Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
370 postów 12762 komentarze

KOSSOBOR

KOSSOBOR - Niby z porządnej rodziny, a do komedyantów przystała. Ci artyści...

Winniczki.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O upadku obyczajów. Poetyckich i malarskich. Post dla Delfinna.

 

W salonie literackim i szaleńczym u Sigmy, pod „Jajami bzdyklaczy”, jedyną taką powieścią – zjawiskiem w necie, Delfinn zamieścił - łączący się naturalnie z całym tym wariactwem - taki tekst:

 

 

@KOSSOBOR 02:13:25

Już załapałem! Ale jak czytałem to wyobraźnia się rzuciła na życie i zobaczyłem Cię na tym uskrzydlonym pełnokrwistym jako bieżysz za pochopnie galopującymi wśród gęstwy zieloności winniczkami, niby św. Jerzy za smokami, i ciabach, ciabach po różkach szpicrutką rżniesz na skrętach muszel fantazyjne splątania, na co te potwory fiu! fiu! - pierzchają gdzie pieprz i wanilia rośnie, a piana tryska z pyska, wokół tętent, rżenie, tupot, ścisk, oślizgłych ciał miotanie a nad tym wszystkim fruwa motylek.

[A przed nią bieży baranek, naturalnie /przypis mój/.]

Z tej okazji, wierszyk*

Ślimak, Ślimak wystaw rogi
dam Ci sera na pierogi
do pierogów dam kapusty
może trafię w Twoje gusty?

Ale Ślimak trudna rada
siedzi w kącie, mało gada
Dam Ci jeszcze ciastko z makiem
Jak tu gadać z tym Ślimakiem.

Dnia pewnego pani miła
naleśnikiem go kusiła
i czekała tak nieboga
długa dla Ślimaka droga.

Innym razem, dla ochłody
naciągała go na lody
Ślimak przyszedł, okiem łypnął
rzekł dwa słowa , no i ... zniknął

Ślimak, Ślimak nadstaw uszko
Ja rumiane dam jabłuszko
Ślimak więc nadstawia ucha
i dzieweczki szeptów słucha.

A gdy przyjdzie zimny luty
dla Ślimak mam grejpfruty
poczęstuje też cytryną
nie strasz mnie już kwaśna miną

Ślimak, Ślimak ! Nie uciekaj !
Masz tu z Nestle miskę mleka
I orzeszki Ci rozłupie
pokaż co masz w tej skorupie

Ślimak wcale nie ucieka
gdy dzieweczka się uśmiecha
gdy tak smacznym jadłem kusi
pokosztować wszystko musi!

Ślimak, ślimak siedzi cicho
aż usłyszy Drobne Licho
co w skorupkę jego puka
na świat ciągnie tego mruka.

Ślimak, Ślimak da Ci róże
Przychodź tutaj jak najdłużej
a gdy dotknie cię zwątpienie
w tej skorupce znajdź schronienie. 




*http://www.belpajan.republika.pl/teksty/slimak.html

nadużycie link skomentuj

DelfInn 

 

 

Dla malarki winniczki były zwierzątkami symbolicznymi. Zawsze zdumiewała ją ich ponadczasowość: dla niej, przycupnięte w swej genialnie wymyślonej skorupce, trwały poza czasem. Owszem, niekiedy znajdowała białawe już, puste ślimacze domki, ale to tylko upewniało ją w nierealności tych dziwnych istotek. Przynosiła puste skorupki do pracowni, kładła je na starej, srebrnej tacy. Potem w rysunkach i obrazach stanowiły symbol schronienia się przed galopującym czasem, jakiegoś niezmiennego trwania wbrew jego upływowi. Jeden z rysunków zatytułowała za „Metamorfozami” Owidiusza: „Tempus edax rerum”. Malowała te swoje „ślimaki Faberge”, przydając im to złote bądź srebrne okucia, to kładąc koło nich kilka pereł, to zamieniając je w czerwone, zielone lub błękitne szkło. Często umieszczała je na płaszczach z mchów, w które oblekała malowane przez siebie postaci.

 

 

W wielkim ogrodzie malarki winniczki były tabu. Wolno im było wszystko. Wyjedzona grządka ledwo co wychyniętych nowalijek nie powodowała żadnych retorsji.

Była najszczęśliwsza, gdy jej dziecko wyrosło i można już było zamienić cały ogród na park. Niekiedy, wiosną, podczas porządków ogrodowych, znajdowała w ziemi prawdziwe gniazda z maleńkimi winniczkami. Szybko zasypywała je na powrót ciesząc się, że tajemnicze życie pod ziemią toczy się dalej i rzeczy dzieją się tak, jak powinny.

Nikt nie rozumiał tego szaleństwa malarki. Ona sama chyba też.

 

 

 

Niestety! Wszystko zmienił Dominik!

Dominik był studentem medycyny i wynajmował u sąsiada stancję.

Któregoś dnia malarka zobaczyła Dominika i pana Lipkę penetrujących równie duży, bardzo zachwaszczony, sąsiedni ogród. Sądziła, że starszy pan zgubił okulary i student pomaga mu ich szukać. Na swoje nieszczęście zagadnęła uprzejmie, czego szukają. Zbieramy winniczki – odparli. Malarka była w szoku. Winniczki przecież były nietykalne! No tak, pan Lipka był z tych Lipków, co to o nich nawet Sienkiewicz… więc masakrowanie ślimaków było zrozumiałe. Ale młody, wrażliwy student medycyny?!

 

 

 

Najgorsze jednak nadeszło za kilka dni. Dzwonek do drzwi. Stoi medyczny okularnik z miseczką czegoś… Wręczył ją z uśmiechem malarce, mówiąc: „To dla pani. W pomidorach”. Jak się zapewne można domyślać - malarka słaniała się w drzwiach z wrażenia, ale  mąż malarz ją podtrzymał, odebrał miseczkę i powiedział, że i owszem, chętnie, ale bardziej ceni sobie sposób francuski – z masłem i czosnkiem.

 

 

To jeszcze nic!

Po kilku dniach całe to wątpliwej przyzwoitości towarzystwo, ze zdemoralizowaną już do cna malarką, a nawet jej kilkuletnim synkiem – równie zdemoralizowanym, ruszyło po wieczornym, wiosennym deszczu na opuszczone działki u stóp lasów oliwskich….

Część prosektoryjną wziął na siebie Dominik. Część kulinarną – malarz. Stół do kolacji – porcelana , srebra, szkło, wino - przygotowała malarka.

Na gigantycznym półmisku z wieku dziewiętnastego wjechało na stół siedemset siedemdziesiąt siedem winniczków - które Dominik skrupulatnie policzył - w maśle i z czosnkiem.

Ten upadek obyczajów skończył się nad ranem…

 

Sądzę, że Francuzi z pewnością wyli z bezsilnej zazdrości. Niech wyją dalej.

 

Naturalnie – nikt przy stole nie rozprawiał o poezji, malarstwie, symbolice i winniczkach… Hic transit gloria mundi.

I poezji ;)

 

 

KOMENTARZE

  • Psiękne
    i niebanalne;) Z lekką posypką horrorem.
  • Świetne zdjęcia... Tak, jakbym widział te winniczki w swoim ogrodzie...
    I smaczna potrawka.

    :-)
  • @sigma 22:35:52
    Czasami opowiadałam tę anegdotę o winniczkach, gdy ktoś tam mówił o jedzeniu tego specyału. Francuzi trzęsą się nad czterema skorupkami na talerzyku, a my......................... ;)))

    Delfinn jednak sprowokował mnie do bogatszej formy jakby.
  • @Andy-aandy 23:07:07
    ;) Potrawka .... baaaardzo obfita. No Ludwik XIV po prostu :DDD
  • @ Autorka
    Smakowity obrazek,jak i same winniczki
  • @Niespodzianka 00:04:14
    To post o ludożerce ;)
  • Kossobor
    Hm ,to nie wiedzialam, że to aż taka posypka horroru...

    No tak Ci Francuzi...

    Niebanalny tekst
  • @Niespodzianka 00:31:58
    Posypki horroru to są na "Jajach bzdyklaczy" u Sigmy! Piszemy już część drugą. Ale zapraszam i do pierwszej.

    http://sigma.nowyekran.pl/post/51556,wczoraj-stalismy-nad-brzegiem-przepasci-dzisiaj-zrobilismy-duzy-krok-naprzod-czyli-jolka-a-mentalnosc-zydowska - to część pierwsza.

    A to druga:
    http://sigma.nowyekran.pl/post/56327,jaja-bzdyklaczy-part-deux

    ;)))
  • Ja mogę o winniczkach tylko trywialnie:)))
    Co wrażliwszych uprzedzam
    będzie HORROR:)

    Odkąd sąsiad zza płota wygrzebał sobie dziurę w ziemi ,
    zalał wodą
    i ochrzcił to bajoro oczkiem
    wodnym.
    Znienawidziłam ślimaki
    komary
    i ropuchy:)))

    W pierwszym roku winniczki mnie urzekły,
    robiłam maślane oczy wzdychałam z zachwytem ,
    ach NOWY EKOSYSTEM
    tworzy się właśnie na moich oczach:))

    W następnym było ich tyle że opędzlowały mi wszytko co było zielone w ogródku.
    Ostały się ino :)) drzewa.

    W trzecim nie mogłam już spokojnie bosą stopą przejść wieczorem po nagrzanej słońcem ścieżce
    bo pod nogami trup ścielił się gęsto,
    chrzęszcząc przy tym nie miłosiernie.

    W czwartym powiedziałam basta i poszłam
    mordować :)))

    W dwa lata przetrzebiłam populację do ludzkich rozmiarów i już myślałam że mam
    sukces:)))

    A tymczasem życie nie znosi próżni w miejsce bajecznie kolorowych winniczków ,

    pojawiły się jakieś ohydne pomarańczowe i brązowe mutanty ślimaków bez skorupki.
    Przypominają pijawki i są ogromne
    /niektóre mają do 10 cm długości !!!!!
    BRRR.......

    Właśnie pracuję nad ekologicznym i humanitarnym sposobem pozbycia się
    tego paskudztwa.

    Makabra:))))

    Przepraszam wszystkich których wytrąciłam
    z tego zwiewnego romantycznego nastroju który
    wprowadził post zamieszczony przez Kossobor
    ale nie mogłam się powstrzymać
    i nie podzielić się swoją niedolą.

    Proza życia ,
    dedykowana,
    na pohybel ślimakom:))))

    Pozdrawiam wszystkich ze szczególnym uwzględnieniem hobbystów działkowych:)
  • @inka1 04:36:28
    Tak właśnie kończy się poprawianie tego, co pan Bóg ustanowił. Potem nie ma końca i trzeba walczyć z kolejnymi falami najeźdźców. Każda następna gorsza od poprzedniej. :))i
  • @ KOSSOBOR
    A na talerzu nie ma ani jednego winniczka! Są jaja (kobyły??), pitaszek i mniemam, że Incitatus w 'fazie', bo uskrzydlony.
  • @inka1 04:36:28
    Taż "zwiewny, romantyczny post" pomału zamienił się w horror i kulinaria :)

    Taaaa, inwazja tych ohydnych, hiszpańskich ślimoli bez skorupek jest w całej Polsce. To już prawdziwa plaga egipska.
    Słój, stężony roztwór soli + długa pinceta . Zbiera się rano i pod wieczór. I - bez końca...
  • @tadman 07:44:15
    No tak, ale od tego obrazka wszystko się zaczęło.
  • @inka1 04:36:28
    STOOOOOOOOOOOOOOOOOP!

    Te stwory jak pijawki, to ślimaki pomrowiki (nieduże do 10 cm, brązowe), pomrowce (pod ochroną, nie brązowe) lub pomrowy (największe, do 20 cm, czarny lub srokaty :), straszny szkodnik). Nie bierz ich do ręki bo parzą! A poza tym są wszystkożerne i żrą kupy też, więc w ogóle bue.
  • @KOSSOBOR
    Wspaniała ballada! Zakończona ucztą, jak to zwykle :-)))
    Hic transit gloria mundi, ot co :)

    Pozdrawiam i dziękuję!

    DelfInn

    PS Co za życie... Tera będą z mną łazić, śnić się...;-)))

    Uzupełniająco, ślimaki... inne jeszcze:

    http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2011/08/800px-Berghia_coerulescens_Laurillard_1830_-616x346.jpg

    http://freeisoft.pl/wp-content/uploads//glaucus-atlanticus-niebieski-smok-morski-300x249.jpg

    http://wonderstoday.com/wp-content/uploads/2011/05/Chromodoris-bullocki.jpg

    http://konkurs.planetaocean.pl/_data/foto_1.jpg

    http://www.360stopni.org/wp-content/uploads/2010/10/snailfish-large.jpg

    Uwaga do ostatniego zdjęcia! http://www.360stopni.org/odkryto-nowy-gatunek-w-jednym-z-najglebszych-rowow-oceanicznych/
  • @DelfInn 10:49:13
    http://www.ogrody.digtel.pl/plaga-slimakow-i-sposoby-na-likwidacje-slimakow-w-skorupach-i-nagich.html

    ten z elektryką jest fajny :)
  • @tadman 11:19:37
    Brrr! Horror, co ci ludzie piszą! Ale fakt, pastuch wymiata :)))
  • @tadman 11:19:37
    Uwaga! Ostrzeżenie dla nurków i innych pluskaczy!

    http://www.nurkomania.pl/fauna_slimaki_morskie_jadowite.htm
  • @DelfInn 11:44:23
    Bzdyklacz morska! :-)))

    http://2.bp.blogspot.com/_8kvB7KtDoS8/THAdMGfLy0I/AAAAAAAADeE/6gDAEimGIdA/s1600/poissonblog3.jpg
  • @DelfInn 11:50:24
    !!! :))) To jest naprawdę bzdyklacz morska! Znaczy - konik morski :D
  • @DelfInn 11:06:00
    Hic transit gloria mundi - czyli człowiek zeżre w zasadzie wszystko - to kwestia motywu :) Zeżre więc i poezję i malarstwo. Jesteśmy trywialni, mimo porcelany, sreber i szkła ;)

    Ściskam.
  • :)
    Wielokrotnie już zaglądałam do Twojej opowieści,
    bo zauroczyły mnie przepiękne fotografie ślimaków :)

    Z uwagi na czosnek mniej wciągnęła mnie miażdżąca te małe ciałka końcówka historii, w której zwyciężył ludzki apetyt
    nad zachwytem poezją, malarstwem... i żywym winniczkiem.

    Pozdrawiam!
  • @Imaginacja 19:25:59
    :)

    Zachwyt nad winniczkami - pozostał! Dalej są malowane :)

    No ale cóż...

    Również serdecznie pozdrawiam.
  • @KOSSOBOR 10:30:43
    Przekonałam się empirycznie :)) że w każdym z nas drzemie morderca.

    Przed "doświadczeniem" działk
    i miałam opory żeby zabić muchę :))
    Winniczki zbierałam w rękawiczkach
    i mordowałam grupowo
    kamieniem brrrr...
    jak opowiadam to ciary mi chodzą
    po plecach.
    A tym Hiszpanom obcinam głowę
    sekatorem:((
    Wyobrażasz sobie .....???
    Nie wiem czy mnie po tym nie "znielubisz "
    bo sama siebie za to nie lubię,
    ale to jest wojna albo one albo ja:))
    Pozdrawiam:)
  • @DelfInn 10:49:13
    Dzięki .
    Domyślałam się że mogą być
    niebezpieczne
    bo często jadowite zwierzęta
    mają jaskrawe kolory
    a te pierwsze które się u mnie pojawiły
    były jaskrawo pomarańczowe,
    /potem przyszły tygrysy i brązowe ale forpoczta była jak marchewki/
    dlatego od początku "podchodziłam" do nich tylko
    w rękawiczkach.
    Wiem też że jedzą absolutnie wszystko bo kiedy nie zakopię trupa brrrr...
    to następnego dnia mam pułapkę bo cała masa kanibali
    ucztuje na zwłokach" kolegi "
    Ohyda(:
    A swoją drogą
    taka migracja gatunków jako żywo świadczy o zmianach klimatycznych.
    Wszystkie przepowiednie mówią że w Polsce
    po apokalipsie /w którą wierzę że jest tuż tuż/
    będzie klimat Śródziemnomorski.
    Wszystkie znaki na niebie i ziemi
    mówią nam że Armagedon się zbliża.
    Pozdrawiam:)
  • @tadman 07:39:23
    Święta prawda !!!
    Pozdrawiam:)
  • @inka1 21:37:11
    Jeden pajączek wieczorem - szczęście.
    Przy trzech, siedmiu - zaczynasz się niepokoić.
    Przy dwunastu - walisz trepem na oślep, pod hasłem: albo my, albo oni!

    W starym ogrodzie robiłam tak - po deszczu bachorek zwoływał okoliczne bachorki i zbieraliśmy wszelkie inne, poza winniczkami, ślimaki do wiader. Następnie "ubierałam" dogi i jamniki i cała wycieczka wędrowała na łąkę nad rzeczką /Potok Oliwski/ i tam z czułością je wypuszczaliśmy. Znaczy ślimaki. Jestem za eksportowaniem ślimaków do lasu i na łąki.

    Ja miałam ogród wokół domu - więc miałam pewną kontrolę.

    Podałam Ci sposób z roztworem soli. Długą pincetę kupisz w sklepie medycznym. One w tej solance błyskawicznie giną. Zbieram naczynie przez kilka dni i potem wywalam. Zawsze zakręcam - bo okropnie śmierdzą po kilku dniach. I to jest bardzo proste, bez hard coru :]

    Ściskam!
  • @kossobor
    Dzięki za zaproszenie do jaj bzdykaczy, byłam ,choć nie wiem,co lepsze

    czy post, czy komenetarze?...

    Komentów,jest tak wiele ,że wymiękłam,ale jeszcze tam wrócę...

    @ Inko

    Nie dziwię się,że walkę podjęłaś,jednak ja wolałabym bardziej humanitarnie (tak mi się zdaje, że to lepsze ,niż kamienie) je wytruć jakimś
    chemicznym wynalazkiem...

    Taak to tak,jak z królikami w Australii, co ponoć rozmnożyły się na potęge,a lbo z amerykańska stonka,co to do Polski zostala przywleczona..

    Pozdrawiam panie serdecznie
  • @Niespodzianka 23:16:39
    Droga Niespodzianko,
    chemii - nasze stanowcze nie! NaCl jest niezawodne! Jeno nie należy solą sypać po ogrodzie, bo spali syćko. No i eksport do lasu!

    My snujemy tę"powieśc" jak nam w duszy zagra. Ona jest w komentarzach, zupełnie niezależnie od postów! Bawimy się świetnie. Duch lyteracki tchnie, kędy chce i wszystko może być pretekstem do napisania kolejnego "odcinka". Więc pełen LUZ!

    Pozdrawiam! :)
  • @KOSSOBOR 23:14:28
    Cieszę się że się do mnie odezwałaś
    bo bałam się że po takich sadystycznych wynurzeniach już "mi ręki nie podasz" :))

    Ja też mam działkę na miejscu
    do lasu
    daleko
    a jak na drugą stronę ulicy
    na trawnik
    miejski wyniosę to
    głodna czereda
    choćby i tydzień miała iść:)))
    to dojdzie.
    Żeby do słoika z solanką wrzucić
    to trzeba taką masakrycznie dużą ohydę przenosić.
    Dlatego biorę sekator,
    obcinam łeb ,
    wykopuję dołek w ziemi ,
    i sekatorem albo patykiem
    turlam do dziury brr...
    Potworne ,
    ale kocham kwiaty
    a te dla nich
    to stołówka.
    Nie mam wyboru.
    Muszę mordować .
    Takie uroki natury .

    Pozdrawiam:)))
  • @Niespodzianka 23:16:39
    "..je wytruć jakimś
    chemicznym wynalazkiem..."
    Unikam
    chemii bo uwielbiam
    chodzić boso po działce
    a mam alergię
    na wiele rzeczy niestety.
    Nawet trawnika nie nawożę o co ogrodnik
    ma do mnie pretensje ,
    a jak mszyce się
    rozpanoszyły to stoczył ze mną wojnę
    o oprysk:)))
    W końcu się poddałam ,
    /uratował kwiaty ale ja to odchorowałam mimo że w czasie
    tych oprysków siedziałam w szczelnie zamkniętym domu/
    Nie takie to proste niestety.
    W życiu jak to w życiu
    nie ma prostych rozwiązań.
    Również pozdrawiam serdecznie:))
  • @KOSSOBOR 23:14:28
    Nie zdziw się zmieniłam Nick
    ale to nadal ja :)))
    Jest akcja :)))
    http://bombardier.nowyekran.pl/post/57416,akcja-profesor
    Pozdrawiam:)
  • @prof.doc.hab.inka1 23:40:07
    :)
    No cóż - myślałam, że ta długa pinceta załatwia sprawę. Dalej ją polecam!

    ;)
  • @KOSSOBOR 01:15:08
    Ja mam jednak jakieś rzeźnickie inklinacje .
    Zostaję przy sekatorze ,
    ale bardzo Ci dziękuję
    że próbowałaś mi pomóc w tej trudnej walce na polu.... :)
    Do miłego:))))
    Ps
    Info o solance bardzo cenne.
    Nie miałam o tym pojęcia.
  • @prof.doc.hab.inka1 01:21:51
    Od pewnego czasu przy okazji spotkań w klubie
    Ronina odbywają się ciekawe autorskie
    przeglądy tygodnia.
    Kiedyś Ziemkiewicz prowadził
    podobny program na antenie tvp ,potem tvp info
    /tytułu nie pomnę/
    Kontynuacją był program w rzepie a teraz u Ronina.
    Bywa bardzo ciekawie właśnie oglądam
    spróbuj może Tobie też zasmakuje:)))

    http://www.youtube.com/watch?v=ewtA6YQWfyo&feature=player_embedded
  • @prof.doc.hab.inka1 02:14:58
    Nie mogę się z Tobą rozstać .
    Obejrzyj koniecznie
    jeszcze to .
    Baaaardzo dobre !

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Dtbehv2Pw2E#!

    Do miłego:)
  • @prof.doc.hab.inka1 06:27:26
    Dobrze jest! :)!
  • @Iza 12:26:46
    http://www.google.pl/imgres?q=konik+morski&um=1&hl=pl&sa=N&biw=1280&bih=709&tbm=isch&tbnid=XFj4tNHJKUpdbM:&imgrefurl=http://www.tapeta-konik-morski.na-pulpit.com/&docid=fwpWWy_0gkmF7M&imgurl=http://www.tapeta-konik-morski.na-pulpit.com/zdjecia/konik-morski.jpeg&w=1024&h=768&ei=039zT_7EKezT4QSz_8C3Dw&zoom=1

    http://www.tapeta-konik-morski.na-pulpit.com/zdjecia/konik-morski.jpeg
  • @Iza 12:26:46
    http://s.blomedia.pl/ekoblogia.pl/2922/konik-morski.jpg


    :DDD!!!
  • @KOSSOBOR 23:21:20
    Czy to należy rozumieć że już
    umiesz ? !!!!!!! :)
  • @KOSSOBOR 23:21:20
    Tyle wątków, że aż trudno zacząć.

    1. Bzdyklacz morską, taką m.in. jak na fotografiach proponowałem ci już dawno, ale nie załapałaś, bo były tylko nazwy, a nie było wizerunków. A do gugla się nie chciało.

    2. 777 sztuk to uczta imponująca. Lubię jeść, ale babrać się z tym całym odśluzowaniem nie lubię. Wystarczy, że się ze zwykłymi maślakami namęczę. Też wolę z masełkiem i czosnkiem.

    3. Te ziemne, bezskorupne potwory są straszne. Daj Boże, żeby długo Polskę omijały. Opanowały już moją Norwegię. Są bezwzględne, żarłoczne i trudnouchwytne. W Norwegii panuje teoria, że tępi się brązowe i czarne, a tzw. "tygrysie" oszczędza, bo to drapieżniki i kanibale. Żywią się brązowymi i czarnymi kolesiami.

    4. Dużo nurkowałem i w Czerwonym i w Indyjskim. Podobno najwięcej nurkujących ginie od muszli i tych pięknych kolorowych ślimaków. Takie marzenie każdego zbieracza muszli, jak lewoskrętna concha geographica (albo conus geographus) strzela jadowitymi harpunikami ze specjalnego syfonu nawet na odległość jednego metra. Neurotoksyna, najsilniejsza na świecie zabija szybki i skutecznie. Taki rozkolec też jest niewiele lepszy. Porada dla wszystkich nurkujących - jak nie znamy podwodniego, kolorowego i czarującego drania, to trzymajmy się od niego z daleka. A już najbardziej od "gołych" slimaków. Bo czym się one bronią, jak nie trucizną.

    5. Bywa rok, że codziennie z mojego małego ogródka zbieram rano do 100 winniczków. Nie tłukę morderczo jak nasza inka, tylko wyrzucam do stawu. Może bzdykaczki je lubią?
  • @jazgdyni 07:08:09
    : Groza narastała - bez dodatkowych komentarzy, opisów i przymiotników... Gdyby nie student medycyny /wiesz, prosektorium i te rzeczy/ - do niczego by nie doszło, gdyż babranie się etc..
    Gdy niekiedy zdarza się, że nadepniesz ślimaka
    , koledzy zaraz go zjadają i ścieżka jest czysta...
    Masz las za płotem! Wynoś do lasu. Zwłaszcza, że ja ten wasz staw zasilam w roślinki, które bierze ode mnie wiosną Kasia, architekt :) Winniczki toną... Ale to długo trwa...
    Nie nurkuję. Wolę Potok Oliwski w D. Radości ;)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

ULUBIENI AUTORZY

więcej