Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
369 postów 12587 komentarzy

KOSSOBOR

KOSSOBOR - Niby z porządnej rodziny, a do komedyantów przystała. Ci artyści...

Dlaczego w Polsce nie ma reprywatyzacji? UKRYTA PRAWDA. Część II.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poszkodowani nacjonalizacją to środowiska tradycyjnie prawicowe, nastawione patriotycznie, związane z Kościołem, przenoszące przez pokolenia polskie tradycje społeczne, polityczne, gospodarcze i kulturalne.

 Ciąg dalszy.

Warstwą o szczególnym znaczeniu kulturotwórczym, we wszystkich aspektach tego pojęcia , byli polscy ziemianie. Byli zawsze elitą polskiego społeczeństwa, jego najbardziej światłą warstwą, ostoją wartości najważniejszych - naszej polskiej i łacińskiej tradycji, idei państwowości, poczucia obowiązku wobec Ojczyzny i w końcu - matecznikiem i ostoją polskiej kultury, o wierności Kościołowi nie wspominając. To dlatego przyjęło się uważać, że kultura polska ma szlacheckie korzenie.

Dwory i pałace nie pełniły roli jedynie rezydencji majętnych ludzi. W istocie były sercem dużego, gospodarczego przedsięwzięcia, jakie stanowiły dobra ziemskie.W poszczególnych częściach Polski wyglądało to różnie, w zależności od miejscowej tradycji; nieco inaczej więc prosperowały majątki w Wielkopolsce i na Pomorzu, a inaczej w Małopolsce czy na Kresach.

 Majątki wchodziły w rozmaite kooperatywy z drobniejszymi rolnikami. Były w szpicy postępu w rolnictwie, hodowli, nasiennictwie, były kołem zamachowym jego rozwoju. Ziemianie współtworzyli szereg koniecznych w życiu społecznym, gospodarczym i kulturalnym instytucji - banków ziemskich, kooperatyw, zakładów przemysłowych, fundacji, bibliotek, towarzystw kulturalnych etc.. Trzeba podkreślić, że liczne banki ziemskie czy rolne, koncentrujące najczęściej kapitał z danego regionu, ziemi - były prywatną własnością wspólną, gdzie własność i kredyt uzupełniały się wzajemnie, z dużym pożytkiem ekonomicznym. Na przykład na Pomorzu banki te były niezwykle skutecznym sposobem obrony polskiej własności wbrew naporowi niemczyzny, a nawet sposobem na powiększenie tej własności /co znam z przekazów rodzinnych/.

Szkielet administracji państwowej i dyplomacji II Rzeczypospolitej stanowili przedstawiciele ziemian. Trzonem kadry oficerskiej byli ziemianie. Predestynowała ich do tego wielowiekowa tradycja i doświadczenie, doskonałe wykształcenie i oczywiste dla tej warstwy poczucie obowiązku służenia Ojczyźnie. Marszałek Piłsudski, sam będący pochodzenia ziemiańskiego, ale działający w formacji niepodległościowo - lewicowej, jaką była PPS, po przewrocie majowym i zdobyciu pełni władzy, zwrócił się o poparcie i pomoc do ziemiaństwa i arystokracji / zjazd u księcia Radziwiłła w Nieświeżu, w październiku 1926 roku/. Mocno przy tym zaciskał zęby, jako socjalista, jednak rozumiał, że bez tych środowisk Polski po prostu nie sposób było sensownie budować. [ Odsyłam do mojego postu pt.: "Polska racja stanu", gdzie na ten temat cytat z Jerzego Giedroycia. ]

Jak uczy doświadczenie i prosta socjotechnika, by opanować stado - należy pozbawić je przewodnika, "głowy". Bolszewicka rewolucja w Rosji przyniosła hekatombę polskich ziemian na Kresach, mordowanych przez sowieckich komisarzy lub przez podburzoną tłuszczę. Poza ludobójstwem, to, co straciła wtedy Polska, a i potem, gdy Sowieci napadli na nasze Kresy w 1939 roku, najdramatyczniej chyba obrazuje pomnikowe, wielotomowe dzieło Romana Aftanazego "Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej". Z drugiej strony, po napaści na Polskę w 1939 roku, Niemcy rozpoczęli rzeź polskich ziemian, księży i inteligencji, a ta, niemal bez wyjątku miała ziemiańskie korzenie. 

Mimo tego - mimo terroru, straceń, rugów z siedzib rodzinnych, aresztowań i wysyłek do obozów koncentracyjnych - polskie dwory były ośrodkami realnego oporu i pomocy potrzebującym; partyzantom, uciekinierom, wysiedleńcom etc.. Poza bowiem oczywistymi cechami warstwy ziemiańskiej, o których była mowa, działała tu także najprostsza pod słońcem  zasada - POSIADANIE DUŻEJ, PRYWATNEJ WŁASNOŚCI, która taką działalność umożliwiała.

Trzeba więc było radykalnie uporać się z tym problemem - problemem ciągle jeszcze istniejącej "głowy" polskiego społeczeństwa, dążyć do jego rozbicia, do zniszczenia silnych więzów lokalnych, do stworzenia społeczności zastraszonych niewolników pod nową egidą. Najlepiej jeszcze - zaangażowanych w grabież pod jakimikolwiek hasłami /np. tzw. sprawiedliwości dziejowej/. Zabrali się za to z cała pasją i poczuciem bandyckiej bezkarności polscy komuniści, podpierając się sowieckimi bagnetami. Mordując, grabiąc, rabując i wyniszczając polskie warstwy posiadające jakąś własność, szczególnie bezwzględnie postępowali z polskim ziemiaństwem. [ Pomijam tu całą walkę polityczną i wojnę z organizacjami niepodległościowymi po 1944 roku, gdyż nie jest to przedmiotem naszych rozważań. ] Szacuje się, że od sowieckich, niemieckich i polsko - ubeckich opresji życie straciło 60% polskich ziemian. To prawdziwy holokaust! Żadna inna polska warstwa społeczna nie poniosła tak horrendalnych strat! 

6 września 1944 roku i 17 stycznia 1945 roku / Dekret PKWN i Obwieszczenie Ministerstwa Rolnictwa i Reformy Rolnej / komunistyczny reżim wydał dekrety, na podstawie których dokonano grabieży ziemi, narzędzi rolniczych, inwentarza żywego, ogrodów, parków, lasów, stawów, zabudowań gospodarczych, zakładów przemysłu rolnego, domów rodzinnych, ruchomości -dzieł sztuki, mebli, bibliotek, archiwów. Wprowadzono też administracyjny zakaz zamieszkiwania przez wywłaszczonych ziemian w tym samym powiecie, w którym był ich majątek, a w każdym razie nie bliżej, niż o 30 km..Zbliżenie się do swojego lasu groziło śmiercią. [ Proszę to sobie wyobrazić w odniesieniu do siebie i swojej aktualnej sytuacji... ]

Po zniszczeniu ekonomicznym, ziemian prześladowano politycznie i społecznie, oczerniano i ośmieszano, zepchnięto na margines życia narodu, ziemiańskim dzieciom uniemożliwiano kształcenie na wyższych uczelniach. Dopadano je i publicznie piętnowano / z biciem przez gorliwych nauczycieli kilkuletnich "obszarników" po twarzy /  nawet w szkołach podstawowych. Część ziemiańskiej młodzieży zesłano do kopalń.

Jednocześnie pokazywano miejscowym, że wolno bezkarnie grabić - naturalnie tylko te resztki, których nie zrabowała sama komuna. W domach komisarzy były całe wyposażenia ziemiańskich dworów! Kradzież cudzego była przekleństwem całego PRLu, a i dzisiaj ta cecha rozwija się znakomicie, podtrzymywana dziarsko przez obecne "elity", podpierające kolejny, gigantyczny rabunek pookrągłostołowy formułą "państwa prawa". Tak, nie mylicie się Państwo - tę formułę wymyśliły dzieci komunistycznych komisarzy, którzy w latach 40tych obrabowywali Polaków. 

Tak więc dokonano nareszcie "ostatecznego rozwiązania" / to doskonałe, niemieckie określenie... / problemu "głowy" polskiego narodu. Jednocześnie kreowano nowe "elity", całkowicie obce nam kulturowo i - często - narodowościowo - wręcz cywilizacyjnie, o paskudnych życiorysach i karierach. I - całkowicie czerwonych i serwilistycznych umysłach, łącznie z elitami intelektualnymi i artystycznymi. To, z czasem, przełożyło się na kształtowanie umysłów i opinii społeczeństwa. [ Nawet na nE niekiedy pokutują takie opinie, a mówimy w tym wypadku o elitarnej grupie polskiej inteligencji niepodległościowej przecież! ] Pokolenia nauczone opluwania i wyśmiewania warstwy ziemiańskiej - "jaśniepanów", nauczone bezkarnego, akceptowanego ideologicznie rabunku cudzej własności wypracowanej przez pokolenia roztropnej gospodarki i służby Ojczyźnie, a także wykreowane po wojnie łże-elity i ich dzieci - dzisiaj zasiadają w sądach i Trybunale Konstytucyjnym, w Sejmie i urzędach państwowych, kreują życie i programy partii politycznych od 1989 roku. Roku, który, jak nam się wszystkim zdawało - miał być powrotem Polski suwerennej i sprawiedliwej, miał byc powrotem do zasad cywilizacji łacińskiej po nocy okupacji i bolszewii.

To, że III RP jest krajem nieprawdopodobnego złodziejstwa i zwykłego, państwowego, antynarodowego gangsterstwa / prywatyzacje, uwłaszczenia, brak reprywatyzacji i paserstwo zagrabionym mieniem / - niestety wiemy dobrze. To tylko oczywista konstatacja. Można ten stan nazwać "polskim syndromem własnościowym", który polega na pozbawianiu Polaków realnej własności poprzez brak reprywatyzacji i stałą spiralę podatkową / tak, tak, podatki to równiez pozbawianie własności! /. To jednak tylko nazwa choroby, a chcielibyśmy dociec jej przyczyn. Po 22 latach zdaje się, że i one stały się jasne. W 1989 roku. lewicowe i lewackie "elity", które administrowały "tym krajem" oraz kręciły opozycją, zawarły pod Okrągłym Stołem geszeft. Poza wątkiem gangsterskim, powszechnie już znanym, można przypuszczać, że był i ten, żeby nigdy, ale to przenigdy nie dopuścić do powrotu i umocnienia się PRAWDZIWYCH, POLSKICH ELIT. By Polacy mieli fałszywą, sztuczną "głowę", która we wszystkich aspektach życia społecznego wywodzi ich na manowce i zatracenie narodowe, jednocześnie wyprzedając obcym to, co dla każdego narodu nieodzowne do istnienia - Kraj.

Cdn.

KOMENTARZE

  • Autorka
    Zauważ, że z chwilą odebrania właśności, wybicia i zagłodzenia kasty bojowników, która stanowiła zagrozenie dla komuchów, no i po odebraniu szarym obywatelom prawa do posiadania broni - została im już tylko kasta bitych po mordzie wielbicieli "świętego spokoju". Czyli lemingów, które w stworzonych im dogodnych warunkach rozmnożyły się nad podziw.
    Bardzo potrzebny artykuł. Dzięki.
  • @sigma
    Również dzięki, Sigmo, za dobre słowo i otuchę. Będzie jeszcze ciąg dalszy. Nie ma zmiłuj już! Chromolę! Sesja wyjazdowa rządu do Izraela zapaliła ostatecznie WSZYSTKIE CZERWONE LAMPKI! A kochany PiS milczał... I milczy.

    A lemingi myślą, że z tą ciepłą wodą to będzie na zawsze... A Tusk siedzi i ZWIJA srebra rodowe...
  • Moja rodzina
    stracila majatek zaraz po wojnie. Potem wyrzucili ich z resztowki, jakis czas w dworku byla szkola, potem sklad nawozow sztucznych. Podlogi przegnily, dach byl nienaprawiany, w ciagu kilkunastu lat dworek rozpadl sie. Bylam tam w latach 80tych. Resztki parki, zarosniete krzakami i zasmiecone. Kilka kamieni z podmurowki. I tyle.
  • @Tertia
    To klasyczna opowieść :(
    W naszym majątku urządzono PGR, nieprawdopodobnie deficytowy przez lata. A przed wojną - był w szpicy wydajności, chociaż ziemie niespecjalne, polodowcowe. Stary dwór /bo już został wybudowany nowy/ stał nietypowo, w niecce. To, po rozgrabieniu - lali w tę nieckę świńską gnojowicę. Grabież polska /bo wcześniej niemiecka, w 1939 roku/ wyglądała tak: zajechały ciężarówy KBW /bo rodzina bardzo znacząca/, wysiadł "historyk sztuki" o absolutnie lewantyńskich rysach, chodził po dworze i pokazywał palcem, co żołnierze mają zabierać. Ponoć część naszych rzeczy była potem wyposażeniem Muzeum Narodowego w Gdańsku. Chodzi o cenne gdańskie meble.
  • Pani KOOSSOBOR
    No i niestety mimo tego, że z meritum artykułu się całkowicie zgadzam muszę zwrócić Pani uwagę na pewne ale bardzo istotne uproszczenie jakiego Pani dokonała. Cytuję:
    "Warstwą o szczególnym znaczeniu kulturotwórczym, we wszystkich aspektach tego pojęcia, byli polscy ziemianie."
    Otóż Szanowna Pani ziemianie nie byli jakąś elitą z zewnątrz, jakąś niewiadomego pochodzenia kastą przywódczą, która spadła z nieba. Oni pochodzili jak i wszystkie pozostałe warstwy Naszego Narodu z włościaństwa i taki jest ich pierwotny rodowód. I tak na przykład protoplasta Piastów był kołodziejem o przydomku nadanym mu przez jego plemię - Piast Kołodziej. Ciekawe również skąd pochodzi słowo PIAST. Następny z wielkich- twórca państwa poleskiego Mieszko I- czy wie Pani jaki jest pierwowzór jego nazwiska?????
    Szlachta polska do pewnego momentu w swej masie była tym o czym Pani mówi, a więc twórcą kultury i tradycji i stan ten trwał do momentu zakorzenienia właśnie tejże szlachty w tradycji i prawidłowego zrozumieniu przez nią swego pochodzenia tzn. gdzie były jej pierwotne korzenie oraz otwarcia się przez nią na zasilanie świeżej i zdrowej krwi najwybitniejszych jednostek z warstwy włościańskiej i mieszczan. Nie muszę chyba przypominać Pani roli destrukcyjnej jaką odegrała część tegoż ziemiaństwa w historii polski, gdy właśnie zatarło się w nim poczucie przynależności do wspólnoty jaką był naród polski i odcięcie się w wyniku tego od korzeni swego pochodzenia i hermetycznego zamknięcia jako kasty uprzywilejowanej zazdrośnie strzegącej swej pozycji i aktywnie przy tym uniemożliwiającej rozwój i dopływ z zewnątrz świeżej krwi najwybitniejszych jednostek z warstw niższych.
    Kiedy to hermetyczne zamknięcie szlachty się dokonało Polska zaczęła wchodzić w ślepy zaułek prowadzący prostą drogą do upadku.
    Tak więc włościaństwo jest tą ostoją a wszystko inne jest wtórne, tak szlachta i ziemiaństwo jak i mieszczaństwo. Myślę, że właśnie skuteczne odizolowanie się i hermetyczne zamknięcie szlachty oraz wyzysk i brak szacunku do pozostałych grup społecznych ( a szczególnie właśnie warstwy włościańskiej, z której sama szlachta się wywodziła) było przyczyną nieszczęść Naszej Ojczyzny. Nie tylko więc szlachta była nośnikiem wartości, ona te wartości zdominowała a innym warstwą uniemożliwiła skutecznie wyartykułowania swoich odwiecznych tradycji.
    Na marginesie chcę podkreślić aby nie sądziła Pani, że występuję tu jako obrońca partykularnych interesów chłopstwa wywodząc się z niego. Otóż nie wywodzę się z niego, żeby była jasność.
    Z resztą Pani wywodu zgadzam się i czekam na część III i kolejne, bo temat jest bardzo istotny, ciekawy i odkłamujący jednocześnie to co szczelnie zasłonięte jest przez politycznych szalbierzy.
    Pozdrawiam Panią życząc miłego dnia.
    AdNovum
  • autorka
    "Dwory i pałace nie pełniły roli jedynie rezydencji majętnych ludzi. W istocie były sercem dużego, gospodarczego przedsięwzięcia, jakie stanowiły dobra ziemskie."
    Zgadza się - folwark i dwór stanowił nierozerwalną całość i bez siebie nie mogły istnieć. Była to skomplikowana struktura społeczna i ekonomiczna, gdzie każdy miał swoje miejsce i swoje zajęcie. Jak w życiu były miejsca lepsze i gorsze, ale na ogół była to zintegrowana a nie zatomizowana społeczność.

    Jeżdżę sporo po Wielkopolsce i w niektórych wsiach widać, że jest tylko to co zostało zbudowane przed 100 laty, może nieco już nadgryzione zębem czasu, ale jest i dalej się wyróżnia wśród prawie martwego otoczenia. Integracji wsi nie widać. Przewodnika nie ma.

    Czekam na dalszy ciąg. O tym trzeba pisać i krzyczeć..
    Pozdrawiam.
  • @AdNovum
    Interesujące spojrzenie, sam jestem chłopem i nie zamierzam czuć z tego tytułu kompleksów przed herbowymi itd Zwłaszcza że nie brak było szkodników przed wieki i dalej tacy żyją, przykład Jaruzelskiego jest zbyt oczywisty, ale byli też konfidenci w środowiskach patriotycznych.

    Już od średniowiecza można było w ramach klasowego systemu feudalnego jednak chłopstwo, mieszczan podnosić cywilizacyjnie, edukować, wpajać odpowiedzialność za swoją parafię i cały kraj, słowem średniowieczny patriotyzm, później już poczucie narodowej odrębności od innych narodów bardziej wtedy dojrzałych, albo mniej...

    Kto miałby pokryć koszty COFANIA HISTORII? I skąd założenie że ład sprzed 1939 był idealną utopią, to już do Autorki Szanownej. Niestety nie da się tworzyć idealne sprawiedliwości, poczucie krzywdy sprawia iż nie widzi się całokształtu. Mam oddać część ziemi z reformy rolnej? A może zburzyć dom żeby spadkobierca hrabiego miał gdzie polować? Wszystko się wymieszało, ziemię po przodkach sprzedano (niekiedy paradoksalnie spółdzielni-kołchozowi) bo była w kawałkach odległych od domu, komasacje i jak to wyprostować? Gotówką? Czyją? Naszą? Czy to my wprowadzaliśmy sowietów i PPR do władzy? To nie moja wina, trzeba proszę Pani uznać w dużej mierze zasiedzenie w dobrej i złej nawet wierze.

    Niesprawiedliwy układ I i II RP został zastąpiony nikczemnym PRL, a teraz niegodziwą III RP. Taka jest historia. Walec zmian. Nie należy wymagać żebyśmy to my zwykli ludzie za to wiecznie płacili, cierpieli. Komuna nikogo nie pieściła, dali pole żeby zaraz żądać dostaw obowiązkowych, ceny w skupach bywały niskie. Po wsiach chodziły różne łajzy np czerwoni harcerze Kuronia i gnębili ludzi śpiewając sobie przy tym po hebrajsku, rosyjsku dla animuszu.

    Jako dziecko chłoporobotnika byłem poszkodowany w wielu aspektach socjalnych, uważano w latach 80-tych że wieś zawsze przetrwa, miasta miały lepiej, zawsze lepiej.

    Doceniam misję elit ziemian, jednak nie każcie płacić biedocie za krzywdy jakie wyrządziła nam Rosja, Niemcy, Mince-Bermany, zły świat nwo, nasi rodzimi zdrajcy. Warto zastanowić się jak odnowić życie wsi, miasteczek już bez ziemian starego typu. Potrzebne nowe elity i system organizacyjny, stąd np lansuję wizję powszechnego ruchu Jana Pawła II z oddziałami autonomicznymi, czy w pełni niezależnymi od jakiejś "góry".

    Warto ustalić co się działo po 1989 roku. Jak "przekształcenia własnościowe" dotyczyły majątków zagrabionych. Kto jest TYM RAZEM przejął, zagrabił, zarabiał na nich? Nie jakiś naród, ale konkretne osoby fizyczne i prawne.

    Ewentualna ustawa plus UE... zmuszą nas do rzeczy niebywałych. Są roszczenia żydowskie, niemieckie, ukraińskie, może i Marsjan. Damy się ograbić?
  • @AdNovum
    :) Naturalnie, SKĄDŚ przecież szlachta musiała się wywodzić! Zawsze w jakiejś zbiorowości są jednostki wybitniejsze, inteligentniejsze, dzielniejsze, odważniejsze w podejmowaniu decyzji, gospodarniejsze! Proszę tylko rozejrzeć się po swojej okolicy! Tak, po prostu, wszędzie powstawały warstwy wyższe, co petryfikowało państwo, gdyż przy pomocy samych kmieci - włościan nie sposób było prowadzić polityki. Co do Mieszka ... to dokument "Ego, Dagome iudex" wskazuje na skandynawskie pochodzenie księcia, ale nie dyskutuję, bom nie mediewistka.
    A jak Panu podoba się powoływanie się szlachty na rzymskie pochodzenie? :) Ponoć dotarł tu legion /bodaj za Swetoniuszem to przytaczam, nie jestem pewna/ i tak się chłopakom z Rzymu spodobało u Słowian, że NIKT nie wrócił do Italii! Jak patrzę na nosy mojego męża i syna, to doprawdy jestem w stanie się z tym zgodzić ;)) Żartuję tak sobie z rana, naturalnie.

    Nie zgadzam się z Pańską diagnozą upadku tej warstwy. W każdym państwie warstwy wyższe zamykały się, to naturalne. Na Zachodzie Europy również, a trwają spokojnie do dzisiaj. W POLSCE ZNISZCZONO TĘ WARSTWĘ FIZYCZNIE, odbierając ziemię /własność/ i, nierzadko, życie. W ciągu dziejów to warstwa chłopska raczej przejmowała elementy kultury szlacheckiej. Stosunki między obiema warstwami układały się różnie, niekiedy dobrze, a niekiedy dramatycznie. jakoś jednak bolszewia w 1920 roku nie zdołała chłopów ruszyć przeciwko dworom... Ale nie to jest przedmiotem moich artykułów!

    Piszę o obcinaniu polskiemu narodowi głowy, nie wchodząc w tematy, które Pan poruszył. Mam zresztą inne zdanie na ten temat, nie tak idealistyczne. Tutaj odnoszę się głównie do dwudziestolecia międzywojennego i momentu holokaustu ziemiaństwa. Zagłady, która skutkuje do dzisiaj i była, wobec polskiego narodu ZAMIERZONA. Bowiem to warstwa ziemiańska niosła ze sobą te idee, których brak tak fatalnie skutkuje do dzisiaj.
    Naturalnie, chętnie porozmawiam na Pańskie tematy kiedy indziej :) Teraz proponuję skupienie się na celowej zagładzie i podtrzymywaniu tego stanu przez WSZYSTKIE ugrupowania rządzące Polską po 1989 roku. Szukam przyczyn, proszę mi pomóc, boć to nie o ziemiaństwo tu idzie do końca! A o polską sprawę!
    Chłopi mają swoją, istotną rolę w utrzymaniu polskości, dzięki związkom z ZIEMIĄ i przywiązaniu do Kościoła. Chłopów nie udało się bolszewii rozkułaczyć do końca i - jako warstwa - przetrwali, dzięki Bogu. Gdyby bolszewia anihilowała tę warstwę, pewnie inaczej byśmy dzisiaj ze sobą tu rozmawiali. Chłopi właśnie "artykułują swoje odwieczne tradycje", proszę Pana. Bardzo ułatwia im to WŁASNOŚĆ, której nie zdołano im wydrzeć. A jeśli w przyszłości, żeby zlikwidować problem "Polska" i tę warstwę zniszczą? Ustawami, podatkami etc.? To jest do zrobienia, zapewniam Pana.

    Ale piszę dalej! :)
    Pozdrawiam i dziękuję za Pański głos.
  • @Ewa Rembikowska
    Dziękuję za miłe słowa zachęty. Własnie to robię!

    PS. Marcin Libicki /ojciec/ napisał książkę "Dwory w Wielkopolsce" - czy zbliżony tytuł, nie mam w tym momencie książki pod ręką. Z tą książką warto podróżować po Wielkopolsce. Polecam :)
    Ale p. Libickiego, naturalnie, nie polecam. ;)

    DEZINTEGRACJA I ZATOMIZOWANIE! Właśnie!
    + brak przewodnika i wykreowanie FAŁSZYWEGO przewodnika.
    O tym właśnie usiłuję pisać.

    Również pozdrawiam.
  • @Marek Kajdas
    Witam.
    Proszę poczekać na następną część artykułu, dobrze? Zapraszam!

    Niezależnie od tego, do Pańskiego komentarza odniosę się za kilka godzin, gdyż tryb dnia nakazuje mi oderwać się od komputera i pędzić po zakupy - taka proza życia...

    Pozdrawiam.
  • @Marek Kajdas
    Pozwoli Pan, że "się wetnę".
    Zamierzony cykl moich artykułów nie jest pisany z pozycji, pardon, "klasowych". Tych pozycji mam wyżej dziurek w nosie. Od 1944 roku to kazano nam ćwiczyć. Tak, znam mniej więcej sytuację po "uwłaszczeniu", dostawy przymusowe, przymusowe omłoty do wtóru młodzieżowej kuroniady etc..
    I nie idzie tu o "cofanie historii", byłabym wdzięczna za uważne przeczytanie obu dotychczasowych postów, a i moich uzupełniających komentarzy.
    Najłatwiej zgadzać się z CUDZĄ KRZYWDĄ, pod jakimikolwiek pretekstami, już to "klasowymi", już to rając nam tzw. "konieczność historyczną". To stricte komunistyczne pojęcia! I tak właśnie wychowano nową, czerwoną, polską inteligencję. O tym również pisałam. Towarzysz Lenin zaciera krwawe łapy w piekle! O Bermanach nie wspominając.
    Moje artykuły w istocie traktują o pozbawianiu Polaków własności i o wycięciu fizycznym i ekonomicznym polskiej elity. Czego skutki widać wyraźnie: na czele polskiej inteligencji /bez cudzysłowiu, niestety/ uplasował się Michnik...
    Ziemianie nie chcą nikomu zabierać ziemi z reformy! Też to napisałam! Proszę uprzejmie przeczytać!
    Prosiłam również inne poszkodowane państwową grabieżą środowiska /np. ok 400 tysięcy rodzin chłopskich/, by się odezwały. Piszę o ziemianach z kilku powodów, które wyłuszczyłam, a także i z tego, że to środowisko znam najlepiej i - jako były historyk - ubolewam nad zagładą tej warstwy, z ogromną szkodą dla Polski.
    Mówimy o WŁASNOŚCI, a nie o cofaniu historii. Tylko własność bowiem daje możliwości NIEZALEŻNEGO DZIAŁANIA. To jest abecadło tworzenia czegoś nowego, jakkolwiek by się takie inicjatywy nazywały. Kto płaci - ten ma wpływ na inicjatywę - to chyba nie podlega dyskusji? Jest jeszcze pojęcie lidera społecznego - osoby niezależnej finansowo, cieszącej się mirem i uznaniem.
    O tych sprawach będzie w następnym odcinku. Zapraszam. Pochodzenie NIE MA TUTAJ NIC DO RZECZY, na litość boską! O normalną Polskę chodzi. I - powtarzam - proszę nie zgadzać się na cudze krzywdy. Jak Pan sam widzi i pisze - na aktualne i przyszłe krzywdy spokojnie zgadzają się antypolskie elity, które tutaj rządzą. Raz ruszony kamyczek - pociąga lawinę... O te następne krzywdy nie będzie się już komu upomnieć... skoro Pan uważa, że "konieczność dziejowa" załatwiła polskie elity i już trudno, stało się, mleko rozlane. Ja walczę o normalność. A współczesna Polska nie jest normalna. Jest zamienianiem narodu w stado bydła roboczego - ale o tym przecież Pan doskonale wie. Walczmy o powrót prawdziwych, polskich elit. Liczę na Pana :)
  • @KOSSOBOR
    Nie specjalnie interesuje mnie etos przedwojennych ziemian, szczególnie jeśli byli tą elita i mieli ster w rękach. Natomiast, rozumiem ją, i nie odmawiam. Nie widzę też powodu, żeby KOSSOBOR nie próbowała odtwarzania jakiejś, nowej formy, starej wspaniałej elity. Jeśli w to wierzy? Istnieje szansa, że jej wyjdzie i to będzie nawet coś dobrego!:D

    Ja patrzę na to przez pryzmat solidaryzmu, sprawiedliwości, jedności narodu, naprawiania krzywd polskich. No i oczywiście w kontekście rachunku jaki przyjdzie zapłacić. Na razie cały czas nie widzę tego cudownego rozwiązania, które nie będzie znaczącym obciążeniem.

    Jest krzywda, albo jej nie ma. Jak jest, to jakie mamy możliwości jej zadość uczynienia i kiedy.
    Tylko tyle i aż tyle. Mam nadzieje, że jak ta elitarna grupa dostanie już to o co im chodzi i wzrośnie na tym, to potem nie przekonam się, że spełniłem rolę pożytecznego idioty i teraz to już mnie ta elita nie potrzebuje i powyższych dyrdymałów, bo teraz to oni już nam zrobią wszystkim dobrze, z tym, że sobie lepiej oczywiście.
  • @KOSSOBOR 11:43:16
    Ależ proszę Szanownej Pani ten wątek jaki ja wyodrębniłem z artykułu jest szalenie ważny, bo wyjaśnia min. DLACZEGO????? i wzt. cytuję:
    "Piszę o obcinaniu polskiemu narodowi głowy...."- ma Pani rację głowa została ucięta temu narodowi ale czy ta głowa sama dużo wcześniej nie wyodrębniła się od narodu? Czy ta głowa chciała połączyć się silnym karkiem- mieszczaństwem i szyją- wybitnymi przedstawicielami chłopstwa w jedną NARODOWĄ CAŁOŚĆ. Tak zgadzam się w pełni z Pani tezą o przywódczej, edukacyjnej i wychowawczej roli szlachty i ziemiaństwa w okresie porozbiorowym (a najbardziej po ostatnim powstaniu), ale niech Pani zwróci uwagę na to, że jednak chłopstwo nie potrafiło docenić tego ziemiańskiego wysiłku i jego wybitnej roli. Nie dość tego chłopstwo stało obojętnie z boku, a nawet w skrajnych przypadkach czynnie uczestniczyło- w czasach PKWN- w rozliczeniu się bolszewików i ich pachołków z ziemiaństwem. Skąd się więc wzięła taka niewdzięczność ze strony tych co wdzięczni być powinni?
    Powiem Pani jeszcze i o mieszczaństwie, które Pani też pomija- otóż mieszczanie podlegali takim samym represją jak i ziemianie. Czy wzt. też byli nośnikami patriotyzmu i tradycji polskiej?
    Proszę to przeanalizować, bo tu właśnie jest ten przysłowiowy pies pogrzebany.
    Pozdrawiam i czekam niecierpliwie jak zawsze na dalszą Pani "Ukrytą Prawdę".
    AdNovum
  • @Torin
    Cześć, Torin.
    Te elity są, jeno gołodupce i nie mają na politykę, jak np. pan Opara... Sami tu z tego korzystamy, a p. Opara korzysta z naszych zaangażowań. Do polityki - a to sprawa narodowa przecież - potrzeba kasy, którą albo trzeba skitrać, albo posiadać własność. I jej używać. Do klasy rządzącej od , powiedzmy, 1989 roku nie mam zaufania po 22 latach przekręcania Polski i systematycznego, konsekwentnego zamieniania Polaków w stado bydła roboczego. Już kiedyś "rozmawialiśmy" tutaj o polskim etosie tej warstwy. I - o Witosie! Pamiętasz? To o te, polskie geny tu chodzi, a rozejrzyj się, kto Polską rządzi... Co oni wszyscy mają wspólnego z polskością? Z polskim interesem?
    Zapraszam do przeczytania całości /jak napiszę :)/.
    Pozdrawiam.
  • Gwoli uzupełnienia wpisu z 17:24:24
    Jeszcze raz chcę mocno podkreślić aby nie być opacznie zrozumianym:
    BOLSZEWICKIE PACHOŁKI ( ALE I NIEMCY PODCZAS II W.Ś.) RÓWNIE MOCNO PODDAWALI REPRESJĄ SZLACHTĘ I ZIEMIAŃSTWO JAK I MIESZCZAN ORAZ NAJWYBITNIEJSZE JEDNOSTKI SPOŚRÓD CHŁOPSTWA
    ( tzw. KUŁACTWO).
    DLACZEGO TAK SIĘ STAŁO???????
    Ano dlatego, bo oni wszyscy- trójkąt społeczny- był ostoją NARODU, tego właśnie wcześniej szlachta nie potrafiła pojąć natomiast zaborcy i ciemiężyciele Polski DOSKONALE ROZUMIELI !!!!!!!!!!!!!!!
    Na kim oparła się władza bolszewicka w Polsce?- Na środowiskach patologicznych i świadomych zaprzańcach. Pytanie kto był kim?
    Pozdrawiam gorąco w ten upalny dzień.
    AdNovum
  • @KOSSOBOR
    Po wojnie był krótki okres, kiedy pozwolono na działalność tzw drobnej przedsiębiorczości. Przedsiębiorcy byli różnego pochodzenia - nie wchodzę tu w tzw klasowość - nie ma to tu znaczenia. W końcu politechniki, szkoły techniczne i inne kończyli w okresie międzywojennym wszyscy młodzi ludzie najróżniejszego pochodzenia ziemiańskiego, mieszczańskiego robotniczego i chłopskiego. Potem te przedsiębiorstwa rozbito podatkami, albo, jak się nie dało, urzędy skarbowe miały doskonałe narzędzie - domiary - w wysokości dowolnej sumy złotych wziętej dosłownie z sufitu.
    A ile młynów na wsi zniszczono w podobny sposób?
    Prywaciarz - to było w tym czasie określenie wysoce pejoratywne!
  • @Tomasz A.S.
    Oooo, proszę Pana, domiarami łupiono i niszczono wszelkie prywatne przedsięwzięcia! Pamiętam utrapienie mojego Ojca, lekarza z prywatnym gabinetem!

    W Gdyni pewien szaleniec sam wyrzeźbił piękny płot i otoczył nim swoją posesję. Przyszedł urząd i dowalił domiar za "luksus". Szaleniec natychmiast znormalniał i osobiście, siekierą, na oczach urzędu rozwalił płot. Potem bał się nawet siatkę postawić.

    A ten piekarz z Poznania, który rozdawał nie sprzedany chleb biednym?! Urząd zniszczył człowieka do zera! TERAZ!
  • @KOSSOBOR 14:23
    Cytuję: "....domiarami łupiono i niszczono wszelkie prywatne przedsięwzięcia!"- tak było za komuny, szczególnie w jej pierwszej fazie polegającej na ujarzmieniu polaków.
    Ale muszę Pani powiedzieć, że obecnie w "wolnej" Polsce dzieje się tak samo tylko metody są bardziej subtelne, wszystko się robi sterylnie w białych rękawiczkach w oparciu o prawo.
    Nadal więc Polska jest niszczona dokładnie tak samo jak od 1939 roku- to jest kontynuacja tego co rozpoczęli bandyci niemieccy.
    AdNovum
  • @AdNovum
    Domiar to jest pikus proszę państwa, choćby tu na nE w dziale vabank opisano nowe sposoby bankowe, wciska się kredyt, czasami na siłę, by potem zażądać natychmiastowej spłaty i przejąć majątek. Zabawy na kursach w tym franka itd itp. Kto ma konto w DB? Niech ma świadomość, że ten bank działa na szkodę Polaków...
  • @AdNovum
    Więc walczmy o POLSKIE, niezależne finansowo od OBCYCH elity! To jest podstawowa myśl moich artykułów! Stąd tak wściekam się, gdy dyskusja schodzi na tfu!, "klasowość".

    Proszę, piszcie Państwo o innych grupach społecznych, poszkodowanych komunistyczną grabieżą! Już pisałam - wiem odrobinę o chłopach, a sporo o ziemianach.

    Piszcie! Dawajcie świadectwo! Nawet opis poszczególnych przypadków jest cenny i może w końcu unaoczni czerwonym mózgom części polskiej inteligencji, CZYM BYŁA W ISTOCIE NACJONALIZACJA! Bo oni sądzą, że to była ... "sprawiedliwość dziejowa".... :((( A teraz narzekają, że Polski już nie ma.
  • @Torin
    A kredyt odwrócony...?
    Pewnie na Pomorzu takiego kredytu udziela chętnie DB?
  • @ All
    Wczoraj napisałam trzecią część reprywatyzacji. Pod sam koniec tekstu sięgnęłam po herbatkę ponad laptopem i .... ciapnęłam w klawiaturę? nie mam pojęcia jak - ale kilka godzin pracy zniknęło! Jasny gwint! Muszę od nowa. Przepraszam za zwłokę.

    Nieszczęśliwa autorka.
  • @KOSSOBOR
    No, nareszcie wepchnęłaś tego folbluta w logo! Piękne zwierzątko i w ogóle aż szkoda, że nie umiem tego powiększyć. Brawo!
  • @KOSSOBOR
    Kredyt odwrócony hicior, ale myślę, że w całym kraju.
    Fajne jest też: sprzedaj niepotrzebne złoto, będziesz mieć na leki.
  • @sigma
    Przy pomocy palcacika w postaci jednej młodej :) Fotka adekwatna do państwa na niej - jesienna. Ale wesoła. A Damokles jest rzeczywiście piękny!
  • @Torin
    Naturalnie, ale ze szczególnym uwzględnieniem Pomorza , Warthegau i Oderlandu... Pommern chciałam napisać... To Pomorze napisało mi się z przyzwyczajenia. Można też: Gau Danzig - Westpreussen. Nie mówiąc o Ostpreussen, gdzie Mazury, takie cudne...
    Niemcy to mądre państwo. Jak mawia Michalkiewicz - poważne.
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej