanką. Tu muszę dodać, jako przypis sytuacyjny, iż Niemcy, okupujący Polskę, sami chętnie korzystali z „nielegalnej” wieprzowiny – znajomy, właściciel majątku w ciechanowskiem opowiadał, że nigdy tak dobrze nie prosperowała jego hodowla świń, jak „za Niemca”: okupanci sami przyjeżdżali do majątku po świniaki i „nielegalnie” przemycali je do Generalnej Guberni, gdyż granica była tuż tuż.

Jak ta solidarność Polaków wygląda dzisiaj? W znacznej mierze właśnie tak, jak to opisała Iza. Babcie z pietruszką, czy rolnik z warzywami i owocami z samochodu są tępieni bezwzględnie. Niestety, trop „estetyczny” /dbałość o estetykę miasta/ jest słabym wytłumaczeniem, moim zdaniem. Postrzegam to bardziej w kategoriach wytresowania Polaków przez Hilarego Minca, czyli wytępienia polskiego handlu i rzemiosła. Założenie jest oczywiste – chodzi o przechwycenie handlu i wytępienie/przechwycenie własności. Chodzi w tym wszystkim o maksymalne, do granicy możliwości podatkowych /czyli zdolności płacenia podatków etc./, zubożenie każdego, kto posiada możliwości produkcji czegokolwiek, w tym tak ważnej produkcji żywności. Naturalnie miasto również traci na tej „estetyce”, czyli walce policji i byków ze straży miejskich z drobnymi sprzedawcami. Miasto, czyli jego mieszkańcy, czyli my.

Ta policja i byki ze straży to przecież Polacy. Ale to są Polacy po tresurze Hilarego Minca. Niezwykle skutecznej, jak widać. 

Za czasów  okupacji wiadomo było, że okupanta NALEŻY SOLIDARNIE OKPIĆ. Teraz Polacy przyswoili filozofię współczesnych naszych okupantów i gorliwie się do niej stosują, tępiąc podstawowe przejawy indywidualnej aktywności gospodarczej. /Np. różne spółdzielnie mieszkaniowe na swoich placykach wywieszają ogłoszenia, zakazujące handlu./

Po ludziach w starszym wieku, z wykształceniem wyższym, związanych za komuny z administracją i zarządzaniem widzę, jak niechętnie postrzegają sąsiadów z inicjatywą gospodarczą, pracowitych, zaradnych w granicach aktualnych możliwości. Owszem, oni nie poskaczą po plecach skutych sprzedawców, ale ich spojrzenie na wolność gospodarczą jest takie samo, jak tych byków ze straży.

Obserwowałm tutaj, na /wówczas/ Nowym Ekranie, jak komentatorzy brutalnie i szyderczo atakowali człowieka, króry pisał książki i sam je sprzedawał poprzez swoją stronę w internecie.

 

Po prostu Hilary Minc wymiata.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Nie tak do końca
    Szara strefa kwitnie. Ludzie instynktownie starają się ochronić choćby część owoców swojej ciężkiej pracy przed "panem naczelnikiem", "panem inspektorem" i przed bezinteresownie złośliwą , zgorzkniałą biurwą ze "skarbówki".

    Wcale się nie dziwię że ludzie nie chcą finansować cygar dla Tuska, ośmiorniczek dla Apfelbauma i spłaty gazu ukradzionego Ruskim przez Ukraińców.

    Ostatnio lekarz (prywatny NZOZ) któremu zainstalowałem windę, mówi mi : "Panie a nie dałoby się bez faktury ?"
    Biedaczek nie może odliczyć VAT-u (sam VAT wyniósł 23 tys. zł)
    Pogoniłem go bo nie jestem samobójcą.

    Jak tu być patriotą kiedy obciążenia podatkowe są w PRL-bis WYŻSZE NIŻ W GENERALNEJ GUBERNII "za Niemca" !!!!!
  • A ja pamiętam,
    jak babina z pobliskiej wsi człapała do swoich stałych odbiorców i przynosiła mleko o nieznanej procentowości, ale tłuste, takąż śmietanę, masło i biały ser.
    Na murku przy mięsnym emerytka sprzedawała na wiosnę cebulę siedmiolatkę, pęczki rzodkiewek i botwinę.
    Inna pani miała męża pijaka i dwójkę dzieci. Dla niej zarobek stanowiło sprzedawanie kwiatów z jej działki pracowniczej. Nikt tych pań nie gonił, nie opodatkowywał, bo warunkiem było, by sprzedawały swoje i w ilościach niepodpadających.
    Wiele lat później pamiętam scenkę z TV, gdzie pokazano babinę, która w Warszawie sprzedawała jajka z wiklinowego koszyka, oczywiście bez pozwolenia. Źródło tego przestępstwa, w postaci jajek, zostało zniszczone przez strażnika, który wygniótł je buciorem.

    Ze mną jest coś niedobrze, bo takie akty wandalizmu spieniają mnie okropnie.
  • --- może nie na temat - ale ważna praca ,pozwalająca zrozumieć TŁO
    http://www.nawolyniu.pl/artykuly/snyder.htm
  • Swego czasu, byłem świadkiem takiej...
    sprzedaży w centrum niemieckiego miasta na Westfalii. Nikomu to nie przeszkadzało, nikt się nie obrażał, wręcz przeciwnie ludzie kupowali. U nas pewnie jacyś strażnicy (teraz) miejscy, pewnie po awansie(?) ze wsi, leczyli w ten sposób jakieś śmieszne kompleksy.
    A swoją drogą, jak to ten śmieszny mundur, niby komandosa, od razu wyzwala jakąś niezrozumiałą agresję. A mieli ci strażnicy miejscy byc tylko i wyłącznie urzędnikami na mieście, którzy mieli mieszkańcom przede wszystkim służyc pomocą. Ale z tego co pamiętam, to prezydent Kaczyński nadał tym służbom uprawnienia bojowe, łącznie z rozjeżdżaniem końmi ewentualnych manifestacji...
  • @Ptasznik z Trotylu 20:29:22
    Naturalnie - to jest cały czas walka szarej strefy ze skarbówką i opresją państwa. To ponoć jakieś 30% ta szara strefa. Inaczej ludzie pozdychaliby z głodu.
    A właśnie usłyszałam, że śmieciówki zostały obłożone ZUSem. Głosowały "za" wszystkie ugrupowania.
  • @tadman 21:23:11
    No więc ja wiem, że głosować będę ZA WŁASNOŚCIĄ. To, naturalnie, oznaczać będzie również wolność gospodarczą. A więc i te wszystkie babiny, dorabiające grosiki do emerytury. Straż miejska dostanie miotły, którymi będzie zamiatać murki i placyki po skończonym handlu. I skakać sprzedawcom po bułki i napoje, by nie zakłócać handlu.
  • @Jan Paweł 21:30:00
    Klasyczne małpy z brzytwą. Którym jeszcze dano władzę.
  • @ninanonimowa 21:23:27
    Dzięki za link. To długa lektura, a więc jeszcze przede mną.
  • Pracujemy na :
    1. Żarcie dla kota Prezesa Kurdupla Patryjoty z Odessy,
    2. Kolejny kontrakt gazowy dla Drewnianego Waldka Wiejskiego Złodziejaszka,
    3. Ośmiorniczki i chałę szabasową dla Apfelbauma,
    4. Cygara i apanaże dla Folksdojcza Ryżego Wytrzeszcza,
    5. Jabłka Embargowe dla Kretyna od Rolnictwa,
    6. Walizkę KGBowskiego szmalu dla Mężczyzny co Byle Jak Kończy,
    8. Gorzałkę dla Sztolcmana Wieprzka,
    9. Gumowego fiuta dla Biłgorajskiego Filozofa,
    1o. Złote okulary dla Kopaczki
    11. .......
    12. .......

    A pies ich wszystkich je*#ał.

    Albo nie.

    Niech ich raczej wydyma Putin Straszliwy albo jego nadworny ludożerca Ramzan Kadyrow.

    Czego tym ch$%om z całego serca życzę.
  • @KOSSOBOR
    Podobno potomek Hilarego wykłada gdzieś w UE. Nazywa się bodajże Mink. Albo jakoś tak. Przepraszam, że nie sprawdziłam i rozpowszechniam ploty. Ale może ktoś coś wie. Jeżeli nie- sprawdzę i opiszę.
  • @Ptasznik z Trotylu 22:44:15
    :)))!

    W każdym razie - WSZYSCY WON jest aktualne jak najbardziej.
  • @Iza 23:01:51
    Oj, to ja przepraszam za to, że cytując Ciebie, nie zamieściłam linka pod Twoją notką. Zaraz to naprawię.
  • @Ptasznik z Trotylu 20:29:22
    No widzi pan ,,ta okupacja jest bardziej dotkliwa dla Polakow i represyjna niz hitlerowska, ' idzcie na nich glosowac:-)))
  • Hilary Minc nie dopuscil do przejecia handlu w Polsce przez.;.Polakow..
    Stworzyl upanstwowione formy handlu tzw MHD- Mojsie Handluje Dalej,.. zreszta obsadzone szczelnie rzez tylko swoich,,od miast powiatowych do Ventral Handlu Zagranicznego...
    Z marzy mozna bylo wyzyc...i to dobrze...gorzej z produkcji...
    producent doklada do wszystkiego.
    dzs hanaiebne WAT, szereg oplatm koncesjim atestow, pozwolen...to nei jest idiotyzm to jest szczelny i duszacy zamordyzm biruokratyczny terror antypolski. Odbiciem tego jest STAN ZAPASCI DENOGRAFICZNEJ!!!!
    dzieci sa przyszloscia...nie ma dzieci...dowod -ze nie ma Polska zadnej Przyszlosci!
  • Hmmm... ja nia pamiętam skakania po książkach,
    pamiętam skakanie po ich autorze;). Wg mnie słusznie mu się należało, ale może źle pamiętam. Wracając do tematu:
    - jest kwestią podstawową, że jestesmy jako społeczeństwo, kształtowani na bandę samotnych robotów,
    - jednym ze skutków tegoż jest zjawisko "doniosę na chłopa z fugonetką, BO TAK" (drugą stroną tego medalu jest "nie zadzwonię z donosem na dresa/kolorowego, bo mogę oberwać"; ale to inny temat),
    - powstaje więc pytanie jak się bronić
    - i tu już padły pomysły; na niwie spożywczej była mowa o pozostawieniu sadu (kto ma nieruchomość), nie przekształcaniu go w trawnik oraz o samoobornie spożywczej. Pisałam o tym u Izy. Wogóle czka mi się tym tematem OD LAT.
  • @Ptasznik z Trotylu 20:29:22
    ..nie dziw się Ptachu...on, ten lekarz (abstrahując, że jest lekarzem, to może być każdy inny człek) jest pewnie na ryczałcie bez vatu więc dla niego vat jest następnym podatkiem dodanym, wpływającym pośrednio na cene usług medycznych... obrót aby nie wejść do vat-u to jakieś teraz 150 tys złotych, więc jeslibyś tyle zrobił usług to wychodzi Ci 12.5 tys zysku do opodatkowania podatkiem dochodowym, więc po co się pchać do vat-u...Ty vat se odliczysz więc Ciebie to szczyka, ale jet wiele miejsc, gdzie można kupić niemal wszystko bez tego vacianego haraczu...dla mnie szara strefa jest ratunkiem dla wielu ludzi tym bardziej, że zakładam, że jesteśmy pod okupacją "unych" więc nie jest to zbrodnia, ani grzech...o dobrodziejstwach szarej sterfy gdzieś pisała Sigma, dobry artykuł...pozdrawiam

    http://niepoprawni.pl/blog/2559/szara-strefa-nasze-jedyna-szansa-na-przetrwanie
  • @autor
    Mieczysław Jałowiecki w "Requiem dla ziemiaństwa" opisuje realia gospodarowania na wsi w II Rzeczpospolitej. Już wtedy było wycinanie sadów ( bo się nie opłaca ) i nakładanie na gospodarstwa wyniszczających podatków.
    Pokolenia Polaków były tresowane w uległości wobec urzędników, "władzy" i uczone, że własność prywatna to tylko kłopot.
  • @Ptasznik z Trotylu 22:44:15
    ...11. Na szczaw i mirabelki dla Dziurawego Stefka...
    ...12. Na wieczne odszkodowania dla "strasznych braci" za krzywdy moralne...tylko, że to już nie jest śmieszne...pozdr

    http://niepoprawni.pl/blog/6187/czy-rzad-kopacz-uczestniczy-w-kradziezy
  • @RomanKa 04:48:01
    Całkowita zgoda.
  • @bez kropki 08:39:13
    Ja już o kwestii donoszenia nie chciałam pisać... No ale, jeśli to podniosłaś, to TAK. Dawniej obracałam się w środowisku, gdzie donos do władz nie wchodził w grę, w ogóle, lepiej było bąka puścić w operze cz zdjąć gacie na środku ulicy, niż mówić o donoszeniu. /Naturalnie, wśród nas byli TW, ale nie mieliśmy wówczas takiej powszechnej wiedzy przecież./ Nie było opcji, w ogóle. Dzisiaj mieszkam wśród innych ludzi, gdzie "dowcipasek" pt.: "doniosę na policję" jest normalnym żartem. To dla mnie, szczerze mówiąc, szok kulturowy... Sądzę, że to "doniosę na policję" nie jest jedynie w sferze żartów. To mają we krwi. To coś jeszcze innego, niż Hilary Minc.
  • @ecza 09:53:08
    Tak, naturalnie. Ten wstrząsający opis wizyty wysokiego urzędasa II RP w Kamieniu. Wszystko to potwierdzam - z historii rodziny. Polska wówczas po równi pochyłej staczała się w socjalizm, tak, że komuniści w 1944 roku w zasadzie tylko postawili kropkę nad i.

    W latach 30-tych, Wojciech Kossak pisał /we "Wspomnieniach"/, że dzisiejsi ziemianie nie zdają sobie sprawy, jakim dobrodziejstwem i błogosławieństwem był majątek ziemski, gdyż są już tylko administratorami swoich włości, nękanymi przez urzędy, przywiązani do kredytów etc. I ja to również potwierdzam, siedząc aktualnie w archiwaliach rodzinnych.
  • NO TO CO ROBIMY ?
    Bo siedzieć i narzekać to dobre dla starych grzybów.

    Trzeba tych skurwysynów załatwić tak , żeby musieli grzebać w śmietnikach żeby przeżyć.

    Kaczor, Donek, Apfelbaum, Waldek, Komuch-Mamut - WSZYCY WON !
    NA ŚMIETNIK.

    Bojkot wyborów ? Same się kurwy powybierają.

    Proponuję iść na wybory i głosować na tych , na których mainstream ujada.
    KNP jest tu w sam raz (mimo ze nie lubię Korwina).
    Niech się młodziaki wykażą.
    Może wreszcie się coś zmieni.
  • @KOSSOBOR 22:16:17
    Ten pan nie jest z mojej bajki,ale napisał prawdę o "naszej"kochanej opozycji.Broń mnie Panie Boże od przyjaciół,bo przed wrogami obronię się sam.
    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-do-diabla-z-taka-opozycja,nId,1540954#iwa_item=12&iwa_img=0&iwa_hash=20889&iwa_block=facts_news_small
  • @Ptasznik z Trotylu 22:44:15
    Przecież ch$%ów nie ma?!To tylko wymysł a jidisz wynaleźli Germanie wraz z pierścieniem Nibelungów.
  • @KOSSOBOR 11:07:09
    "To dla mnie, szczerze mówiąc, szok kulturowy...To coś jeszcze innego, niż Hilary Minc. "To coś znacznie gorszego,to jest postęp w stosunku do Minca.
    Trzeba się przyzwyczaić,nie pozostaje nic innego.Lobotomia 3.0,totalne zidiocenie,tańce z gwiazdami,Kiepscy tu i tam,wszędzie...Wyłączony telewizor a jak już-to bez dźwięku,tylko z napisami na bannerze przesuwającym się w dole ekranu.Tak przyszło nam żyć,żeby nie zwariować i w ataku szału nie popełnić czynu nieodwracalnego.Izolacja od Kiepskich,wyszukiwanie i czytanie mądrych -taki pozostaje sposób na życie.Tylko kołacze w mózgu pytanie -czy naprawdę "OTAKE Polskie" walczyliśmy my i nasi przodkowie?
    Czy ma nam wystarczyć"siostra pogarda" wobec tego,co otacza jak maź?
  • @Ptasznik z Trotylu 11:26:08
    KNP jest tu w sam raz (mimo ze nie lubię Korwina).
    Nie ma innego,dobrego wyboru.Trzeba dać im szansę.Reszta WON.
  • @Ptasznik z Trotylu 11:26:08
    Wobec JKM mam podejrzenia od lat 90tych. Głosowanie na niego to podpucha wg mnie. Ale mniejsza z tym. Żeby namniej głupio się wyplątać z arcynędznego położenia naszego proponuję NAJPIERW sprawdzić, co mówi ordynacja wyborcza o wypadku, w którym np. 50% glosów jest nieważnych. Najpewniej przechodzą ci wybrani tymi pozostałymi pięćdziesięcioma procentami. Ale czy jest jakiś próg nieważnych głosów powyżej którego wybory będą nieważne? Jest jakaś okoliczność, która formalnie unieważnia wybory?
    Bo żeby nie było jak z wyborami w 1989 - naród poszedł i zagłosował na przekręt. Albo żeby nie było jak z wyborami prezydenckimi - "obrażeni" pozostali w domach a pozostali wybrali im drogiego Bredzisława.

    Czy zatem ktoś wie jakie okoliczności oficjalne formalnie unieważniają wybory? o pozostanie w domach nic nie daje. Wybieranie "mniejszego zła" też nic nie daje, bo do władz wejdą ludzie z poz.1 (czyli często umoczeni w układy). Nie ma sensu głosowanie na dziwadła (jest to eufemizm, jaki w publicznej dyskusji stosuję wobec JKM i jemu podobnych zjawisk) i szkodniki. Nie ma sensu świadome unieważnienie swojego głosu (bo ruskie serwery tradycyjnie lepiej wiedzą co dla nas lepsze).
  • @KOSSOBOR 11:07:09
    Wg mnie Hilary Minc i donoszenie z bezintersownej złośliwości to po prostu rózne objawy tego samego zjawiska, o którym piszę wyżej.
    Co gorsza, nawet literatura przejęła te wzorce. Polak to ma być albo biedniutki wojownik za wolność waszą (najczęściej) i naszą (rzadziej), albo ma się czuć ubogim krewnym. NIE MA całego dorobku intelekutalnego, politycznego i dyplomatycznego Rzplitej Dwojga Narodów.
    Co robić? Podsuwać młodzieży książki z alterantywnej listy lektur;) (też była dyskutowana tu na NE) i robić samoobronę spożywczą tudzież przygotowywać się do katastru. Ale to odrębny duży temat.
  • @Cheval Noir 12:00:47
    Kij tam z pogardą. Zaszczep choć kilku młodych ludzi rozumnym patriotyzmem, to będziesz bohaterem walki o wolność. Kup i podaruj np. "Dzieje Polski opowiedziane dla młodzieży" albo "Annę Solidarność", "Rycerzy lasu" lub coś innego - stosownie do wieku obdarowanego. Ufunduj (ie żeby osobiście, to jest postulat ogólny a nie kierowany osobiście do Ciebie) nagrodę np. dla najlepszego ucznia z klas od-do, dla laureata parafialnego konkrusu itp. Wręczy ją dyrektor szkoły, katecheta, inna osoba oczywiście. Ważne, żeby takie ksiązki szły do dzieci i młodzieży. Nie tylko tej z "naszego" kręgu, ale w ogóle (no, do t ej choć trochę rokującej).
  • @RomanKa 04:48:01
    eh... oto historia na okrągło zaciemniana ciągłą walką z "faszyzmem":
    http://monitorpolski.gov.pl/M1950096120901.pdf
  • @sosenkowski 13:24:05
    i samo źródło: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19490550433&min=1
    ops! niedługo rocznica! - 26-X-1949r
  • @RomanKa 04:48:01
    Był na ten temat jeszcze zdumiewający wywiad Krall z Geremkiem.
  • @Ptasznik z Trotylu 11:26:08
    Musimy grać tymi kartami, które są w rozdaniu, naturalnie. No więc ja patrzę na DRUGI SZEREG KNP. Tam niekoniecznie jest młodzież, a raczej ludzie w naszym wieku. Twardziele, o ile ich znam :) Potem dopiero młodzież idzie.
  • @Cheval Noir 11:36:37
    Właśnie wczoraj dowiedziałam się o ozusowaniu śmieciówek. Przedsiębiorcy i pracownicy zawyli... Bo od nich to usłyszałam.
  • @Cheval Noir 12:00:47
    Poważnie /mimo harców na "Jajach bzdyklaczy"/ traktuję publikowanie. Proszę zauważyć, iż stale piszę o własności. To jest jedyny trop wyborczy, moim zdaniem. A reszta - WON!

    /Już w piętnastej części harcujemy swobodnie i z zacięciem :)

    http://sigma.neon24.pl/post/112861,jaja-bzdyklaczy-xv-czyli-kto-czym-wojuje-od-tego-ginie /
  • @Cheval Noir 12:03:36
    Drugi szereg KNP. Proszę zapoznać się z wypowiedziami Michała Marusika, europosła.
  • @bez kropki 12:53:19
    Chyba /?/ tylko masowa przewaga w głosowaniu. Inne myki maja pod kontrolą, sądzę.
  • @bez kropki 12:57:24
    Machnij coś na początek o katastrze, jeżeli dasz radę. To szalenie ważne. Po prostu daj początek dyskusji.

    Za co masz mrożoną finlandię, naturalnie :) na żurfixie u Glorii. Tyle naszego...
  • A co powiecie na taką historyjkę?
    Zastanawia ilość wejść.

    http://www.youtube.com/watch?v=OPMC-A9tf5A

    Ja też dowiedziałem się o człowieku dopiero wczoraj, dzięki innemu nagraniu:

    http://www.youtube.com/watch?v=Ua4QAsI3hQc

    A jest tego znacznie więcej. Np.:

    http://www.youtube.com/watch?v=xr_SIMCzDNA
    http://www.youtube.com/watch?v=qlQL2XNG8mk
    http://www.youtube.com/watch?v=MgfLddJD5Yw

    A to bardzo świeże. PAP. Zainteresowanie mediów poraża. To już nie gorący kartofel, którego nikt nie chce. To wciąż płonący reaktor atomowy w Fukushimie.

    http://www.youtube.com/watch?v=fnliz_8nAn4

    Ten gościu posiada wiedzę, która powinna zmieść te układy na zawsze. Cud, że jaszcze żyje.
  • Zobaczcie, co policja wysmażyła w sprawie zwalczania szarej strefy
    http://www.policja.pl/pol/zwalczaj-szara-strefe/6359,Zwalczaj-quotszara-strefequot.html
  • Jedyne, o czym myśli nasz nierząd,
    to jak nam ukraść każdy zarobiony grosz. W specjalnie zamówionym opracowaniu nt. zwalcznia szarej strefy:
    http://www.ibngr.pl/content/download/1635/17099/file/Szara%20Strefa%20-%20Raport%20IBnGR.pdf
    - wpisano zalecenie, aby w ka żdej dziedzinie gospodarki przejść na rozliczenia bezgotówkowe, bo ta forma jest łatwa do skontrolowania.
    Tak więc jednym ze sposobów walki z naszym okupantem powinno być używanie wyłącznie gotówki.
  • O szarej strefie pisałam już w 2011. Jeżeli coś się zmieniło, to
    na gorsze.
    http://sigma.neon24.pl/post/4195,szara-strefa-nasza-szansa-na-przetrwanie
  • @sigma 18:51:02
    To oczywiste i było oczywiste gdy wprowadzali obowiązek kont i potem gdy rzekomo go znosili.

    Teorię ucisku podatkowego łatwo sprawdzić. Skoro koszt pracowniczy, czyli wypłata, wraz z ubezpieczeniem to 1/3 - 1/5 tego co w innych krajach unii, to jaka zmienna, nazwijmy ją - X, powoduje, że polski produkt na "wolnym" "europejskim" "rynku" przegrywa rywalizację.
    Nawet nie wspomnę o innych "rynkach", bo to katastrofen.

    Jednak trzeba kilka rzeczy zrozumieć, aby posunąć się dalej.
    Aby obniżyć podatki do dopuszczalnego poziomu, który jest jednocześnie i aprobowany i nie przyczynia się do zapaści gospodarczej, trzeba obniżyć drugą stronę medalu czyli wydatki budżetu. Do 1/3 - 1/4.
    Jeśli założyć, że pewne atrybuty państwa będzie trzeba utrzymać na dotychczasowym poziomie, aby się państwo nie rozpadło na dzielnice Wilkomen's, to inne wydatki trzeba będzie obniżyć o 8/10, 9/10, bądź 10/10. Ze względów wizerunkowych i pijaru, lepiej to nazwać czasowym zawieszeniem, a nie likwidacją.
    Jednak prawda jest taka, że większość tego rzekomo nowoczesnego i industrialnego państwa trzeba zdemontować, bo to już nie jest nowoczesne i industrialne państwo. To tylko złudzenie usilnie podsycane.
    Tak więc nie przysługują autostrady, tylko tanie dukty gruntowe i nie przysługuje tomograf, tylko doktor judym, przyjmujący zapłatę w kurze.
    I tak dalej. Oświetlenie ulic, ogólnie elektryfikacja, sieci wodociągowe, poziom nasycenia produktami przemysłowymi, powszechna edukacja.
    Trzeba urealnić stan faktyczny tego kraju. Gdzieś tak do środkowej Afryki. Blacha falista, osiołek, jakieś bulwy. Może być ziemniaczek, taki maniok, czy ryz, może być nieurodzajny, a motyką ciężko się obrobić.

    Komu jak komu, ale wam moi mili nie muszę tłumaczyć, że żyjemy w bantustanie, więc skąd wasze przekonanie, że w takim państwie jest budżet do realizacji zaawansowanych zadań i drogich rozwiązań?
    Brzytwa Ockhama...
  • @sigma 18:46:00
    "Wszelkie przejawy działania, dotyczące zjawiska
    "szarej strefy"
    należy zgłaszać do:


    Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej:
    • 16 wojewódzkich urzędów pracy – Wydział Kontroli Legalności Zatrudnienia,
    • Zakład Ubezpieczeń Społecznych – Departament Kontroli Płatników Składek.

    Ministerstwa Finansów:
    • Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej,
    • Dyrektorzy Urzędów Kontroli Skarbowej,
    • Dyrektorzy Izb Skarbowych,
    • Naczelnicy Urzędów Skarbowych,

    Państwowej Inspekcji Pracy

    Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta
    • Główny Inspektor Inspekcji Handlowej




    Jeżeli nie można zgłosić bezpośrednio do wyżej wymienionych organów,

    Zadzwoń lub napisz …"

    No paczpani, ten trzykropek na końcu!
    Toż własnie o tym z Kropką rozmawiałyśmy!
  • @sigma 18:51:02
    Naturalnie! Wyłącznie gotówki!
  • @sigma 18:59:18
    Polecam z całych sił zalinkowaną notkę Sigmy o szarej strefie!!!
  • @Torin 19:35:42
    Cześć :)
    Jak zwykle - wymiatasz: "blacha falista, osiołek, jakieś bulwy" :)))
  • @KOSSOBOR 16:15:40
    Przecież wiem.:):):)
  • @KOSSOBOR 19:50:56
    Tylko za whisky płacę kartą.Niech wiedzą,co jest dla mnie dobre.
  • I gdzie to blogerskie zacięcie?
    Co z tego, że już było. Co ważniejsze: wojna na ukrainie, czy to co się dzieje w Polsce?
  • @gsaw 17:02:16
    NIe. Osobiste doświadczenia pokazują, że Konecznego młodzież czyta jak objawienie a czasem też jak hipstera;). Tak więc bez zbytecznego filozofowania typu "uczynić ludzi młodzieżą", po prostu w stosowny sposób pchnąć taką lekturę w społeczeństwo.
  • @sigma 18:51:02
    "Tak więc jednym ze sposobów walki z naszym okupantem powinno być używanie wyłącznie gotówki" - no, wreszcie ktoś to powiedział i nie ja.
  • @gsaw 14:58:23
    O podatku katastrofalnym/kastralnym nie wiadomo zgoła nic. Oficjalnie władza się od niego odżegnuje jak diabeł od święconej wody (czy diabeł może się odżegnywać?) Na pewno trzeba: nie budować za dużych domów, nie utwardzać za dużo działki, domki - malutkie (po japońsku: nieduży dom i przy nim magazyn całego domowego śmiecia/sprzętów), magazyn może być bez fundamentów (kontener), czyli od niego katastru by chyba nie było, zamiast garażu - wiata, domek - ocieplony itp, ale na wygląd zrobiony na bele co (żeby nam go klasyfikator nie wycenił wysoko), więc jakieś zacieki na nim wymalować albo zgoła pleśń.
    Jakby co, to wszelkie pięterka cza bedzie wyburzyć (uwaga na zgłoszenia i pozwolenia budowlane!!), ale na to jest jeszcze czas. Ogrodzenia - stawiać takie sobie, najtańsze, zamiast piwnicy - ziemianka (na wszelki wyp. ukryta przed okiem sąsiada i katastratora).
    Ideałem byłby chyba dom z gliny albo pasywny. Ale to wszystko tylko tak "na węch", bo za mało jest danych o katastralnych zamiarach.

    Najważniejsze: ziemia nasza, tu piszących ,ma być terenem "religijnym" lub sportowym (bo podobno na te kataster ma być najmniejszy, ale nie wiem czy to prawda) stąd powraca pomysł zarejestrowania wspólnoty religijnej "Szajka Wielbicieli Szynki, Schabu i Słoniny".
  • @bez kropki 16:17:01
    Jeśli koczownicy zechcą nas ograbić katastrem to będzie znak że trzeba odnowić sarmacką tradycję.
    Osobiście zastrugam 460 pięknych palików dla "prawodawców" + jeden dla premiera + jeden dla prezydenta i osobiście (z wielką przyjemnością) zasadzę tych skurwysynów na tych palikach.
    Wiem jak to się robi bo czytałem szczegółowy opis procedury u Kitowicza.

    Poszukuję chętnych do pomocy.

    A jeśli te pożal się Boże "służby" zechcą mi w tym przeszkodzić to zrobię im "Jesień Średniowiecza" (wszelkimi środkami).

    Tak mi dopomóż Bóg.
    Amen.
  • @bez kropki 16:17:01
    Zależy od desperacji, areału i czy ktoś nadal ucieka i ma coś do stracenia.
    Gdy się ma kilka ha: Zabudowania centralnie, dwa piętra w dół, wystaje tylko tania prowizorka. Pod warstwa ognioodporna. Kilka ujęć powietrza i wody poza obrysem, oraz wyjścia do wycieczek. Cały teren zaminowujemy, reszta w zależności od zasobności i pomysłowości, kilka automatycznych gniazd km, granatniki, sys łączności nie oparty na gsm. Miny niestety muszą być przeciwpancerne co podnosi koszty. Ostatecznie mogą być paliwowe, też zatrzymają czołgi komorników.
    Ze dwa lata idzie się pobawić, potem kapitulacja, albo selfdestruktion.

    Oficer dyżurny spocznij. Nie mam hektara... ale mam mieć, także czuwaj..
  • @Ptasznik z Trotylu 17:37:28
    Ptachu, poniżej Torin podał kilka sposobów...

    Kilka dobrych lat temu mój vet stwierdził, że wyniesie się do puszczy i odetnie od WSZYSTKIEGO, co daje państwo i cywilizacja, łącznie z prądem. Będzie wykonywał usługi dla miejscowej ludności za barter /kura, mleko, ziemniaki/. On ich nienawidzi do "krwi ostatniej" - naszych urzędników i urzędów.
  • @KOSSOBOR 20:18:20
    Kura . mleko, ziemniaki w zamian za leczenie zwierząt - dobry pomysł ale "ONI" znajdą i na to sposób. Przeliczą mu :2 jajka i litr mleka za zastrzyk zrobiony kotu.

    Nie ucieknie od nich bo to są wampiry i jedyną metodą jest osinowy kołek wbity w serce i odrąbany łeb.

    Każdy ma swoją "cienką czerwoną linię". Dla mnie tą linią będzie ekspropriacja polskiej własności przez podatek katastralny.
    Jeśli to wprowadzą to ich śmierć albo moja.

    Dzieci mam odchowane i nie jestem przesadnie przywiązany do życia a już szczególnie do życia po utracie własności.
    Dlatego jeśli te kurwy mają instynkt samozachowawczy to kataster pozostanie w szufladzie.

    Pięknie wyglądałyby Aleje Ujazdowskie ozdobione "władzą" sterczącą na palach powbijanych w zadek.
    To się może bardzo szybko spełnić bo przypuszczam że takich wariatów jak ja jest więcej.
    Przed tygrysem nie da się uciec ale spróbować go zabić można jak najbardziej.
    A poza tym , do cholery, to mój kraj. Z jakiej racji miałbym tu uciekać przed byle kim ?
  • @gsaw 19:16:18
    Moje rozwazania dotyczyły innej warstwy, tej przyziemnej. Nie mniej, nie ma miedzy nami sporu, bo Ty piszesz o fundamencie a ja milczaco przyjelam to zalozenie i opisywałam sprawy wtorne.
    O sprawach duchowych nie czuje sie uprawniona nauczac/rozprawiac.
  • @Torin 17:41:33
    Tylko, widzisz, te wymienione przez Ciebie "środki osłonowe", to: drogie, trudne do zdobycia (mając mały przychówek nie mogę ryzykować zapudłowania) i skutkują problemami szybszymi i gorszymi niż inspektor katastralny. Zresztą. Zresztą chodźta i słuchajta. Bo mnie po głowie krążą takie myśli:
    - Unia i same władze Polski (nie piszę "polskie") w oficjalnych dokumentach piszą, że my som przeznaczone na skansen,
    - skoro opór czynny może grozić utratą resztek narodowej substancji (ludzi i dóbr) to trza rozważyć opór bierny i walkę z przeciwnikiem jego własną bronią;
    - Wobec powyższego, ów np. wkurzony wet, po dojściu do emerytury lub ściany, winien se zarejestrować działalność jako znachor. Folklor taki. Za mną ten pomysł (babka-zielarka: okadzanie, odczynianie uroków*, zamawianie** - folklor ziemi (tu wstaw wybraną nazwę)) chodzi od dawna.
    Podsumowując: Unia chce z nas zrobić skansen, no i gicio. My się z Mumią bić nie będziem, bo po kiego grzyba. My zrobim tak, jak chce Mumia. Czyli skansen. A w tem skansenie: żarcie jak za króla Piasta (w uproszczeniu), zwolnienia od katastru (bo moja chałupa to rekonstrukcja, praca naukowa albo plac zabaw w duchu mumijnym) itp. I na to cza brać dotacje, jakie tylko kto może (wszak to z naszych podatków, więc pasuje ocalić ile wlezie). - Tak w skrócie.



    * od tego nie ma VAT!! Słuchajcie! Dzięki temu Wy, mi Torin naprawicie auto, a ja Wam za to odczynię urok np. kopiąc w ogródku albo co. - Tak w skrócie mówiąc. Zważcie brak vatu!!!!

    ** celowo nie podaję zamawianie czego ma to być. Może być zamawianie ziół, normalnego żarcia, usług fryzjersko-kosmetycznych, porad zdrowotnych i żywieniowych, kosmetyków z 3 świata itp. Walutą wymienną są np. wspomniane naprawy auta, oranie roli albo co kto woli.
  • @KOSSOBOR 20:18:20
    Jeśli tylko puszcze uda nam się obronić. Zresztą będzie miał problemy ze służbą leśną. Znacznie lepiej ubranym w łapcie zrobić w/w cyrk, o którym pisałam wyżej.
  • @bez kropki 11:10:13
    Różnica wynika z tego co napisałem na początku:
    "Zależy od desperacji, areału i czy ktoś nadal ucieka i ma coś do stracenia."
    Jak piszesz - masz.
    Przecież piszę jak to się kończy? Dwa lata powojujesz, a potem kajdany, albo trza się wysadzać na prochach i dobrze gdy się ma chociaż Ketlinga do tego.
    Widzisz, Piachu, chciałby wyjść z ofensem. Moim zdaniem przegra i nie zrealizuje celów. Pewnie żadnego. W ogóle nie dojdzie. Takich już było. Za komuny spalił się jeden i do dzisiaj mnie nim epatują w TV, za tusia zjarało się trzech i sami wariaci. To są pokrewni Ptachowi, którzy próbowali działać pro.
    Słabość tych pomysłów polega na małej liczebności takich zjednoczonych celem desperatów, infiltracji i systemów przeciw desperackich. Wadza się ich spodziewa i jest przygotowana na przybycie.
    Moja, nazwijmy to.. koncepcja, zakłada opór bierny czynny. Nazwijmy go.. fortecznym.
    Jest oczywiste, że wizny, czy linii francuzika się nie wybuduje, a nawet taką idzie obejść, ale to zazwyczaj generuje straty. Im głupszy kizior dowodzi tym większe. Coś mi mówi, że morale u nich niziutkie i napitalać pałą i zaawansowanymi środkami pacyfikacji do bezbronnych to lubią, ale jak dwóch z nich zostanie bez kulasów, to im ochota przejdzie i ochotników do natarcia trzeba będzie wskazywać, a po drugim razie będą woleli areszt za niesubordynację, zamiast iść kulasy gubić. Wszak im nie odrosną. Szczególnie za 2200 zy-ły.

    Każde nieposłuszeństwo kończy się tak samo. Windykacją. Sprawdź. Sami doprowadzą do eskalacji, której ja się spodziewam i ludzie będą na to patrzeć. Może jak będą patrzeć, to się obudzą i dopiero wtedy Piachu będzie miał większe szanse. Może.
    No i musiałby mi powiedzieć, jakie miernoty, na jakie miernoty chce wymienić, ale to już będzie jego zmartwienie. Moje zadanie jest prostsze. Skoro jest prostsze, to mniej rzeczy mogę spieprzyć. Ptachu i jego ludzie, mogą spieprzyć sporo.
    Moje, jak nazwałaś - środki, nie są "osłonowe", są obnażające i prowokacyjne. Mają obnażyć system i władzę.

    Wracając do Ciebie. Masz co stracić. Masz dzieci tak? No to masz dla kogo żyć i kogo wychowywać, więc twoja koncepcja uniku, jest jak najbardziej uprawniona. Zresztą chyba by było już po nas, gdybyśmy mieli się kobietami zasłaniać i je na ryzyko wystawiać, a sami pierdolić tasiemce wielce inteligentne w internecie..

    A samochód Ci mogę naprawić po prostu (o ile jest naprawialny, choć naprawiałem już kilka nienaprawialnych, nie ma gwarancji na sukces w takim przypadku) i nie musisz mi za to okadzać min na przedpolu.
  • @Torin 18:32:06
    Torin, dzięki za komenta i zrozumienie. Co do zasłaniania się kobietami, to ja niejasno kojarzę, że chyba oi Trembowli (poprawcie mnie jeśli się mylę) opowiada się pouczającą histroyjkę. Na zamku trwało se otóż wesele. Wesele na bogato (czyt. kupa bogatego luda, od wielu dni spita w sztok i fetująca także służbę wszystkich poziomów). No i pod ten zamek (łatwy łup a łakomy kąsek) podkradli się Tatarzy. Nie pytaj mnie skąd Tatarzy pod Trembowlą, nie chodzi o ścisłość histroyczną a o morał. No dobra, orda się podkrada, zamek rozwarty i nie pilnowany stoi otworem, załoga pijana śpi po kątach, trwoga narasta. Ale nie, nie poddamy zamku. Znalazły się dwie trzeźwe osoby - panna młoda i błazen. Wyrychtowali działo, wycelowali (na oko, dej Boziu zdrowie) i odpalili. Wg legendy rąbnęło w sam środek ordy. Jak ordzie zabrakło szefów, to się ordzie miny wydłużyły. W dodatku strzał (jeden a celny, czyli perfidny i celowy - w ich mniemaniu) skłonił ich do przyjęcia założenia, że jednak ktoś zamku broni, że nie jest on bezbronny i łatwym łupem nie padnie. Skutkiem tego wszystkiego Tatarzy wycofali się. Tak oto jedna baba z pomocą błazna może odeprzeć ordę. Jeśli tylko nie zabraknie jej determinacji i pomyślunku tudzież oczywyzda błazna do pomocy:) - to pod rozwagę wszystkim paniom, które czekają aż panowie się ruszą itp.

    Co do pomysłu Ptasznika - masz wiele racji. Również Twoje przewidywania co do rozwoju wypadków (naród się ruszy SPROWOKOWANY CELOWO), wydają się być, niestety, słuszne.

    Tak, jedyna szansa, to niskie loty wyrobników pracujących dla unych. O standaryzacji pisze dziś IBF a mnie ta standaryzacja bardzo pasuje do zlobotomizowanych funkcjonariuszy unych. Uczmy się zatem, szkolmy rekę, oko i... umysł:).

    Auto, póki co, jeździ. Użyte było jako środek wyrazu:). Może nie trzeba będzie naprawiać:). Ale pomysł "baby-zielarki zamawiajacej (szynkę i schab antyunijnie WĘDZONE), nie objętej VATEM" i reszta - siedzi we mnie i dojrzewa.
    Wie ktoś ile trzeba osób do zarejstrowania związku wyznaniowego? W XIV części jaj bzdyklaczy było o Szajce. To jedna z niewielu naszych szans na wyratowanie się z opresji (i żeby dzieci mówiły po polsku a nie miały 3 oka na plecach od GMO). Metodą baby z błaznem. Skuteczną metodą. Jedno grupa założycielska może być potrzebna.
  • @bez kropki 08:29:06
    Tak więc, w morale desperacja, nie nadzieja. Według agnostyka - fart, przyniósł sukces, choć bukmacherzy obstawiali 1:1000000 :)
    Błazen się znajdzie, ale koniec przewidywalny. Gdyż kwestia nie polega na tym, aby się mamić wiktorią, sprowadzenia, jak piorunochron i wykręcenia się z opresji, chodzi li tylko czas. Każdy kolejny dzień jest jak cierń w dupie systemu i wywołuje jego coraz gwałtowniejszą reakcję alergiczną. Idzie o przykład, którego wadza się boi. Między innymi dlatego tak ważne jest utrzymanie łączności nie opartej na gsm, aby nie można było jej odciąć i ulepić historyjki o sekcie dnia ósmego, żyjącej w rui, poróbstwie i porywającej okoliczne noworodki na chlebek: Jontek łap za widły, dyć to ogr!

    Ci od spagetii powinni wiedzieć. chyba kilkadziesiąt, dwadzieścia?
  • @Torin 09:28:25
    No i właśnie łączność mnie męczy. Przecież nie gołębie??
  • @bez kropki 09:51:03
    upierdliwości są, ale da się... trochę wymyśleć.
    Z tym jest trochę podobnie jak z zabezpieczeniami samochodów. Auto nawet z najlepszym i najnowocześniejszym nie do przejścia systemem, idzie namówić do współpracy. To czego włamywacze, wszystko jedno do czego, nie lubią to systemów/układów unikalnych. Dlatego mesia z super kluczem zrobią na perłowo, a skody ze sprytnie umieszczonym dyngsem on/off nie i jak wiedzą, że skodzina to ma, to nawet nie podejdą.
    Z ta łącznością jest podobnie. Używając standardu technicznego, dość szybko wyizolują i przyblokują, ale można być pomysłowym. Problem leży nawet nie tyle, w tej upierdliwości uczynienia ustroistwa, ile w tym, że znowu, to jest kwestia czasu. W końcu się kapną, a od tej roboty idiotów nie mają. Niestety wiem organoleptycznie. Znam/znałem kilku ananasów co przy tym robią dla nich, co ciekawe, ci na których wszedłem, na etatach niejawnych.
    Co jest zresztą samo w sobie dość ciekawe. Moim zdaniem obecna ilość tzw powiedzmy - TW, jest conajmiej porównywalna z sys poprzednim, jeśli nie większa, a jakie pomysły mają! Duża część z nich ma w CV służbę mundurową i przejście do cywila, tylko jakoś gratyfikację dalej dostają, to ja się pytam za co..
    Jednego gnoja mi aż do francy przydzielili. Wyjątkowy buc. Zresztą samą francę mi przydzielili. No, ale wtedy chciały wiedzieć co ja zacz i czy się nadaje na niusa. O ile mi wiadomo ocena wypadła mniej więcej tak: młody, ułożony człowiek. Taka w każdym razie została wyartykułowana na koniec. A opierdolili przy tym wszystkich po kolei, a ten francuz jaki był zdziwiony, że mu przydzieli fachowca bez bladego pojęcia, za to ze złotym łańcuchem na szyi i ... jak jest 45letni kark, po francusku?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej