Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
370 postów 12605 komentarzy

KOSSOBOR

KOSSOBOR - Niby z porządnej rodziny, a do komedyantów przystała. Ci artyści...

Dlaczego w Polsce nie ma reprywatyzacji? UKRYTA PRAWDA. Część III.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Uczciwa, rodzinna własność skutecznie przeciąga wahadło wyborcze na prawą stronę. Stwarza potężna grupę ludzi o ugruntowanym poczuciu swego miejsca w życiu społecznym.

 Ciąg dalszy.

 

 

W przypadku powrotu prawdziwych, polskich elit natychmiast opadłby blichtr z różnorakich „dyżurnych katolików”, podejrzanej konduity „pasterzy”, nowych europejczyków maści wszelkiej - primo voto wyznawców Lenina i Stalina oraz unii pod egidą Kominternu, gwiazd dziennikarstwa i nadredaktorów, o „autorytetach moralnych” i niemoralnych nie wspominając. Polacy zdefiniowaliby w końcu swoje zasadnicze interesy i nie głosowaliby od Sasa do lasa, pod dyktando mediów. Uczciwa, wielopokoleniowa, rodzinna własność bowiem skutecznie przeciąga wyborcze wahadło na prawą stronę. Stwarza potężną grupę ludzi o ugruntowanym poczuciu swego miejsca w życiu społecznym. Stwarza stały, prawicowy elektorat, co doskonale dyscyplinuje partie polityczne.

 

Niezależne ekonomicznie polskie elity, oparte na prywatnej, wielopokoleniowej własności i tradycji nie ulegną tak łatwo wpływom obcych i rodzimych antypolskich sił. Zbyt wiele miałyby do stracenia, w tym nazwisko, twarz i honor, pojęcia kompletnie niedostępne większości dzisiejszych polityków. Własność i tradycja tworzy bowiem klasę polityczną o silnym instynkcie państwowym, o klarownych aspiracjach, niekoniunkturalnych i bardziej weryfikowalnych. Iluż mamy wyrazistych posłów? Nie chodzi o oryginałów, hucpiarzy, zadymiarzy czy oczywiste ułomności umysłowe. Pytam o posłów, o których wiemy z całą pewnością, o co konkretnie walczą w naszym imieniu i czy w ostateczności nie poddają się tzw. dyscyplinie partyjnej, co nimi kieruje, jaki duch? Gdzie są dobre, polskie nazwiska w rządzie, administracji, parlamencie, w dyplomacji? W dziennikarstwie w końcu, skoro mamy epokę wszechwładztwa mediów? Tak oczywiste w kręgach ziemiańskich przed wojną, ale i do dzisiaj, pytanie: „a z których to ……skich?” nie było li tylko oznaką kastowości. Było natychmiastowym ustaleniem, z kim ma się do czynienia, czy jest to osoba godna zaufania etc.. Gdy dzisiaj zadamy takie pytanie w stosunku chociażby do „autorytetów moralnych” – to włos jeży się na głowie! / „Panie redaktorze, a z których to Michników?”/

 

Tak więc te „autorytety”, jako się rzekło, ustaliły pod Okrągłym Stołem, że po tak znojnej, gangsterskiej robocie ich tatusiów trwającej od 1944 roku, w nowej Polsce prawdziwych, polskich elit nie będzie, ergo – nie zwróci się majątków polskim przemysłowcom, ziemianom, kupcom, rolnikom, właścicielom domów i parceli, by, opierając się na własności, nie wysforowali się w sposób naturalny na szpicę społeczeństwa. Wygląda na to, że było to jednym z warunków dopuszczenia do oficjalnego życia politycznego dla wszelkich, systemowych ugrupowań, z opozycyjnymi włącznie. Obok, naturalnie, panaMichalkiewiczowskiego „my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych”.

 

Łże-elity? To prawda. Wykształciuchy? Też prawda. Brak prawdziwych, polskich elit? Całkowita prawda. Niechęć do odtworzenia właśnie tych prawdziwych elit? Absolutna prawda, dotycząca, niestety, również formacji, która rozbudziła nadzieję na prawdziwą Polskę, czyli Prawa i Sprawiedliwości. Swoją wypowiedzią przed wyborami parlamentarnymi w 2005 roku, że jest przeciwnikiem reprywatyzacji, Jarosław Kaczyński sprawił, że duża część osób, oczekujących na zwrot zagrabionej własności przerzuciła ostatecznie swoje głosy na Platformę, wtedy będącą oficjalnie /choć pozornie/ „za”. Głosowali po prostu za swoją wytęsknioną własnością. Gdyby Kaczyński tych głosów nie stracił – być może inaczej wyglądałyby proporcje w sejmie, a i rządy PiSu.

 

Trudno to wytłumaczyć „przeoczeniem” wytrawnych polityków, stojących na czele tej partii, zda się, szanujących polską historię i tradycję, chcących umocnienia państwa. Widocznie niechęć Pisu do reprywatyzacji musi mieć chyba inne uwarunkowania. Postępowanie w myśl dyrektywy Michnika, przytoczonej na początku, by nie uszczuplać złodziejskiego majątku kumpli od geszeftu okrągłostołowego? Niedopuszczenie do powrotu prawdziwych, polskich elit, by zachować całkowitą władzę nad zbaraniałym, pozbawionym możliwości ekonomicznych - a więc i politycznych - narodem? Zamienionym w stado bydła roboczego do płacenia podatków i wieczystych „odszkodowań” międzynarodowym filutom wiadomego „przemysłu”, czy też kolejnym filutom od przekrętu z CO2? Nie mającego wpływu na narodowe bogactwa naturalne? Rządzonym de facto przez media, w których to koło łże-elit się zamyka? A może chodzi o jakieś europejskie, bliskowschodnie czy amerykańskie układy, zawarte ponad narodem?

 

Dlaczego kłamliwie wmawia się Polakom, że państwa nie stać na reprywatyzację? Że reprywatyzacja obciąży podatników? Że, jak to ujął Jarosław Kaczyński, nie ma powodu, by biedny, polski podatnik płacił byłym właścicielom? Kto więc czerpał zyski przez 67 lat z używania cudzego majątku? Kto, w paskudnym, paskarskim procederze handluje od 1989 roku tym majątkiem, mimo zastrzeżeń dawnych właścicieli i spadkobierców? Na co są przeznaczane zyski z tego paserstwa?

 

Zdaje się, że najbardziej emocjonuje przeciwników reprywatyzacji własność ziemska. Otóż

ziemianie nie chcą pieniędzy! Chcą zwrotu ziemi i domów, lub tego, co z tych domów pozostało. NIE ROSZCZĄ SOBIE PRETENSJI DO ZIEMI, KTÓRĄ DOSTALI CHŁOPI W RAMACH REFORMY ROLNEJ /Uchwała Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego/. Ziemianie chcą reprywatyzacji w naturze i zwrotu 100% własności tam, gdzie jest to możliwe, lub reprywatyzacji mieniem zamiennym, bądź bonami kapitałowymi.

 

Jak się rzekło, nikt tej ziemi z Polski nie wywiózł na szczęście. Na północy i zachodzie Kraju ciągną się popegeerowskie pustki i ugory, owo mienie zamienne /ale przecież nie jedyne/.  Na co i na KOGO ta ziemia czeka? KTO zasuflował uchwalenie drańskiego prawa, na podstawie którego za mała chwilę KAŻDY będzie mógł kupić w Polsce ziemię rolną? KOGO będzie na to stać? Już Niemcy tylko przebierają nogami, by w ramach jakiejkolwiek polityki, np. regionalnej, objąć te ziemie w ponowne posiadanie i w sposób pokojowy odwrócić skutki rozpętanej przez siebie wojny. Państwo niemieckie zawsze miało pieniądze na wspieranie swoich obywateli w starym, niemieckim Drang nach Osten.

 

Dlaczego nie zreprywatyzowano tymi ziemiami Kresowian, gdy WYWALCZYLI sobie w Strasburgu rekompensaty za utracone na wschodzie mienie? Przecież Stalin „dał w zamian”, po zagrabieniu naszych Kresów, ziemie północne i zachodnie? Dlaczego obciążono kresowymi rekompensatami budżet i podatników? O co tutaj chodzi? Co jest w tej ziemi takiego, że nie można jej zwrócić Polakom? Kto to ustalił? Z kim? Kiedy? Kto z polityków dotrzymuje tych „umów”?

 

Dlaczego nowi, szemrani krezusi mogą kupować od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa /to właśnie ten paser/ gigantyczne obszary ziemi, jeżeli bolszewickie ustawy nacjonalizacyjne dalej obowiązują? Bo właśnie tak orzekają polskie sądy!

 

Spójrzmy na profil prawny. Grabieży polskich majątków dokonano w trybie całkowicie pozakonstytucyjnym. Utworzony w ZSRS tzw. „Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego” wydał w Lublinie, 22 lipca 1944 roku manifest, zwany „Manifestem Lipcowym”, na podstawie którego dokonano bezprzykładnego pozbawienia własności wielu Polaków. W tym czasie działał w Londynie legalny rząd polski na wychodźstwie i obowiązywała konstytucja z kwietnia 1935 roku, która w sprawach ziemskich opierała się na konstytucji marcowej z 1921 roku. Konstytucja marcowa stanowiła, że państwo może skonfiskować ziemię jedynie dla ważnych celów i za odszkodowaniem. Art. 49 Konstytucji kwietniowej uprawniał do wydawania dekretów z mocą ustawy jedynie prezydenta RP, wówczas – Władysława Raczkiewicza. Prawo inicjatywy ustawodawczej przysługiwało rządowi /art. 50/, wówczas pod przewodnictwem Stanisława Mikołajczyka. PKWN nie miał w ogóle żadnych uprawnień do inicjatywy ustawodawczej, a co dopiero w zakresie wydawania dekretów z mocą ustawy.

 

W 1994 roku Sąd Najwyższy wydał opinię określającą akty wywłaszczające – dekret PKWN z 6 września i obwieszczenie Ministerstwa Rolnictwa i Reformy Rolnej z 17 stycznia 1945 roku – jako akty wydane z oczywistym naruszeniem norm konstytucyjnych. Trybunał Konstytucyjny w uchwale z 16 kwietnia 1996 roku podkreślił, że PKWN, który wydał dekret, na podstawie którego ograbiono Polaków, był organem pozakonstytucyjnym. TK zajął w tej sprawie również stanowisko w swym orzeczeniu z 20 listopada 2001 roku. Warto również spojrzeć na przywołane powyżej dekrety, na tryb oraz faktyczny sposób wywłaszczeń przez pryzmat konstytucji z 1997 roku, by stwierdzić oczywiste sprzeczności między nimi, a gwarantowanymi prawami obywatela.

 

Wszystko to nie ma najmniejszego znaczenia wobec ziemian i chłopów w zadekretowanym przez Michnika „państwie prawa”. Tak więc jeżeli ustawy nacjonalizacyjne obowiązują do tej pory, jak to w kilku sentencjach orzekały polskie sądy w sprawach o reprywatyzację, to do roboty, organa jawne, tajne i dwupłciowe! Nacjonalizować krezusów i rozkułaczać pomniejszych właścicieli ziemi, o zakładach przemysłowych i firmach różnorakich nie wspominając! To byłoby dopiero konsekwentne „państwo prawa”, takie, jakim je widza polskie sądy. A co za eldorado dla Skarbu Państwa! Istne perpetuum mobile i remedium na ciągłe braki w kasie. No, jeśli nie ma tej konsekwencji, to znaczy, że są tacy, co mogą mieć i tacy, co nie mogą, czyli ziemianie. Powody tej różnicy wyjaśniłam wyżej.

 

Co do konkretnych pieniędzy – słuch zaginął o funduszach na przeprowadzenie i wsparcie reprywatyzacji z Banku Światowego czy o funduszu PHARE. Swego czasu było o nich głośno. Gdzie są? Jaka to skala? Na temat tych pieniędzy zapadła grobowa cisza. Dlaczego żaden z posłów nigdy nie podniósł tej kwestii? Dlaczego nikt, nigdy nie zapytał o najważniejszy i najbogatszy bank rolny, o Towarzystwo Kredytowo – Ziemskie? Dlaczego powstało Polskie Towarzystwo Ziemiańskie, a nie Związek Ziemian – kontynuacja przedwojennej organizacji ziemiańskiej, który mógłby dochodzić przedwojennych aktywów? /Gminy żydowskie z tym problemem, jak wiemy, poradziły sobie./

 

Czy to wszystko są jedynie zwykłe przypadki, zaniedbania, niezręczności, brak głębszej refleksji i zwykła głupota? Po 22 latach „nowej” Polski można stwierdzić z cała pewnością, że brak reprywatyzacji w Polsce jest świadomą, celową, zaplanowaną, antypolską polityką, wywodzącą się ze zmowy „elit” administrujących „tym krajem”, gdyż polskie ziemiaństwo i polska klasa średnia jest dla tych „elit” największym zagrożeniem. Wyjęcie sporej i szczególnej grupy Polaków spod cywilizowanego prawa, skutkuje zamienienie pozostałych w społeczność nie potrafiącą zdefiniować i obronić swoich interesów, nie potrafiącą wygenerować takich partii i polityków, którzy by te interesy wyrażali.

 

Polska jest jedynym krajem z dawnych tzw. Demoludów, który nie przeprowadził reprywatyzacji swoich obywateli. Z najweselszego baraku w tych Demoludach staliśmy się wiecznym płatnikiem podatków i roszczeń, oraz rezerwuarem taniej siły roboczej pod specjalnym nadzorem. Przemysł wyprzedany. Za chwilę przyjdzie czas na sprzedaż ziemi. Będziemy handlować runem leśnym przy drogach? O ile nam pozwolą wejść do lasów, bo i na lasy się szykują. Oraz na ustrój wodny.

 

Czy przeciwna zwrotowi mienia polskim obywatelom opozycja, po ewentualnym przejęciu władzy, zamierza usatysfakcjonować druga stronę, z którą PO zawarło umowy? Na przykład – niedawno, na sesji wyjazdowej rządu do Izraela? Tak pytam, na marginesie problemu z polską ziemią…

 

Tak więc, jak Państwo widzą, reprywatyzacja własności ziemskiej jest znacznie szerszym i poważniejszym problemem, niż można by przypuszczać.

 

Jeszcze raz apeluję do osób z INNYCH środowisk pokrzywdzonych nacjonalizacją. Piszcie o tym! Nawet pojedyncze świadectwa są cenne! 

KOMENTARZE

  • --ZIEMIAŃSTWO- DNA Narodu --każdego !!
    FUNDAMENTALNE PYTANIE -- z których to Pan panie Szechter -szechterów ?? aaa ??!!! nie było komu powiedzieć --aaa !!!!
  • @autorka
    "...ziemianie nie chcą pieniędzy! Chcą zwrotu ziemi i domów, lub tego, co z tych domów pozostało."

    Jest chyba jeszcze gorzej, bo gdy Antoni Chłapowski chciał odkupić od państwa część jednego z majątków należących niegdyś do jego rodziny, to po prostu nie pozwolono na to. W końcu udało mu się wykupić zdewastowany pałac z niemniej zrujnowanymi zabudowaniami gospodarczymi w Jaszkowie. Teraz to miejsce - za sprawą Centrum Hipiki - tętni życiem
    Nieco lepiej było w Brodnicy - spadkobiercy byłych właścicieli udało się pałac odkupić i odrestaurować, ale ziemi - już nie. Ziemią dysponuje Agencja Nieruchomości Skarbu Państwa i dzierżawi ją Mrozowi z Borka. Gmina z tego tytułu grosza nie ogląda.

    Temat rzeka... Na pewno żaden rząd nie zrobił nic, by powstała (odtworzyła) się polska klasa średnia.
  • Ziemianie
    Form odszkodowawczych jest bez liku - jedną z nich byłoby zwolnienie wywłaszczonych z płacenia podatków w określonej wysokości.

    Najgorszą dla mnie konsekwencją grabieży jest przerwanie ciągłości kultury materialnej.

    Bez restauracji nie byłoby Francji.

    Pozdrawiam,
  • @ninanonimowa
    Z Szechterów - to dość jasne od razu. Z Michników - mylące jakby, prawda?

    A z Różańskich? Jakie ładne, polskie nazwisko!
  • @Ewa Rembikowska
    Pan Antoni Chłapowski, nadzwyczajny szaleniec SPRAWY, wrócił z zagranicy i miał jakieś środki na kupno kawalątka SWOJEGO majątku. A jakież to ważne nazwisko dla Wielkopolski! Centrum Hipiki sam wymyślił i zrobił, bo to koniarz nad koniarzami.
    Tak, to ziemia pracowała na dwory i pałace. Po cholerę mi dwór bez ziemi?Wszyscy tam knajpy zrobią założą albo hotele? Na zad...u? Właśnie tu o ZIEMIĘ chodzi!

    Pozdrawiam i zapraszam do pisania na te tematy! Niech wszyscy wiedzą o co tu naprawdę chodzi! Bo tu, na nE, niektórzy mają tzw. "klasowe" podejście do tematu i łatwo wybaczają CUDZE KRZYWDY w imię ... tzw. sprawiedliwości społecznej.
  • @Szpanka
    Tak, tych form rekompensat może być wiele, ale głównie o ziemię idzie. Co starałam się wyłuszczyć.

    To przecież nie tylko kulturę materialną przerwano! To miało znacznie głębsze implikacje, czego przecież doświadczamy :(((

    "Bez restauracji nie byłoby Francji" - właśnie. A Polska jest...???

    Również pozdrawiam.
  • @KOSSOBOR
    [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=29772ec901da1650][IMG]http://images45.fotosik.pl/837/29772ec901da1650m.jpg[/IMG][/URL]
    Zabudowania gospodarcze Szypłów koło Mieszkowa (Jarocin).
    Pałac ktoś kupił i jest restaurowany.
    A reszta? W Wielkopolsce byłe majątki zostały przejęte przez PGRy, teraz ziemią włada Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa, dzierżawiąc znajomym królika (bo to dopłaty unijne), a sprzedać byłym właścicielom nielzia. Brodnica, którą wspomniałam, również inne majątki żyły z ziemi. Teraz każdy element dawnej całości funkcjonuje osobno. Dzierżawca płaci czynsz do skarbu państwa (chyba, że jest zwolniony) a wieś, gmina nic z tego nie ma. Kasy ma tyle, ile wyrwie z budżetu centralnego.
    Więc kto jest teraz największym feudałem? Na dodatek nie dbającym zupełnie o swój majątek?
  • @ KOSSOBOR
    Manifest 22 lipca wydany przez PKWN i jego dekrety nie ma żadnej mocy prawnej. Więc jeśli ktoś- jakiekolwiek- władze powołują się na jego moc sprawczą i bredzą o jakiś "prawach nabytych" to robią to w celu uzasadnienia zwykłego paserstwa. Władze III RP (PRL-u bis) w związku z powyższym są współuczestnikiem przestępstwa kradzieży mienia oraz współuczestnikiem, przez przestępstwo zaniechania, zbrodni popełnionych na Narodzie Polskim począwszy od 22.VII.1944 roku.
    Co zaś do poruszonego przez Szanowną Panią problemu bezwzględnej walki prowadzonej przez obecne ( i oczywiście byłe władze okupacyjne pod kierunkiem pachołów moskiewskich) władze państwowe przy pomocy tzw. administracji publicznej z rodzącą się w ciężkich bólach warstwą średnią to jest to fakt znamienny. Otóż świadczy on (a nawet jest dowodem) o tym, że władze te nie traktują Narodu Polskiego jak suwerena, a wręcz przeciwnie- traktują Go przedmiotowo, gdyż warstwa średnia (przemysłowcy, "kułacy", rzemiosło, ziemiaństwo, wolne zawody itd.) będąca elitą narodu, przez swoją pozycję materialną i wysoką świadomość społeczną jest dla tychże PASOŻYTNICZYCH WŁADZ ŚMIERTELNYM ZAGROŻENIEM. I ten fakt jasno pokazuje, w którą stronę Polska zmierza. A więc nie zmierza ona w stronę prawdziwej demokracji i pełnej suwerenności narodowej, a w kierunku postkolonialnego państwa o statusie Bantustanu z uprzywilejowaną kastą polityczno-urzędniczych pasożytów pozbawionej moralności. Takiej władzy odpór stawić tylko mogłyby zorganizowane o mocnej pozycji grupy społeczne, świadome swojej roli i wartości, takie jak na przykład warstwa średnia więc władze polityczne (mafia państwowa: partie polityczne-administracja państwowa- przestępcza oligarchia biznesowa) są żywotnie zainteresowane w niszczeniu tejże warstwy w samym zarodku.
    Dodatkowo widoczna jest również taktyka dezintegracji społeczeństwa polskiego polegająca na sianiu nienawiści i napuszczaniu pod byle sprokurowanym pretekstem jednych na drugich. Oni bardzo dobrze (tak samo jak zaborcy i okupanci Polski) rozumieją, że narodem podzielonym i skonfliktowanym wewnętrznie da się tak rządzić aby wprowadzać swoje partykularne interesy niezgodne z interesem narodowym.
    Nie wiem czy to Pani konik? Ale bardzo ładny.
    Pozdrawiam.
    AdNovum
    ps. We wpisie z poprzedniej II CZĘŚCI "UKRYTEJ PRAWDY" z godziny 11:43:16 napisała Pani takie zdanie: cytuję- "Ponoć dotarł tu legion / bodaj ze Swetoniusza to przeczytałam, nie jestem pewna/ i tak się chłopakom z Rzymu spodobało u Słowian, że NIKT nie wrócił do Italii!"
    No to teraz wiadomo skąd się u Nas wziął potomek cesarza rzymskiego Walesy.
    Ale tak na poważnie- legiony nigdy nie przekroczyły gór na Północy, czyli Tatr i Sudetów oraz rzek stanowiących dzisiejszą Naszą granicę zachodnią.
  • Autorka
    Pamiętam ś.p.wujostwo Lipczyńskich. Wbrew nawet ówczesnemu prawu zabrano im dwór i tę resztę ziemi, poczym wygnano bez prawa powrotu.
    A przecież tę ilość ziemi chłop miał prawo posiadac. Ale szlachcic nie,
    Bezsens tych działań jest porażający, bo niech mi ktoś pokaże jeden przypadek, kiedy zabrany majątek wykorzystano, a nie zmarnowano.
    Chodziło tylko o likwidację okreslonej grupy ludzi. I dalej o to chodzi - żeby nie doszło do jej reaktywacji.
  • Bezbronny Naród Polski
    Kiedy Sąd wyrywa polakom nieruchomości i własność ziemską na podstawie dekretów Bieruta pod dyktando Stalina. W dziwnej bezczynności są najwżniejsze osoby w Państwie, skoro był ogłoszony w Polsce okres zbrodniczy przed 1989r.
  • @Ewa Rembikowska
    Feudał - dobra rzecz, mnie tam nie przeszkadzał :) bo miał SWOJE i o to dbał, jednocześnie ponosząc wiele obowiązków, w tym obronnych. A toto co Pani opisała? To banda na zagrabionym mieniu, na dodatek bez jakichkolwiek polskich zobowiązań, o genach nie wspominając...
    Ale - mam problem z PiSem w tej mierze i to jest niebywałe, że krzyczą o patriotyzmie, a w rzeczy samej są tacy sami, jak cała reszta naszych zarządców - są przeciwni zwrotowi polskiej własności!
  • @AdNovum
    Od końca sobie pozwolę:
    z tym Swetoniuszem to był żart raczej, bo chyba potrafili w Rzymie liczyć legiony, chociaż nie operowali zerem ...:) Jeno skąd te "rzymskie" nosy u moich panów? Ja mam słowiański, klasyczny :))

    O, proszę Pana, nos Wałęsy to ZUPEŁNIE inna rassa... ;)

    To mój ukochany konik, trochę świr, bo po folblucie. Parę razy kołnierz ortopedyczny mi załatwił i inne takie :) Ale, rzeczywiście, to piękny gniadosz. Niestety, nie jest moją własnością. /Wie Pan, ten brak reprywatyzacji... /

    Z całą resztą, naturalnie, się zgadzam.

    Pozdrawiam.
  • @KOSSOBOR
    wycofuję zatem słowo feudał. Niestety PiS chce być partią najemnej siły roboczej oraz biurokracji. Nie rozumieją, że patriotyzm buduję się na tradycji a tej bez własności nie ma. Właściciel ziemski, drobny przemysłowiec, rzemieślnik ojczyzny będzie bronić zawsze, reszta pójdzie raczej tam, gdzie lepiej płacą.
  • @sigma
    No tak! tylko - co w tej antynarodowej zmowie robi nasz PiS kochany...?

    Tak, forma wywłaszczeń - to jeszcze nie opisana historia... Piszmy o tym, bo i tutaj są tacy, wytresowani przez bolszewię inteligenci, co to rozgrzeszają te zbrodnie /nie na nich popełniane - w imię "konieczności dziejowej" czy "sprawiedliwości społecznej". Popatrz, jak to komuna jednak te mózgi zlasowała...

    Pamiętasz, opowiadałam Ci o Helenie z gór. Miała również mająteczek na Kujawach. Po "reformie" została na resztówce, bo to twarda Polka była. Wykończyły ja przymusowe omłoty - gnoje bolszewickie przychodziły i przymusowo mieliły CAŁE ZIARNO! Nie było czym zasiewać i karmić...
    Taka to sprawiedliwość społeczna... Ja tu kilka razy starłam się z takimi nabożnymi czerwońcami, często podpierającymi się nauką społeczną Kościoła lub nauką JPII. No płakać się chce.
  • @Dobro
    Tylko proszę mi wyjaśnić, czemu i PiS jest przeciwnikiem reprywatyzacji? Obaj panowie Kaczyńscy skończyli przecież PRAWO! By tylko ten aspekt przywołać.
  • @Ewa Rembikowska
    JEST dokładnie tak, jak Pani pisze. JEST. I to jest nasz ogromny problem. W tym i z PiSem :(

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @KOSSOBOR
    Uprzejmie wyjaśniam.
    Można jeszcze dodać, że nie tylko PiS jest przeciwnikiem reprywatyzacji, ale wszystkie partie polityczne. Ponieważ korzystają z fałszywej definicji demokracji o równości, która inaczej występuje w naturze pod postacią mejozy, a w polityce jest brutalnie gwałcona. Bezkarnym wydaje się, że tak można gwałcić do śmierci. Wydaje mi się, że bracia Kaczyńscy i inni politycy PO ukończeniu prawa czy historii są w pełni świadomi swojej odpowiedzialności za brak nie udzielenia pomocy i bezczynność.
  • @Dobro
    ;) Jako człek, który lubi proste wyjaśnienia, skłaniam się do zmowy "elit", którą opisałam w postach reprywatyzacyjnych. Nie negując Twojego zdania, naturalnie! Ale dla mnie sprawa jest ŚMIERDZĄCA! SKANDALICZNA! I nie chodzi mi o oczywistych zdrajców i laufrów, a o ... formację ponoć patriotyczną.
  • @Ewa Rembikowska 21:44:02
    Cytuję: "Niestety PiS chce być partią najemnej siły roboczej oraz biurokracji."- niestety ma Pani rację. I właśnie na patencie PATRIOTYZMU Nas oszukali, gdyż My wiemy co to jest patriotyzm i z czym się go je, więc gdy PiS jechał na patriotycznej retoryce My myśleliśmy, że on chce wspierać polskich przedsiębiorców, oddawać co przez komuchów było ukradzione i naprawiać niesprawiedliwości jakie pozostały po bolszewickim zniewoleniu. A TU SIĘ OKAZUJE FIGA!!!!! PiS wspiera biurokratów i eurokołchoz.
    Ale czego się spodziewać można po ludziach o takich życiorysach?
    W życiorysach jest zapisana prawda o ludziach, dlatego życiorysy ich są tajne.
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @AdNovum @ Dobro
    To może trzeba pytać każdego kandydata PiSu, na każdym spotkaniu przedwyborczym o reprywatyzację? Musimy sprawę ruszyć! Niech wiedzą, że my WIEMY!
  • @KOSSOBOR 11:13:38
    Dzień Dobry Pani!
    Ciekawe czy też u Pani szykuje się burza?
    Ale powracam już do tematu. Otóż, pisze Pani: "To moża trzeba pytać każdego kandydata PiSu, na każdym spotkaniu przedwyborczym o reprywatyzację?". - Pytać zawsze warto i trzeba, ale czy to ma sens?
    PiS nawet w programie wyborczym- a więc dokumencie niejako oficjalnym- nie odnosi się do tego tematu, więc czy poseł cokolwiek będzie na ten temat wiedział? Ale i tak nic to nie da gdyby nawet odniósł się do niego i naobiecywał złotych gór- przecież słowa nic nie kosztują, a w niektórych ustach nawet nic nie są warte- gdyż PiS miało możliwość choćby realizowania właśnie takiego programu minimum w postaci reprywatyzacji i rozliczenia katów oraz zadośćuczynienia ofiarą. Przecież nawet w samorządach lokalnych mieli swoich prezydentów, wójtów i burmistrzów o rządzie nie wspominając. Niestety nie zrobili w tym kierunku nic, bo nie mieli po prostu ochoty, bo to nie mieści się w ich wizji Polski i nie jest w zgodzie z ich światopoglądem- reszta to ściema.
    Oni zagrali na strunie patriotycznej,to była taka zamierzona z góry taktyka, która dawała im szansę w dochrapaniu się do stanowisk i życia z posad na urzędach, to była luka jakiej nikt się nie odważał tykać więc zrobił to PC/AWS/PiS.
    Jak widać organizacja ta wPiSuje się w z góry napisany dla Polski scenariusz i chyba jest to już JASNE?????
    Pozdrawiam- i niech Pani takim ostrym konikiem lepiej nie jeździ, lepiej na jakimś kucyku- bezpieczniej:)
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @AdNovum
    :) Chyba uciekł mi komentarz, może przez tę burzę, na co się wyraźnie zanosi, tak, jak u Pana.

    Ma Pan absolutną rację! MOGLI zrobić i reprywatyzację /zacząć/ i w kilku prostych punktach ogłosić wolność gospodarczą - rządziliby do dzisiaj! Na takiej bazie już spokojnie można by oczyszczać Polskę /WSI/. Wiem, że wszystko jest JASNE, o tym starałam się napisać. Ale chcę, by oni wiedzieli, ze MY wiemy. Uważam, że PiS TRZEBA ZMUSIĆ do prawdziwie PRAWICOWYCH posunięć! Patriotycznej retoryki już mam wyżej dziurek w nosie! Więc pytajmy ! Odpowiedzi nie są takie ważne /bo i tak będą bezwartościowe!/...

    Na kucyku? O, proszę Pana, kucuś miałby wówczas sześć nóg, w tym dwie zgięte w kolanach;) Lubię wielgachne stworzonka :) Właśnie przypomniał mi pan pewien tekst - opowieść konia arabskiego. To o ludziach będzie, naturalnie. Wkrótce napiszę. Także - by odpocząć od polityki. Jeszcze tylko muszę odpowiedzieć panu Markowi Kajdasowi pod tekstem p. Opary, który w stare, tak mi dobrze znane od 22 lat trąby dmie na temat reprywatyzacji. Ale to już wieczorkiem.

    Serdecznie pozdrawiam. Polecam wypowiedź Grzegorza Brauna pod namiotem Solidarnych 2010. Wisi na SG.
  • @
    W obronie ks. Natanka list do Nuncjusza Apostolskiego w Polsce.
    http://www.piotrnatanek.pl/index.php?option=com_petitions&view=petition&id=16
  • @RJCHK
    Dzięki.

    Czy Fiatowiec już odszczekał pod stołem i posypał głowę popiołem za swój głupi atak na x. Natanka? Czy Go przeprosił za swoje skandaliczne "zabawy" z nazwiskiem księdza?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej