Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
368 postów 12520 komentarzy

KOSSOBOR

KOSSOBOR - Niby z porządnej rodziny, a do komedyantów przystała. Ci artyści...

Coryllusowi do sztambucha.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trafiasz w sedno, Coryllusie...

 Przeglądając z konieczności archiwalia, natknęłam się na teczkę z korespondencją znakomitego rolnika, właściciela sporego kawałka ziemi na Pomorzu, z Juliuszem Poniatowskim. Poniatowski był ministrem Rolnictwa i Reformy Rolnej. Tak się to ministerstwo nazywało. Był tym ministrem wielokrotnie, poczynając od Tymczasowego Rządu Republiki Polskiej w Lublinie  Ignacego Daszyńskiego, w listopadzie 1918 roku. Rząd ten miał ubiec Radę Regencyjną. Jednym z postulatów tego rządu, szokująco lewicowego, była likwidacja wielkiej i średniej własności ziemskiej. W sumie Poniatowski był ministrem rolnictwa wielokrotnie, w różnych rządach, a w przerwach działał w oświacie. Wincenty Witos usunął go ze stanowiska, nie zgadzając się z Poniatowskim w kwestiach rolnych. Witos był chłopem, podkreślmy to. 

Sprawa o której piszę rozgrywała się w końcówce lat trzydziestych ubiegłego wieku. Przedmiotem owej korespondencji była rozpaczliwa obrona wysokorolnego, hodowlanego i nasiennego /doskonałe odmiany ziemniaków - sadzeniaków/, zmechanizowanego gospodarstwa przed parcelacją. Maszyny, jak lokomobila i pługi parowe obsługiwały dodatkowo przyległe gospodarstwa chłopskie. Ilość koni hodowanych dla Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, ilość merynosów na wełnę zakontraktowaną na mundury wojskowe, ilość ziemniaków dla pracującej w majątku gorzelni - a dodatkowo jeszcze kontraktowanych u sąsiadujących rolników, mających tym samym stały i pewny zbyt na swoje plony - wszystko to od dziesiątków lat było rozplanowane na taki właśnie, spory areał gruntów uprawnych. Dodajmy jeszcze, że ziemia w tym majątku była jedynie IV kategorii i osiągane plony były zasługą wiedzy rolniczej /był po rolnictwie w Berlinie i praktykach w majątkach ziemiańskich/ i talentu gospodarskiego właściciela. Parcelacja oznaczała ruinę całego zamysłu. Ruinę gospodarki, po prostu.

Nie miało to jednak najmniejszego znaczenia dla ministra Poniatowskiego.

Jako cymesik jest tam pismo z ministerstwa czy z województwa, do obywatela xy, który został wyznaczony do objęcia jakiejś części ziemi z tego majątku i niniejszym wzywa się tegoż xy do uiszczenia w trybie pilnym opłaty za tę ziemię. Przed parcelacją.

Mierniczy mieli już termin: 1 września 1939 roku...

Szybsi byli jednak Niemcy. Koni już nie było - wszystkie miały karty powołań i poszły na wojnę. Merynosy posłużyły żołnierzom niemieckim za obiekt doskonałej zabawy - zostały... rozstrzelane. Właścicieli wyrzucono z domu, zabierając im większość dobytku. Z psami myśliwskimi włącznie. Po kilku miesiącach od skrupulatnych Niemców przyszło pismo z nakazem przysłania rodowodów tych wyżłów. Właściciel majątku trafił do KL Dachau. 

Po wojnie właściciele wrócili na swoją ziemię. Zaraz  jednak pojawiły się ciężarówki KBW i wyrzucono ich z domu po raz drugi, bowiem, jak wiemy, realizacja Manifestu Lipcowego, czyli totalny rabunek i tym samym anihilacja "warstw posiadających" - była priorytetem. Wraz z KBW przyjechał tzw. "historyk sztuki", o wybitnie lewantyńskich rysach, naturalnie, i pokazując palcem rzeczy w domu - kazał je wynosić do samochodów. Ale najważniejszą kwestią było natychmiastwe wywłaszczenie z ziemi. Właścicielowi nie wolno było nawet pojawiać się w powiecie, w którym leżał jego majątek. Wejście do swojego lasu - a taki, nasadzony, był w majątku, zresztą pod stałą kontrolą państwa! - mogło spowodować ZASTRZELENIE na miejscu byłego już właściciela.

Zarówno Poniatowski, jak i komuniści używali pojęcia "obszarnicy". Owszem, wówczas Poniatowski, należący do skrajnie lewicowego skrzydła piłsudczyków, był na emigracji. Ale w koncu wrócił i jak na wysokiego funkcjonariusza II RP i sanacji - nie spotkały go żadne represje i doskonale w PRL funkcjonował. I to jest ZDUMIEWAJĄCA informacja.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Juliusz_Poniatowski

http://www.zsr.czarnocin.edu.pl/o_szkole_patron.html

Myślę, że komunistyczna likwidacja ziemiaństwa była spełnieniem jego misji... 

 

Coryllusie, jeżeli dotrzesz do tego artykułu - będziesz wiedział o czym mowa. Tak - masz rację - ziemiaństwo polskie było, jak piszesz, najskuteczniejszą "organizacją sieciową", opartą o własność ziemi, tradycję, więzy krwi, wykształcenie, religię i owo taiemnicze i natychmiastowe rozpoznanie, z kim ma się do czynienia, przejawiające się w sakramentalnym pytaniu: "A z których to ...skich?"

Należało tę polską, całkowicie niezależną "sieć" zniszczyć bezpowrotnie. Nie widzę przypadku w powiązaniu działalności Poniatowskiego i decydentów komunistycznych. 

 PS. Za miarę "celowości" parcelacj tegoż majątku przez Poniatowskiego niech posłuży to: po wojnie tylko małe skrawki ziemi "wzięli" /musieli zapłacić państwu/ okoliczni chłopi. W majątku utworzono PGR, całkowicie deficytowy przez cały okres PRLu. W drugiej połowie lat 80tych nastał kolejny dyrektor i wówczas skomasował  te rozparcelowane kawałeczki - rolnicy chętnie ich się pozbyli.

 

 

 

KOMENTARZE

  • @KOSSBOR
    Naiwna dziewczyna. Pan Coryllus nie zniża się do takich opowieści. On sam ma swoje wizje.
  • @KOSSBOR
    Najchętniej dałabym 500 gwiazdek za ten artykuł:) Jestes wielka! Jak to dobrze, ze kopiesz w tych papierach.
  • Znakomity tekst
    Nie wiedziałam, nie wyobrażałam dobie, że "poniatowscy" działali tak groźnie, z taką determinacją, już przed II WŚ.
  • Z całym szacunkiem, ale nie ma co płakać: 60 h i 400 h. To było jak najbardziej zgodne ze społecznym poczuciem sprawiedliwości
    "Parcelacji miały podlegać także dobra kościelne (przy czym zasady ich wykupu miały zostać ustalone z właściwymi polskimi władzami kościelnymi bądź Stolicą Apostolską) oraz dobra fundacji po zabezpieczeniu celów tych fundacji przez państwo. Przewidywano także przymusowy wykup nadwyżek ziemi ponad 60 ha od gospodarstw podmiejskich i ponad 400 ha w niektórych rejonach byłego zaboru pruskiego i na kresach wschodnich.

    Właściciele mieli otrzymać odszkodowanie w wysokości połowy rynkowej ceny ziemi. Pierwszeństwo w zakupie gruntów z parcelacji mieli żołnierze i inwalidzi wojenni, robotnicy rolni i chłopi małorolni. Z prawa do zakupu nie mogły korzystać osoby, które przejęły grunty w wyniku reformy rolnej przeprowadzonej przez bolszewików, i dezerterzy z wojska.

    Wykonanie reformy zahamowało uchwalenie Konstytucji marcowej (1921), której artykuł 99 przewidywał ochronę własności oraz pełną rekompensatę w przypadku wywłaszczenia. Pewien postęp przyniósł pakt lanckoroński (1923) i uchwała sejmowa z 1925 przewidujące przeprowadzanie corocznie parcelacji 200 tys. ha.

    Do 1939 rozparcelowano ok. 2650 tys. ha, z czego ok. 60% stanowiły grunty sprzedane bezpośrednio przez samych ziemian."
  • @Rebeliantka 09:30:35
    "poniatowscy" i przed rozbiorami realizowali interesy tych, którzy lepiej płacili.
    Ciekawe, czy minister Juliusz był masonem?
  • A czy wogóle
    przewidujesz Kossbor jakieś ograniczenia w posiadaniu ziemi? Wydaje mi się, że pytanie to jest bardzo zasadne i ważne.
  • @carcajou 10:12:31
    ***Z całym szacunkiem, ale nie ma co płakać: 60 h i 400 h. To było jak najbardziej zgodne ze społecznym poczuciem sprawiedliwości***

    Za taki tekst w moich stronach dostałbyś w pysk! To wszystko co mam do powiedzenia.
  • @Iza 11:14:56
    By wybaczyć trzeba najpierw zobaczyc pokorę. A ten człowiek głównie obraża i dezawuuje lepszych od siebie.
    Pomijam to, że ostatnio dość szkaradnie wypowiadał sie razem ze swoim alter ego osiejukiem vel toyahem o Ślązakach. Zabawne a potem się dziwią, że tamci odreagowują chęcia autonomizacji, wydrębnienia etnicznego gdy są zwyczajnie i bezkarnie opluwani.
    Wszystko OK tylko dla mnie ten adresat nie wart przesłania.
  • @Iza 11:14:56
    Izo, ja go nie zwalczam i mam do jego działań szacunek. Jednakże do takich chłopców z podwórka, jak Tusk, Plichta i właśnie Coryllus mam stosunek nieco pogardliwy. Masz rację, ten typ po prostu tak ma...
  • @Iza 11:09:49
    czytałam kiedyś książkę "Ja, eunuch", której tezy mam w pamięci do dzisiaj.
    Książka traktowała o uwolnieniu kobiet z haremu i ich dalszych losach.
    Dana tym kobietom wolność doprowadziła je do nędzy i śmierci.
  • @
    Dla zainteresowanych
    http://www.youtube.com/watch?v=czf-s1qSmcI
  • Ziarno rzucone w glebę wykiełkuje kiedy nastanie jego czas
    Piszę różne rzeczy i widzę, że czasami pojawiają się one w innym miejscu. ;)
    Widać z tego, że dziedzice w wielu miejscach postępowałi podobnie. Byli tymi, którzy propagowali podnoszenie kultury rolnej i budzenie samoświadomości chłopstwa.

    O Koryle mamy różne zdania, najczęściej są one pochodną kontaktów przez internet, vide jazgdyni.
    Blogowanie Koryły to z reguły mała wojenka z tymi, którzy mają inne zdanie niż autor. W tym miejscu nie będziemy analizować skąd taka postawa, bo Koryło jest dorosły i to jego sprawa.
    Jestem po Misiu II i rozumiem skąd skierowanie tego postu do Koryły. W tej książce Koryło zdjął odium z ziemiaństwa, szlachty i KK. Pokazał, że te formacje były niesamowitą siłą Rzplitej i tylko unicestwienie tej części społeczeństawa gwarantowało powodzenie w aneksji ziem polskich. Plan niszczenia był rozłożony na lata; zaczęto od oświaty. Czy Wam, Drogie Koteczki, czegoś to nie przypomina?
    A co do Koryły to uważam, że należy się skupić na tezach jego pisania, bo już argumentacja nie zawsze jest trafiona.

    W czasie ostatniego spotkania w klubie Ronina puścił okropnego bąka, że Renesansu nie było we Francji, bo była ona związana walkami właśnie we Włoszech.
    Musiał się z tego wycofywać rakiem i dzięki walnej pomocy Grzegorza Brauna stanęło na tymczasowej tezie, że termin Renesans dla Koryły znaczy eksport magii, hiromancji, kultury antycznej w celu omamienia dworów królewskich i umożliwienie łatwiejszego startu reformacji w danym kraju (walka z wpływami Rzymu).
    Cóż, ja do dzisiaj pamiętam renesansową klatkę schodową zamku Blois z podręcznika historii. :)

    Musimy wybaczyć naszemu Daenikenowi historii polskiej, bo jest jak dotąd jedynym, który w ten sposób pisze o naszej historii i nie szuka winy tylko w nas.
    Dzięki niemu dowiedziałem się ile szlachcic musiał wysupłac z własnej kiesy by mieć możliwośc bicia się np. z Krzyżakami pod Grunwaldem, które mogło zakończyć sie śmiercią lub trwałym kalectwem.

    Pokazał, że nawet nasza historia piętnasto i szesnastowieczna, tak odległa od dnia dzisiejszego, też wymaga rewizji i bardziej obiektywnego naświetlenia.

    Zabawne jest, że jeden z możnych mieszczan Krakowa z przełomu XV/XVI wieku - Jan Boner był uhonorowany umieszczeniem jego konterfektu na znaczku General Gouvernement.

    Nie wiem czy KOSSOBORze czy czytałaś tekst Koryły rehabilitujący pisarstwo Rodziewiczówny.
  • @tadman 12:50:03
    bardzo się cieszę z Twojego merytorycznego wpisu o coryllusie, gdyż dla mnie jest on bardzo ciekawym autorem.
    Przede wszystkim nie powiela uznanych prawd i ma odwagę stawiać inne tezy, które stara sie udowodnić. Czyli jest twórczy, a nie odtwórczy.
    Współcześni autorzy są jednakowi w swoich odtwórczych tezach; różnią się tylko warsztatem; mniej lub bardziej sprawnym.

    Obrona Rodziewiczówny bardzo mi się podobała.
  • @Molier 12:58:14
    Zyskać przychylną opinię Moliera to dzień do przodu. ;)
  • Nie jest wcale zdumiewające...
    ...że Poniatowskiego nie spotkały w PRL jakieś szczególne represje. Zwłaszcza że wrócił w roku 1957, czyli ominął go okres najbardziej "twardego kursu" z lat 1948 - 1956.

    Eugeniusz Kwiatkowski też był ministrem w sanacyjnych rządach...
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Eugeniusz_Kwiatkowski#Kwiatkowski:_mened.C5.BCer_i_polityk
  • @Płotka 10:57:42
    "Pysk" to mają tacy jak ty i ci co w twoich stronach pseudo szlachetko.
  • KOSSOBOR
    Historyjek o glodnym batozonym chlopstwie mozna by napisac duzo wiecej, tylko ostatnio malo modne to.

    Od jednej sciany do drugiej i na zad. Procenty od tych zawsze slusznych operacji do kieszonki..
  • @jazgdyni 08:43:21
    Nie chodzi o zniżanie się czy coś tam. Chodzi o POTWIERDZENIE coryllusowej tezy. Co niniejszym zrobiłam, sądzę.
  • @sigma 08:58:42
    Ale to smutne bardzo.
    Dzięki za dobre słowo! :)
  • @Rebeliantka 09:30:35
    To była idee fix poniatowskich. Piłsudski zresztą również nie poważał ziemiaństwa, a nawet gorzej. Swoją "Canossę" w Nieświeżu przecierpiał... Ale był na tyle inteligentny że wiedział, że z pazerną hołotą Polski nie odbuduje. /Tu bardzo, bardzo polecam pamiętniki Jałowieckiego!!!
    /http://kossobor.nowyekran.pl/post/64906,ziemianstwo-polskie
    i to: http://kossobor.nowyekran.pl/post/65274,ziemianie-polscy-i-poddani-rzecz-o-hierarchii
    Jeśli połączyć poniatowszczyznę z Manifestem Lipcowym - no to narzuca się jeden, jedyny wniosek... A o tym właśnie pisze Coryllus. I nie ma on żadnego osobistego interesu czy osobistych sentymentów i związków.

    Taka scena: w Jabłonowie Pomorskim /duży węzeł kolejowy/ na dworcu zebrało się całe okoliczne ziemiaństwo, bowiem przez Jabłonowo miał PRZEJEŻDŻAĆ /tylko!/ pociąg z Piłsudskim. Ziemianie chcieli oddać mu szacunek. Piłsudski przejechał - ostentacyjnie stojąc TYŁEM w oknie pociągu. A dokładnie - odwrócił się tym tyłem na widok zgromadzonych na peronie ziemian. Znam to żałosne wydarzenie z relacji bezpośredniej.
  • @carcajou 10:12:31
    A państwo skąd niby miało pieniądze na wykup??? A na utrzymywanie takich np. fundacji??? Piszesz o kwadraturze koła, poniekąd. Był głód ziemi, nikt nie przeczy.
    Ja podałam przykład niszczenia gospodarstwa IDEOLOGICZNIE, bez przyczyn gospodarczych - tam nie było głodu ziemi. Może przeczytaj uważnie.
  • @Ewa Rembikowska 10:19:01
    A wiesz, że poszukiwałam właśnie tej informacji - przede wszystkim! Nie znajdując jej - wysłałam pytanie do p. Stanisława Krajskiego. Czekam na odpowiedź.
  • @zadziwiony 10:53:10
    Wiesz, skłoniłeś mnie do napisania na ten temat postu, opierającego się na opinii z biura RPO. Karkołomnej i kuriozalnej. To za jakiś czas, ale będę pamiętała :) W największym skrócie - TU CHODZI TYLKO O PRZEWŁASZCZENIE i LIKWIDACJĘ POLSKIEJ WŁASNOŚCI ZIEMI. Czyli - opoki.
  • @Iza 11:09:49
    Majątki na Kresach były siłą rzeczy większe. Tam 2 tys. ha - to nie było tak dużo przecież. I jeszcze problem z melioracją i konsekwencjami. Tylko miłość do ziemi i WŁASNOŚĆ gwarantowały sensowną gospodarkę. Z tym, że rozumiem Twoją Mamę - to oczywiste. Zapewne musiałaby jakąś wspólnotę rolniczą tam utworzyć, aby Jej pomysł dobrze zadziałał. Nie wiem jednak, czy tamtejsi byliby na kooperację gotowi - to jednak nie była Wielkopolska. Wiesz, o czym mówię.
    Wytłumacz mi, co konkretnie spowodowało pustynnienie tej ziemi w Widyborze? Jak tę meliorację przeprowadzono, że aż takie skutki? Czy jest to odwracalne?
  • @Logos 11:50:30
    Wiem, wiem, jaki jest Coryllus. Ale ... dla mnie może nawet tańczyć na rurze, byleby PISAŁ! To fenomen jest.
  • @jazgdyni 12:01:10
    OZu, postaraj się zapomnieć o sprawach osobistych. Tylko go czytaj. Człek jest niebywały, naprawdę.
  • @KOSSOBOR
    To ja a propos przypomnę ważny tekst innego autora niż coryllus, mianowicie T-rex-a, który jest tutejszym blogerem: http://t-rex.salon24.pl/161264,o-znaczeniu-majatku-dla-naszej-tozsamosci
  • @raven59 12:47:22
    No właśnie.
    Dzięki, Kruku.
  • @tadman 12:50:03
    Dzięki, Tadmanie, za rzeczowy komentarz.

    Daj, prosze, link do Rodziewiczówny.

    Nawiasem mówiąc, Coryllus świetnie pisze. Mówcą nie jest, ale to nie ma znaczenia.
  • @Molier 12:58:14
    Prawda? :)
  • @tadman 13:32:02
    Tadziu, Molier jest damą :)
  • @indris 13:42:43
    Kwiatkowskiego zniszczono - uniemożliwiono mu pracę w Trójmieście po wojnie.

    "W latach 1939–1945 internowany w Rumunii. Po wojnie wrócił do kraju i w latach 1945–1948 był Delegatem Rządu dla Spraw Wybrzeża. Ówczesne władze usiłowały wykorzystać jego doświadczenia i talenty organizatorskie, ale gdy nie chciał się im poddać, w 1948 został przeniesiony na przymusową emeryturę.
    W latach 1947–1952 był posłem na Sejm Ustawodawczy. W 1948 odsunięty od działalności publicznej, z administracyjnym zakazem pobytu na Wybrzeżu i w Warszawie. Zajął się pracą naukową z dziedziny chemii, ekonomii i historii. Przez wiele lat był szykanowany przez władze PRL. Zamieszkał w Krakowie, gdzie zmarł w 1974 i gdzie jest pochowany na Cmentarzu Rakowickim."

    To WŁAŚNIE JEST ZDUMIEWAJĄCE! - ta kariera Poniatowskiego w PRLu. Spróbuj pomyśleć.
  • @Ciri 15:18:50
    Thx.
  • @Torin 15:21:26
    Procenty - jak zawsze:) Ale to znacznie GŁĘBSZA sprawa, Torinie. ZNACZNIE GŁĘBSZA.
  • @KOSSOBOR 16:00:11
    Ja to odczytałem jako manifest ideologiczny, bo nie było zawartego twego stanowiska odnośnie parcelacji. Pytasz skąd kasa, a ja cię pytam czemu chłop miałby walczyć o Polskę, w której byłby tylko parobkiem?

    Te "ideologicznie" też nie kupuję. Zawsze coś dobrze zarządzanego stanowi całość i gdy to się dzieli powstaje problem. Pytanie jest o to co było wtedy większą wartością - podzielenie mimo wszystko czy nie dzielenie (z racji innych) co daje pole do nadużyć.
  • @KOSSOBOR 16:28:42
    sie robi
    http://coryllus.salon24.pl/255795,czego-nas-uczy-maria-rodziewiczowna

    a dodatkowo 3 z lepszych jego rzeczy polecam

    http://coryllus.salon24.pl/438491,przedmurze-czy-zadupie
    http://coryllus.salon24.pl/438019,nie-ratujmy-wiecej-europy
    http://coryllus.salon24.pl/437561,degeneraci-szydza-z-powstania

    A, że z Moliera komediant to wiemy i nie dziwi, że w damskich fatałaszkach. ;)
  • @GPS65 16:24:44
    Dzięki, Dżipiesie :) Piszmy o WŁASNOŚCI, bo to podstawa wszystkiego.

    Pozdrawiam.
  • @Prezydent RzBiK 16:45:10
    Chłop NIE JEST PAROBKIEM. Jest - WŁAŚCICIELEM! Zgłoś się do Kulczyka, żeby Ci oddał jakąś swoją część - bo masz mniej, jesteś mniejszym WŁAŚCICIELEM. Albo zamelduj u siebie kilku bezdomnych. To może Cię przekona, ze CUDZĄ WŁASNOŚCIĄ NIE NALEŻY DYSPONOWAĆ. Ergo - rabować jej.
    Powtarzam - przeczytaj uważnie jaki to rzekomy głód ziemi był w okolicy majątku. To ostatni akapit.
    Jako dodatkową informację podam i tę, że w opisywanym majątku Wojsko Polskie przewidywało utworzenie lotniska polowego /awaryjnego/ , bowiem majątek leżał na granicy z Prusami. Lotnisko, jak wiemy, nie lubi być poprzecinane miedzami. Ideologia nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Najczęściej niszczy zastane dobro. Zawsze w jakimś interesie - nie miej złudzeń. a najlepiej to uzasadnić tzw. troską społeczną. Czytaj Coryllusa - rozjaśni Ci się problem.
  • @tadman 13:32:02
    tym bardziej, ze ja nie potrafiłabym tak merytorycznie uzasadnić mojej dobrej opinii o coryllusie.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @tadman 16:45:13
    No mniodzio! Dzięki. mam lekturę na wieczór! :) Jeżeli komentujesz u Coryllusa - daj mu, proszę, link do nas tutaj.

    Ale te fatałaszki na damskim jestestwie wiszą :)))
  • @KOSSOBOR 16:14:22
    bardzo się cieszę, że na Twoim blogu powstaje spontanicznie koło miłośników talentu coryllusa, bo naprawdę wart jest tego.
    Aż niemiło wchodzić na jego wpisy na s24, bo tam głównie nawalanka.
    Wchodzę, czytam, ale nie komentuję, bo natychmiast jest to przyczynek, zeby mi z kolei dołożyć za dobrą opinię. A ja zafascynowana pisaniem coryllusa nie bardzo potrafię się odnieść do treści merytorycznych, gdyż wykształcenia historycznego starannego nie odebrałam, a jeno prl-owskie, więc nie bardzo potrafię bronić swojego stanowisko. Po prostu podoba mi się co coryllus pisze i jak pisze.
  • @tadman 16:45:13
    no, same korzyści z pobytu na tym blogu:)
    Dzięki Waszmości dotarło do mnie czemu mnie do tego Moliera tak ciągnie. Teraz już wiem, że z jego talentów, to jedynie w komedianctwie mogę się troszkę zmierzyć, bo na pewno nie w talencie literackim, nad czym ubolewam.
  • @KOSSOBOR 17:16:16
    oj tam, oj tam zaraz wiszą...
  • @KOSSOBOR 17:14:03
    Kulczyk? Na niego też przyjdzie kolej. Własność nie jest bardziej święta od życia. Porządek własności nie powinien istnieć w oderwaniu od społecznego poczucia sprawiedliwości.
  • @KOSSOBOR
    Coryllus to bardzo dobry pisarz. Zdecydowanie polecam jego książki. To są zbiory krótkich opowiadań - wszystkie są ciekawe i dobrze napisane. Jego felietony blogowe są już słabsze - jedne są dobre (i te pewnie wybrał do książek), a inne marne i nudne. Każdy bloger tak ma.

    A jego komentarze to już dno - w dyskusji wychodzi z niego cham i prostak. On jest pisarzem, a na blogera kompletnie się nie nadaje - po prostu nie potrafi dyskutować. Pisarstwo i blogowanie to są dwie osobne sztuki. Dlatego polecam czytanie Coryllusa, ale nie polecam dyskutowania z nim - nie warto, bo się człowiek niepotrzebnie zrazi do jego pisarstwa.
  • @Iza 19:33:52
    Ode nie nie dostaniesz. Czytam na S24 regularnie tylko: Coryllusa, Kamiuszka i Wywczasa co nie znaczy, że się z nimi ze wszystkim zgadzam.

    Pozd. i zapraszam do głosowania:

    http://pelnomocnikrzbik.nowyekran.pl/post/76614,glosowanie-wnioskow-prezydenta-rzbik-13-15-10
  • @Molier 17:24:48
    Ooo, nawalanka to jest u Corylla zawsze :))) Mówię Ci, mnie to nie robi. Też tam nie komentuję. Coryll walczy o swoje tak, jak tam potrafi i chce. Mnie interesuje jedynie to, co on pisze.
    Ze mną jest jakby podobnie, chociaż "primo voto" jestem historykiem. /Nie uprawiałam jednak nigdy tego zawodu./ I tym bardziej uważam, że koncepcje Coryllusa sa fascynujące, bo logicznie tłumaczą wiele zjawisk, które przyjmowało się "jak leci" i były... niewytłumaczalne, alogiczne, bezprzyczynowe etc.. A Coryll ma jakieś fantastyczne "trzecie oko" i komputer w głowie.
  • @Molier 17:32:46
    No dobra ;)
  • @Prezydent RzBiK 18:04:38
    Sprawiedliwe jest to, byś przyjął do domu bezdomnych. Wedle poczucia sprawiedliwości społecznej. Jesteś największym zwycięstwem komuny - mentalnym.
  • @Iza 19:33:52
    Może on to nazwisko tylko właśnie nosi? Wiesz, różnych, różnistych np. Potockich namnożono... ;)

    Jeszcze głębokie orki /czołgami/ na Ukrainie - odwrócili czarnoziem... Napisz o tej Białorusi koniecznie. Jak "sprawiedliwość społeczna" zamienia życie w piekło i niszczy ziemię.

    Grzeczni to jesteśmy do czasu. Potem - sama wiesz - jesteśmy niegrzeczni. Bo bez przesady z tą uprzejmością wobec... no dobra, nie piszę dalej.

    No więc ja mam w nosie, czy dostanę po uchu /od OZa ;)/ za Corylla. Mam swoją opinię na ten temat: to jakiś ożywczy strumień światła na historię. Dla mnie - fascynujące. Nie potrafię tego ocenić z punktu widzenia historyka /specjalizowałam się w okupacji i podziemiu/, ale jestem pod ogromnym wrażeniem. Nawet jego dezynwoltury w poruszaniu się po historii. Może ma rację?
  • @GPS 19:47:05
    To też nie dyskutujemy /grozi zawałem i nawet śmiercią ;)/ a czytamy! Tak, zgadzam się z Tobą. Jeszcze cenię żylety, które wyzierają z jego tekstów o aktualnej sytuacji.
  • @t-rex @KOSSOBOR
    Spokojnie. Ja tylko się wypowiedziałem co do parcelacji w czasach II Rzeczpospolitej. Uważam że to był ruch w dobrym - wzmacniał powiązanie chłopa z państwem.

    Powiedziałem też, że życie ma większą wartość niż własność oraz to, że ważne jest społeczne poczucie sprawiedliwości. Czyli nie może być tak, że są gigantyczne majątki ziemskie, a inni się kulą na paru morgach. Co do własności pieniężnej mam zdanie podobne - posiadający więcej powinni być wyżej opodatkowani.

    Problem dużej własności ziemskiej - wielkiego kapitału (w Polsce powstałego z grabieży majątku państwowego) jest taki, że ta pierwsza bardziej kuje w oczy - dlatego ona pierwsza doczekała się "rozwiązania", ale ta druga też się doczeka, bo godzi w społeczne poczucie sprawiedliwości.

    Rolą państwa jest wychodzić naprzeciw społecznemu poczuciu sprawiedliwości. Bo to państwo koniec końców odpowiada za ŁAD. I by było jasne nie chodzi o ŁAD zaprowadzany siłą lecz tworzenie warunków (ww. parcelacja, opodatkowanie), by proporcje między jednym a drugim człowiekiem nie wołały o pomstę do nieba - by nie było głodnych dzieci, które mają się prosić o chleb Kossobor, ani umierających na korytarzach w szpitalu czy pozbawionych odpowiednich leków.
  • @Molier 17:32:12
    Ależ Molierze, niech Aśćka zbytnią skromnością nie grzeszy, bo te 2 zdania o Koryle "...nie powiela uznanych prawd i ma odwagę stawiać inne tezy, które stara sie udowodnić. Czyli jest twórczy, a nie odtwórczy." warte jest napisania sztuki, a na dodatek stawia Aśćka zdecydowanie kropkę nad i (nie piję tu do nikogo :D) zdaniem drugim
    "Współcześni autorzy są jednakowi w swoich odtwórczych tezach; różnią się tylko warsztatem; mniej lub bardziej sprawnym.".

    Ja musiałem wywalić kilkanaście zdań, a Ty załątwiłaś to trzema zdaniami. Czy nie jesteś z wykształcenia chemikiem, bo synteza wprost pokazowa.
  • @KOSSOBOR
    Pan Anatol 22:07:36; cóż pozostaje tylko ostrołukowy gotyk*

    * - TM bez kropki
  • @Prezydent RzBiK 22:06:05
    To kiedy, Carcajou, przyjmiesz tych żurów z sąsiedztwa do siebie?

    Mam inne zdanie na temat własności uczciwie zdobytej, o czym wiesz, bo nie pierwszy raz rozmawiamy.

    Mój post JEST O CZYMŚ INNYM, nie zauważyłeś?

    Sięgnij do wspomnień ziemian, to przestaniesz może mówić, jak klasyczny ideologizujący inteligent z miasta, który koniecznie musi dysponować cudzą własnością. Zadysponuj swoją.

    I nie pisz, że "my się z kulczykami etc. rozprawimy", bo to nie przedszkole. Właśnie będziesz pracował do 67 roku życia i możesz swoim panom wskoczyć.

    Te wszystkie lewackie ideologie są tylko po to, żeby PRZEWŁASZCZYĆ.
  • @Prezydent RzBiK 22:06:05
    Przeczytaj sobie: http://coryllus.salon24.pl/255795,czego-nas-uczy-maria-rodziewiczowna

    Polecam i zamieszczam dla wszystkich:

    "Żywy jest u nas w Polsce zwyczaj traktowania poważnie pisarzy infantylnych, kokietów, frustratów i propagandystów oraz dezawuowania pisarzy poważnych, opowiadających o sprawach dla Polaków kluczowych i najważniejszych. Do tych pierwszych zaliczam Witolda Gombrowicza a do drugich Marię Rodziewiczównę. Wynika to wprost z dziecinnej chęci odwrócenia działań losu i zaklęcia go za pomocą formuł z dziedziny estetyki i teorii literatury. Wynika to głupawej wiary w to, że literaturę da się oderwać od języka, od historii kraju i ludzi w nim mieszkających. Nie da się, a to z tego powodu, że po polsku można pisać jedynie dla Polaków. Polacy zaś są jacy są i zmienić się ich póki co nie udało, choć różni próbowali. Dobra literatura, jeśli zastosujemy to obłąkane kryterium, to taka która wpisuje się w światowe trendy i nurty. Kłopot jednak w tym, że żadnych nurtów i trendów nie ma, są tylko doraźnie produkowane artykuły w prasie, które potem urastają do rangi przełomów, programów i poważnych polemik.
    Jak kiedyś dziennikarze przyszli do Picassa, żeby im opowiedział o kubizmie to wywalił wszystkich za drzwi krzycząc, że on o żadnym kubizmie nic nie słyszał i żeby szli do diabła. Dobrze to także przećwiczył na własnej skórze Witold Gombrowicz kiedy założył się z Jeleńskim, że da popis surrealizmu w paryskiej restauracji w czasie awangardowej dyskusji o sztuce jakimiś mędrkami z samego paryskiego Olimpu. Jak powiedział tak zrobił. Przy tych wszystkich beszamelach sobie siedzieli, kiedy panicz Witold wstał i jakby nigdy nic zaczął zdejmować spodnie. Tak w ramach artystycznego happeningu. I co? I nic, faceci z nim siedzący nawet nie zwrócili na to uwagi, ich burżujskie wychowania kazało im nie widzieć tego wspaniałego przedstawienia. Siedzieli i spokojnie rozmawiali o tym co było na stole. Prowokacja się nie udała. Utrudniło to wielce życie Witoldowi Gombrowiczowi w Paryżu, bo uznano go za kabotyna, który niczego nie rozumie i bawi się tylko miast – jak oni – oszukiwać i brać za to pieniądze.

    W Polsce oczywiście byłoby to samo, Gombrowicz zdejmujący spodnie w restauracji wzbudziłby niesmak Artura Sandauera i zainteresowanie milicji, zaś wielbiący go studenci musieliby zweryfikować swoje o nim opinie, bo oczekiwali wszak poważnego pisarza, a nie błazna. Całe szczęście Gombrowicz nie żyje już od 41 lat i można go wielbić bez strachu, że się gdzieś nagle pojawi bez gaci.

    Maria Rodziewiczówna zaś jest pisarką całkowicie zapomnianą, jej książek nikt nie wydaje już od kilku lat, warto je więc gromadzić, bo może przyjść taki moment, że za całą ochronę przez złem zostanie nam tylko ona i książeczka do nabożeństwa. Niedługo zaś jakieś cwaniaki zaczną wykupywać jej książki z bibliotek i lub odbierać je za darmo by nie zawalały miejsca na półkach przeznaczonych pod harlequiny. Potem sprzedadzą je w skupie makulatury, a pieniążki przepiją. Nie ma tutaj miejsca na to, bym przypominał cały życiorys Marii Rodziewiczówny, powiem tylko, że ta święta kobieta przeżyła klęskę wszystkich swoich marzeń, widziała zaprzepaszczenie całej wielowiekowej pracy swoich przodków i triumf wrogów. Kiedy umierała na folwarku pod Skierniewicami, cudem ocalona z płonącej Warszawy, nie przypuszczała zapewne, że Polska, taka jaką znała, Polska szlachecka, katolicka i tradycyjna ma przed sobą jakąś przyszłość. Myślę, że Maria Rodziewiczówna umarła z poczuciem klęski totalnej.

    Klęską było dla niej odzyskanie niepodległości w 1918 roku, bo niepodległość ta budowana była przez dziesięć z górą lat kosztem klasy, z której się wywodziła. Klasy, która ocaliła Polskę i tradycję w swoich domach i w swoich sercach. Nowa Polska, kraj socjalistów i endeków rościła sobie prawo do tego sukcesu. Grabski z Daszyńskim uważali za pełnoprawnych obywateli nowej Polski tych jedynie, którzy mogli stać się klientami nowej klasy urzędniczej, bez względu na narodowość, wyznanie i zasługi. W czasie kiedy odbierano herby i parcelowano majątki pod osadnictwo wojskowe nie zapewniając osadnikom nic prócz nędznego kredytu, Maria Rodziewiczówa z własnych, wyszarpywanych ziemi ciężką pracą pieniędzy budowała świetlice wiejskie, odbudowywała żydowski heder i pomagała prawosławnym chłopom. Ci sami chłopi spluwali potem za nią, kiedy odwróciła się plecami, bo była wszak dziedziczką i panią. Tak samo zachowywali się polscy urzędnicy, którym zdawało się, że polityka i historia stanęły w miejscu i teraz będzie już sprawiedliwie i pięknie, jeśli tylko uda się im rozprawić z tymi anachronicznymi i niedzisiejszymi ziemianami. Przez połowę życia II Rzeczpospolitej państwo zajmowało się systematycznym ograbianiem swoich najwierniejszych i najlepszych obywateli, kokietując jednocześnie tych wszystkich, którzy z tego państwa czerpali niezasłużone zyski lub wręcz je zwalczali dążąc do oderwania kresów od Polski.

    Maria Rodziewiczówna pisała o tym książki, pisała także książki o pracy i ziemi. Czyli dwóch najważniejszych dla niej sprawach. My jednak nie czytamy dziś jej książek, bo ktoś nam kiedyś powiedział, że są anachroniczne, napisane słabo i bez polotu. Tak jakby Żeromski – czołowy społecznik – w rzeczywistości oszust i hochsztapler literacki – pisał z polotem. Myślę, że komuna tak łatwo poradziła sobie z Polską i Polakami po II wojnie światowej, bo połowę roboty odwaliły za nią przedwojenne rządy, które zajmowały się wydawaniem setek kilogramów ustaw przez zamachem majowym. Ustaw wymierzonych w klasę posiadającą, która w każdym innym kraju i systemie byłaby chroniona i wspomagana.

    Po II wojnie i w czasie okupacji niemieckiej także, nie było tak naprawdę komu się postawić, nie było nikogo kto mógłby mieć jeszcze jakieś wpływy wśród ludzi i byłby naturalnym, znanym i szanowanym przywódcą, lokalnym liderem. Przypomnę tylko, że syn ministra Grabskiego napisał po wojnie księgę pod tytułem „300 miast wróciło do Polski”. Mój Boże! 300 miast! A ile odpadło? Na razie nie mam odwagi napisać kim była i jakie przezwisko w środowisku miała, a może ma nadal, wnuczka pana ministra, ale może się kiedyś przełamię.

    Proza Marii Rodziewiczówny jest prozą poważną, to znaczy taką, która opowiada o rzeczach dla człowieka i jego życia najważniejszych, o podstawach bytu. Jest to proza, która nie kłamie i po jej przeczytaniu nie poczujemy się jak idioci zaopatrzeni w zestaw szkolnych mądrości, których wysłano w wielki świat, gdzie nikt tych mądrości nie szanuje i nie zna, bo ludzie robią tam tylko biznesy. Do tego zaś sprowadza się to co dziś uważane jest za naszą tradycję. Zresztą, niedługo już tego. Niedługo ktoś się połapie, że czytanie książek jest w ogóle niepotrzebne i można z nich zrezygnować, żeby dzieciom w głowie nie mącić.

    Rodziewiczówna budzi niechęć także z innego powodu. Ona uprawia jeden właściwie wielki temat – opowiada o relacjach człowieka z jego własnością. I to własnością nie byle jaką, własnością która została odziedziczona, która ma wszystkie atrybuty świętości i jest bardzo wymagająca. A co może obchodzić wymagająca własność jakąś gromadę gołodupców i złodziei? Nic proszę Państwa. Nic, zupełnie. Opowieści takie mogą jedynie przeszkadzać i mącić kładziony do głów obraz dziejów jako triumfującego postępu, który walczy z reakcją i wstecznictwem. Czyni to zaś za pomocą skrytobójców, o których się milczy i awangardowych artystów, o których mówi się bardzo wiele.

    Cała właściwie lansowana mocno literatura zajmuje się wyłącznie odwracaniem uwagi od tego – najważniejszego w mojej ocenie tematu – od człowieka i jego własności. Zamiast tego mamy Dostojewskiego, który ma jakieś stosunki z samym sobą, albo z nieletnimi, mamy jakichś durniów co wadzą się z Bogiem, bo to się szalenie podoba tym, co stoją na czele sił postępu i oświecenia. Nie mamy tylko nic o tym co dla każdego indywidualnie i dla wszystkich razem jest najważniejsze – o posiadaniu i obowiązkach zeń wynikających.

    O tym mówić nie można, a jak ktoś próbuje to znaczy, że jest słabym pisarzem, złym artystą, niedobrym człowiekiem i w ogóle nie zasługuje na to by młodzież się nim zajmowała. Wychowanie zaś młodzieży to drugi ważny temat w prozie Rodziewiczównej. I to także zadecydowało o jej przemilczaniu i zapomnieniu. Cóż ona tam bowiem pisze? Cóż robią ci młodzi ludzie w jej książkach? Otóż oni podejmują się zadań, które dziś byłby udziałem jakichś mocno doświadczonych specjalistów po amerykańskich uniwersytetach, ekonomistów, wojskowych logistyków i handlowców po najbardziej renomowanych szkołach MBA. I robią to jedynie w oparciu o doświadczenie, wyniesioną z domu tradycję, wdrożoną od dzieciństwa dyscyplinę pracy i siłę. Tak właśnie – siłę. Wszystko bowiem co tam jest w tych książkach ma w sobie siłę. I to także musi być niesłychanie denerwujące dla propagatorów infantylnej słabości i awangard wszelakich. I niech mi nikt nie mówi, że to co piszę to wymysły. Miast Rodziewiczównej mamy dziś Tokarczuk, kompletną grafomankę, która nie pisze książek o ziemi, tradycji, pracy i sile. Jej książki noszą tytuły sugerujące coś zgoła innego – „Bieguni”, „Podróż ludzi księgi” i są od początku do końca jednym wielkim zaprzeczeniem tego wszystkiego o czym pisała i czym żyła Rodziewiczówna.

    Nie zawrócimy Wisły kijem i nie uratujemy już nic z tej pięknej twórczości, nie ma się co łudzić. Nie dajmy się jednak chociaż wpuszczać w takie gęste maliny jak te sadzone przez Tokarczukową, nie dajmy sobie wmówić, że człowiek może żyć w powietrzu i powietrzem. To wielkie złudzenie, które może drogo kosztować.
    "Pitaval prownincjonalny" znajduje się tam gdzie zawsze czyli na stronie www.coryllus.pl"

    O tym również pisze Jałowiecki w swoich pamiętnikach.
  • @KOSSOBOR 00:02:32
    ;)
  • @KOSSOBOR 23:25:26
    Czasu nie cofniesz, ziemian nie wskrzesisz. Patrzymy tu i teraz - tamta Polska została zamordowana. Od żuli jest, koniec końców, państwo - to też ludzie, jeśli nie zauważyłaś dotąd. Często ludzi wepchnięci w alkoholizm, biedę, bo nie otrzymali, jak ty, dobrego wychowania czy nie została im przekazana wiara.

    Nie jest lewactwem: głodne dziecko czy umierający z braku odpowiedniej pomocy medycznej. Państwo musi stworzyć warunki, by tak się nie działo.
  • AUTOR
    dziękuje za jak zwykle doskonały tekst. Przyznam się szczerze, że sprawa ta mnie zainteresowała i wziąłem się za lekturę, bo wcześniej temat ten jakoś pominąłem w swojej edukacji...
    Pozdrawiam
  • @KOSSOBOR 16:25:02
    Do usług! A w ramach nagrody za poruszenie tematu materiał ekstra - Wieczór ziemiański w Klubie Ronina.
    Zobacz co z ziemianami zrobił PRL i III RP(czyli PRL-bis).
    Materiał długi lecz wart zobaczenia w całości:
    http://www.youtube.com/playlist?list=PLOFwd5yTVkOerFWtxQ4q_vPo9IwCiCBbB
    http://www.youtube.com/watch?v=hoW8cp8psGw
    http://www.youtube.com/watch?v=js1Nch_Dp9U
    Pozdrawiam.

    PS. Oczywiście jest w sieci materiał lepszej jakości, który został nagrany i zamieszczony na niezalezna.pl ale ja jestem szczególnie przywiązany do tego...
  • @Prezydent RzBiK 00:45:16
    Ja tego nie podważam w żadnym razie.
    To Ty wrzucasz tu, gdy rozmawiamy o innym problemie, głodne dzieci, parobków i żuli, czy bezdomnych. Powtarzam zatem - nie dysponuj majątkiem innych /który zagrabiło państwo/ a swoim, lub idź do tego "państwa" i tam wylewaj żale. Albo stwórz prywatną fundację i pomagaj jak możesz.
    Skoro uważasz, że ograbianie z ziemi jest OK, to - jak mówiłam - zacznij od wpuszczenia bezdomnych do swojego domu. To będzie piękne i zapewne sprawiedliwe. Nie czyń swojej sprawiedliwości kosztem cudzego mienia.
  • @tadman 00:15:41
    Pozostałe linki równie smakowite :) Odtworzyłam je sobie, bo chyba były na nE?
  • AUTOR
    Przepraszam, ze nie w temacie.

    Tydzien temu duzo bylo informacji o zatrzymaniu naszego Blogera KULA LIS. Pisali o nim KOSSOBOR, Autor, AnnaZofia. Sledze ten temat i w tygodniu nic nie moglem przeczytac co sie z nim dzieje. Dlaczego taka cisza. Czyzby wszyscy o nim zapomnieli?

    CZY KTOS COS WIE O NIM.

    Prosze osoby, ktore maja jakis kontakt z Nim, lub cos wiedza, aby na biezaco wstawiali jakies wzmianki o Jego losie.

    Pozdrawiam Qba
  • @WIŚNIA 01:03:01
    Dzięki za miłe słowo. Jako lektury polecam wspomnienia ziemian.
  • @raven59 01:46:49
    Jeszcze raz dzięki :)
    Ja wiem, co z ziemianami zrobił PRL i III RP.
    Co do II RP, tak przez nas idealizowanej za komuny - bardzo polecam wspominane już tu pamiętniki Jałowieckiego. To esencja wiedzy o tamtych czasach, zwłaszcza ostatni tom, pt.: "Requiem dla ziemiaństwa". Sama byłam w szoku... Zwłaszcza te fragmenty o urzędnikach i urzędach finansowych.
  • @Iza 19:33:52
    Odpowiedziałem notką:
    http://jerzy.63.nowyekran.pl/post/76780,iza-brodacka-falzmann
  • @carcajou 10:12:31
    Społeczne poczucie sprawiedliwości? Tu jak coś powiesz. Każdy złodziej jak go złapią zaczyna o społecznym poczuciu sprawiedliwości. To jest standard.
  • @zadziwiony 10:53:10
    Dziś chodzi o to czy w ogóle będziemy coś mieli. Jestem pewien, że sytuacja zmierza w tym kierunku byśmy byli dzierżawcami gruntów, jak w Egipcie za biblijnego Józefa, który uczynił przecież faraona władcą wszystkiego, a że faraon nie miał głowy go zarządzania, władcą wszystkiego był Józef. Do tego zmierzamy.
  • @Płotka 10:57:42
    Bingo!
  • @Iza 11:09:49
    Oczywiście, że ziemianin był organizatorem pracy, ale Rodziewiczówna to grafomanka i nikt tego nie wie, za to ta pani od "Bożej podszewki" to genialna pisarka i dzięki niej wszyscy wiemy jak było. Pozdrawiam Panią serdecznie.
  • @Logos 11:50:30
    Ale ja tu nie piszę od wiosny, kogo znów dezawuuję i kto niby jest lepszy ode mnie?
  • @tadman 12:50:03
    Chłopie, renesans to pojęcie wymyślone w Niemczech w XIX wieku, jak mógł więc być ów renesans we Francji w wieku XVI. I co to jest renesans? Włoskie wzorce? Przyjechała nowa królowa z Włoch i coś tam przywiozła ze sobą. I tyle. Renesans srenesans (przepraszam szanowną gospodynię, ale nie mogę) To jest wasz największy problem - kiedy kończy się renesans, a kiedy zaczyna barok, co to jest rokoko? Ornament czy styl? Klatka w Blois jest po prostu bardzo ładna. To czy jest "renesansowa" czy jakaś inna nie ma najmniejszego znaczenia. A zamki nad Loarą są oczywiście "renesansowe", tyle, że to renesans francuski, rodzimy, który nie ma nic wspólnego z Włochami. No więc co to jest ten renesans? Włoskie wzory czy coś innego? A sandacza można jeść nożem i widelcem, zapewniam cię. I nic mnie przed tym nie powstrzyma.
  • @KOSSOBOR 15:41:42
    Bardzo Ci dziękuję za ten tekst. My nie stawiamy żadnych tez, my mówimy prawdę i mamy rację. Trzeba o tym zawsze pamiętać. Tezy stawiają marksiści i ich kumple. Za każdym razem są to tezy fałszywe.
  • @KOSSOBOR 15:55:15
    Piłsudskiego lubię coraz mniej. Im więcej wiem, im więcej szczegółów się pojawia. W ogóle ludzie stawiający na tak zwaną "nowoczesność", rozmaite prądy, idee itp, powinni być gruntowanie przebadani przez psychiatrę.
  • @KOSSOBOR 16:14:22
    Na rurze na pewno nie zatańczę.
  • @GPS 16:24:44
    Tekst T-rexa był szalenie ważny, wręcz przełomowy, warto go przypominać zawsze. To był pierwszy taki tekst w blogosferze. Ale T-rex gdzieś zniknął.
  • @KOSSOBOR 16:34:58
    To WŁAŚNIE JEST ZDUMIEWAJĄCE! - ta kariera Poniatowskiego w PRLu. Spróbuj pomyśleć.

    Że też jeszcze nikt się nie wziął za rozpracowanie siatki agentów Moskwy w II RP, a tylu historyków próbuje nam udowodnić, że Kiszczak to jednak przestępca, a Wałęsa donosiciel. Zdumiewające.
  • @KOSSOBOR 17:01:25
    Właśnie, o własności. Bez przerwy. Tylko, że my jesteśmy chyba jedynymi, którzy o tym piszą. Inni zajmują się reformami. Reformują służbę zdrowia, wojsko, podatki...Jak wiemy reformy można przeprowadzać do skończenia świata i nie ma to zwykle żadnego znaczenia. Błędy polityczne zaś wynikają z błędów teologicznych - copywirith Nicolas Davila
  • @Molier 17:15:11
    tym bardziej, ze ja nie potrafiłabym tak merytorycznie uzasadnić mojej dobrej opinii o coryllusie.

    Wiesz, oni wiedzą lepiej. Tadman to kolega wyrusa i nicka. Jeden ustawia nagrody literackie na targach i nazywa to walenrodyzmem, a drugi go broni.
  • @KOSSOBOR 02:07:07
    Jeśli umiesz czytać to powinnaś zrozumieć, że to państwo "koniec końców" odpowiada za los swoich obywateli - tych najmniej zaradnych. O rady cię nie prosiłem. Właśnie próbuję tworzyć RzBiK, jeśli nie zauważyłaś, by część środków przeznaczać na cele charytatywne (to może być każdy cel - także wydawanie książek Rodziewiczówny - na co idzie kasa decydują bowiem BiK-i).

    Nie napisałem, że ograbianie z ziemi uważam za OK - opowiedziałem się za parcelacją oraz opowiedziałem się za progresywnym opodatkowaniem (i konsekwentnie: także mandatami za przekroczenie prędkości pobieranymi w różnej wysokości w zależności od posiadanego majątku).

    Każda rzecz się "dzieje czyimś kosztem" problem w tym, by przynosiła skutek zamierzony - zgodny ze społecznym poczuciem sprawiedliwości.
  • @Molier 17:24:48
    Blogosfera się kończy Molier, już niedługo ogłoszą, że Masłowska jest prawicowa i będą ją sprzedawać w blogosferze. Nawalanka musi być, bo wszyscy, z wyjątkiem toyaha i kamiuszka uciekli z blogów. Nikt nie pisze niczego w naszej obronie. Musimy więc bronić się sami, a że brak nam finezji? No cóż, nikt nie jest doskonały. Ja zwykle stawiam na skuteczność. Przepraszam wszystkich za to, że tak się porobiło, ale blog to przede wszystkim czytelnicy, którzy komentują, teraz zaś jest tak, że przychodzą tam jedynie ci, którzy chcą zniszczyć II niedźwiedzia. Myślę, o tym, żeby w ogóle wycofać się z blogosfery. Jeśli hurtownie zaczną sprzedawać duże ilości książek, nie będę miał ani jednego powodu by tam siedzieć i wysłuchiwać impertynencji ludzi kryjących się za nickami. Po co?
  • @GPS 19:47:05
    On jest pisarzem, a na blogera kompletnie się nie nadaje - po prostu nie potrafi dyskutować. Pisarstwo i blogowanie to są dwie osobne sztuki.

    A nie pomyślałeś o tym, że ja po prostu jestem maksymalnie skupiony na jednym, przez co nie mogę zająć się drugim? Niestety muszę, bo jako autor nie mogę na razie zniknąć z przestrzeni wymiany myśli. Tak jak napisałem Molier, jeśli hurtownie zaczną sprzedawać duże ilości książek, nie będę Cię już denerwował. Naprawdę.
  • @KOSSOBOR 21:04:30
    "jak leci" i były... niewytłumaczalne, alogiczne, bezprzyczynowe etc.. A Coryll ma jakieś fantastyczne "trzecie oko" i komputer w głowie.

    :-)
  • @coryllus 07:56:17
    Weź i cofnij 70 lat - zabierz jednym, oddaj innym. Pooddawaj majątki, lasy, dworki, pałace ... Co oddasz tym co nie byli ziemiaństwem (ich następcom) czyli całemu Narodowi?
  • @t-rex 21:41:43
    Ja myślę T-rex, że pojęcie masy to jest czysta fikcja. Masa nie istnieje, albo istnieje okazyjnie i zawsze jest sterowana od wewnątrz przez agitatorów. Ludzie, pojedynczy ludzie są kulturalni i lubią sobie poczytać oraz wybrać się do teatru, nawet gdy nie są jakoś szczególnie wykształceni.
  • @Pan Anatol 22:07:36
    A panu śmierdzi z gęby panie Anatolu. Już dobrze?
  • @carcajou 10:12:31
    Cytuję:
    "To było jak najbardziej zgodne ze społecznym poczuciem sprawiedliwości"

    A co to jest, to: ".....społeczne poczucie sprawiedliwości"?

    Człowieku obudź się i nie pleć bzdur:))))))

    Tzw. "sprawiedliwość społeczna" to jest określenie wytrych służące do uzasadnienia kradzieży własności prywatnej mającej wyłącznie na celu trwałe destabilizowanie naturalnie wykrystalizowanych struktur narodowych.
    Tym określeniem wprowadza się zamęt w wewnętrznych trybach narodu napuszczając jednych na drugich.
    Ta metoda zaś została opisana w "Protokołach..." jako jedna z metod wynaradawiania państw suwerennych, a tym samym pozbawiania narodów swej suwerenności, czym w ostatecznym celu prowadzi się do powstania świata bez narodowego i bezpaństwowego.

    Pozdrawiam.
  • @Prezydent RzBiK 16:45:10
    Cytuję:
    ".....czemu chłop miałby walczyć o Polskę, w której byłby tylko parobkiem?"
    Idąc tym tokiem myślenia mam pytanie:
    "czemu wzt. chłop polski nie walczył o utrzymanie zaboru rosyjskiego, jeśli z Ukazu cara został uwolniony z kajdan pańszczyzny?"

    Tak więc jeśli chodzi o chłopstwo to nie w tym rzecz, tylko w tym, że chłop polski tak samo jak mieszczanin polski pozbawieni zostali prawa czuć się gospodarzem Polski. Szlachta polska popełniła śmiertelny błąd w swoim egoizmie polegający na zakonserwowaniu układu społecznego na wieki.
    W tym samym czasie Zachód zrozumiał, że bez uaktywnienia gospodarczego jak największej części społeczeństwa nieuprzywilejowanego nastąpi po prostu jego upadek. Elity I RP poszły oczywiście w odwrotnym kierunku i w efekcie nastąpiła 125-letnia niewola.

    Pozdrawiam.
  • @Prezydent RzBiK 18:04:38
    Jakiego "społecznego poczucia sprawiedliwości"??????

    Proszę nie mieszać ludziom w głowach:))))

    Kulczyk to jest problem prawny i żaden inny!!!!!!!!!

    Pozdrawiam.
  • @Pan Anatol 22:07:36
    :))))

    Pozdrawiam.
  • @Prezydent RzBiK 08:30:34
    Cały naród nic nie miał? Myślę, że błądzisz.
  • @AdNovum 09:28:32
    " chłop polski nie walczył o utrzymanie zaboru rosyjskiego, jeśli z Ukazu cara został uwolniony z kajdan pańszczyzny?"

    Bo liderzy nowej Polski obiecali mu parcelację majątków ziemskich, a w Rosji była Rewolucja, która wszystkich przypisywała do kołchozów. Poza tym chłopi mówili po polsku i byli katolikami, a Kościół wyraźnie opowiedział się za Polską.
  • @coryllus 09:43:15
    Konkretnie: co ma oddać dziś państwo polskie tym co ponieśli jakiekolwiek straty w wyniku II wojny światowej. Repatriantom dano pracę w PGR-ach na terenach odzyskanych i zdobyczne lokum. Pytam co z resztą narodu - chłopami, których gospodarstwa zniszczyła wojna, robotnikami, wojskowymi, urzędnikami .... którzy potracili swoje mieszkania. Piszę tylko o własności, nie o rekompensacie za stracone życie.
  • @Prezydent RzBiK 10:00:09
    Ja nie wiem, co Państwo ma oddać. Nie rozstrzygam takich kwestii, ja się martwię, żeby państwo znowu nie zaczęło zabierać. Myślę, że tu jest problem najważniejszy. O oddawaniu nikt nie myśli.
  • @coryllus 10:05:22
    Czemu ma nie zabierać? Wszak większość kasy oligarchów i ludzi majętnych jest z grabieży majątku narodowego. Ja bym zaproponował im 70% podatek od posiadanego majątku, tak jak Urząd Skarbowy bierze od nie zgłoszonych dochodów. A jak nie to pozbawienie obywatelstwa polskiego i przymusowe wyzbycie się po cenach zaproponowanych przez państwo jakiegokolwiek ich i ich bliskich majątku na terenie Polski. Kasa poszłaby na likwidację biedy w Polsce.
  • @Prezydent RzBiK 09:53:59
    Zanim w Rosji bolszewickiej zaczęto tworzyć kołchozy najpierw rozdzielono ziemię chłopom, tak więc w momencie odzyskiwania przez Polskę niepodległości chłop polski tym bardziej powinien bronić granic zaboru rosyjskiego.

    "Poza tym chłopi mówili po polsku i byli katolikami...."- którzy chłopi??

    Wyjaśnię, że większość chłopów będących pod zaborem rosyjskim nie mówiła po polsku, oraz religia katolicka też nie była na tym obszarze dominującą- proszę choćby i dziś pojechać na obecne tereny przygraniczne i zobaczyć na własne oczy czy tam są kościoły czy cerkwie, a przecież obecne tereny Polski wschodniej obejmują tylko ułamek procenta Kresów.

    Pozdrawiam.

    Ps.
    Nie odniósł się Pan do promowanej tak usilnie tzw. "sprawiedliwości społecznej".
  • @Prezydent RzBiK 10:15:16
    Proszę przede wszystkim rozliczyć majątki sędziów, prokuratorów, policjantów, urzędników, adwokatów, lekarzy i polityków- bo te pieniądze i te majątki są z w większości pochodzenia przestępczego.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 10:25:55
    Wg posiadanego majątku. Byłby to podatek na rzecz budowy NOWEJ POLSKI, tak jak kiedyś FON - Polski bez głodnych dzieci i umierających z powodu braku właściwej opieki medycznej.

    Chyba najprościej by było, aby zaprowadzić ŁAD zgodny ze społecznym poczuciem sprawiedliwości, wprowadzić nową walutę: nowy polski złoty (przewalutować konta). Transakcje na terenie Polski mogłyby być zawierane tylko w niej.

    Co do oceny sytuacji w Rosji chłopstwa i roli KK pozwolę się nie zgodzić. Na ten temat nie zamierzam tu robić kwerendy.
  • @Prezydent RzBiK 10:41:23
    A co z rozliczeniem majątkowym funkcjonariuszy komunizmu oraz czarną kasą z korupcji okresu II PRL-u?
    Zamiast mglistego i niezdefiniowanego pojęcia tzw. "sprawiedliwości społecznej" niech Pan posługuje się pojęciem PRAWA !!!!!!

    Bo prawo można zaprowadzić zaś "sprawiedliwości społecznej" - N I G D Y !!!!
    (chyba, że w Królestwie Bożym?)

    Pozdrawiam.
  • @Prezydent RzBiK 10:41:23
    Ps. "Wg posiadanego majątku"- czyli po raz kolejny chce Pan ukraść tym co ciężką pracą doszli do majątku na rzecz nierobów co tylko z zasiłków, rencin lewych i czarnej roboty zapewnili sobie wyłącznie marną wegetację???- ZA TAKĄ "SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNĄ" SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 11:14:57
    Wszystko będzie zgodnie z prawem, a te będzie wynikać ze "społecznego poczucia sprawiedliwości" (nie mylić z komunistyczną "sprawiedliwością społeczną").
  • @Prezydent RzBiK 11:30:55
    Proszę więc przedstawić te rozwiązania prawne.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 11:40:21
    By je wypracować potrzebny jest cały sztab ludzi, zwłaszcza prawników - czytaj pieniędzy na nich. Pierw trzeba zbudować finanse:

    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/74800,rzbik-zadamy-zmiany

    Kierunek myślenia jest taki jak obecnie na Węgrzech, gdzie w niektórych przypadkach (uposażeń Prezesów spółek państwowych) - zgodnie z prawem - przegłosowano podatek 99%

    Polecam lekturę:

    http://aleksanderpinski.nowyekran.pl/post/76612,tysiace-prezesow-polskich-spolek-stanie-przed-sadem

    Pokazuje to bardzo dobrze "ład" w Polsce i tych, którzy za niego odpowiadają.
  • @qba 02:08:42 & All
    Informuję niniejszym, że Redakcja NE interweniuje w sprawie Kuli Lisa. Więcej informacji będzie po niedzieli.

    @ Małgorzata i Paweł Pietkunowie

    DZIĘKUJEMY!
  • @tadman 22:35:50
    Wywaliwszy. + ostrołukowy gotyk, naturalnie :)
  • @Prezydent RzBiK 12:11:00
    Widzi Pan, że jednak potrzebne jest PRAWO I ODPOWIEDNIE JEGO STOSOWANIE- a więc odpowiednie instytucje i odpowiedniej jakości, profesjonalne i moralne personalia.
    PRAWO JUŻ JEST TYLKO INSTYTUCJE I FUNKCJONARIUSZE GO NIE STOSUJĄ GDYŻ DZIAŁAŁOBY PRZECIWKO NIM !!!!!

    Dlaczego, np. kontrolne instytucje skarbowe potrafią skutecznie i upierdliwie kontrolować lokalnego biznesmena w sprawie pokrycia jego dochodów z budowanym przez niego domem, jednocześnie robiąc to tak, żeby dokonujący kontroli "uszczknęli" przy tym jakąś "wziątkę"? Natomiast NIGDY te same instytucje nie kontrolują ewidentnego braku pokrycia przy budowie lub zakupie nieruchomości przez dajmy na to SĘDZIEGO?

    Dostrzega Pan w tym to COŚ (????), a więc o jakiej "sprawiedliwości społecznej" Pan pisze????

    Może Pan jest jednak po tej niewłaściwej stronie barykady i zadaniem Pana jest odwrócenie uwagi od rzeczy istotnych, którymi jest legalna i wszechogarniająca korupcja funkcjonariuszy państwa polskiego?????


    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 12:54:19
    Nie jestem zadaniowany i stoję po właściwej stronie.

    Prawo bez egzekutywy nie znaczy nic. Panowie Prezesi powinni je respektować - powinni też ponieść konsekwencje. Oni i ci co ich dozorowali.

    Jeszcze raz: SPOŁECZNE POCZUCIE SPRAWIEDLIWOŚCI, a nie SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNA.

    W ramach tegoż SPOŁECZNEGO POCZUCIA SPRAWIEDLIWOŚCI osądzać będą wybrani w sposób bezpośredni przez tych, których sądzą (okręg sądowy pokrywający się z okręgiem wyborczym) sędziowie - których rola będzie jednako ograniczać się głównie do dbania o poprawność formalną rozprawy i wyroku (wszak jakieś ogóle prawo i widełki być muszą).

    Wyroki będzie wydawać Sąd Przysięgłych (jak w USA). Pisałem o tym wcześniej, pisała też Rebeliantka, która ten projekt realizuje z Bogdanem Goczyńskim.
  • @coryllus 08:21:08
    Kto jest moim kolegą?

    Nicka i wyrusa nie widziałem na oczy.

    Z Coryllusem widziałem się, zamieniłem kilka słów o Misiu II, podpisał mi egzemplarz swojej książki. W trakcie rozmowy byliśmy bardzo mili dla siebie, a Coryllus pozwolił sobie przerywać i nawet mnie za to nie ochrzanił.
  • @Prezydent RzBiK 13:14:50
    Pisze Pan o prezesach- OK!
    A co z majątkiem zgromadzonym na drodze przestępczej korupcji tych, których wcześniej wymieniłem?
    Czy sądzi Pan, że np. sędzia, który jest pod presją szantażu lustracji majątkowej w związku ze swoim majątkiem zgromadzonym nielegalnie może sądzić bezstronnie?
    Najpierw trzeba zrobić w stajni porządek jeśli chce się mieć zdrowe konie.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 13:30:37
    Zanim będą sądzić sędziowie muszą być wybrani w okręgu wyborczym. Nie wszyscy będą mogli kandydować - bo wcześniej dokonana zostanie lustracja. Lustracja będzie możliwa, bo tak zadecyduje Sejm wybrany w okręgach jednomandatowych, który wcześniej zniesie obowiązującą Konstytucję i ustanowi małą Konstytucję na okres przejściowy, która z kolei będzie zakładać silną rolę Prezydenta, którego zadaniem będzie dokonanie RESETU.
  • @indris 13:42:43
    Sprawę Eugeniusza Kwiatkowskiego znam - mój stryj był przed wojną asystentem /młody prawnik/ Kwiatkowskiego w magistracie w Gdyni. Porównujesz dwie, całkowicie nie przystające sprawy. Kwiatkowski ZOSTAŁ ZNISZCZONY po wojnie. Poniatowski - wręcz przeciwnie.
  • @AdNovum 09:11:35
    Tak jest! Sprawiedliwość społeczna to ideologia obca nam cywilizacyjnie, to ideologia naszych okupantów, służy temu by nas grabić i zniewalać. Więcej o tym tu: http://gps65.salon24.pl/430115,sprawiedliwosc-spoleczna
  • @GPS 16:24:44
    Napisałam do T-rexa, by powiesił ten tekst na nE jeszcze raz. Teraz.
  • @tadman 13:27:35
    Ja w ogóle jestem bardzo miły.
  • @coryllus 07:59:29
    10/10! W punkt, Coryllusie.
  • @coryllus 08:12:14
    Sic.

    "Tezy stawiają marksiści i ich kumple." Oraz inni szatani, którzy też tam są czynni.
  • @coryllus 08:13:58
    Ja również przewartościowuję swój stosunek do Piłsudskiego.
    Piłsudski był sztandarem opozycji w latach 80tych i to nas satysfakcjonowało.
    Podczas pamiętnych wyborów prezydenckich z Wałęsą , tenże na plakatach był graficznie podkreowany własnie na Piłsudskiego. Wydawało mi się to wtedy niezbyt smaczne, bezczelne po prostu, wydawało mi się to nadużyciem. Dzisiaj widzę to jako ponury symbol.
  • @coryllus 08:14:58
    No toż mówię, że możesz śpiewać, tańczyć recytować - ergo bić się z adwersarzami, co w skrócie nazwałam "rurą" - bylebyś PISAŁ! :)
  • @coryllus 08:16:06
    To tekst T-rexa.
    A ja biłam się czynnie, organizacyjnie o reprywatyzację od 1989 roku - ale nie z powodów sentymentalnych /no i mamy swoje, inne zawody, nie rolnicze/, a z powodów rudymentalnych. Coś mi mówiło, że to jest najważniejszy temat - WŁASNOŚĆ. Ale przecież nie o zwrot zagrabionego mienia jedynie tu chodzi, a o WŁASNOŚĆ szeroko pojętą. Zwrot - to oczywisty początek tego procesu odzyskiwania własności przez naród.
  • @coryllus 08:17:31
    To rzeczywiście ciekawe. Ale myślę, że jak jest powódź, to łapie się rzeczy najważniejsze, "na teraz". Cenckiewicza cenię sobie. Ale fakt - bez analizy rzetelnej II RP - będziemy busksować w miejscu.
  • @coryllus 08:19:27
    .
    Mam w dupie reformy. Jak będę miała swoją własność, to sobie zreformuję, jak będę chciała. Jeżeli w ogóle. Raczej wrócę do normalności.

    Zauważ, że to cholerne ministerstwo w II RP miało nazwę min. Rolnictwa i REFORMY ROLNEJ. Czyli było to założenie konkretne, ideologiczne. Urzędasy rządziły! U Jałowieckiego jest kilka fragmentów o przyjeździe jakiegoś wysokiego urzędasa do Kaliskiego, do jego majątku. Musisz to przeczytać! Mnie zatkało, dosłownie. Takie II RP nie znałam...
  • @Prezydent RzBiK 08:24:06
    Carcajou, kończę dyskusje z Tobą na ten temat. Mam dość. To nie ma sensu. Idź po tych bezdomnych jak najszybciej. Tylko chałupę wysprzątaj.
  • @coryllus 08:26:42
    NIE MA MOWY, BYŚ WYCOFAŁ SIĘ Z BLOGOSFERY!!!
    Kto zostanie? Nikandery???
  • @coryllus 08:32:12
    Skasowałm rzeczonego Pana Anatola, takoż moje odpowiedzi na jego koment. Powinnam była to zrobić natychmiast. Sorry.
  • @Ciri 11:13:57
    :)
  • @tadman 12:03:59
    A dejże to na Jaja, Tadziu :)
  • @AdNovum 13:30:37
    Witam :)
    Ja zakończyłam dyskusje z Carcaiou, bo to nie ma sensu. Traci się czas. Nie jest to osobisty przytyk do Niego, ale doprawdy, mam ważniejsze sprawy na głowie, niż w nieskończoność ględzić o "sprawiedliwości społecznej". Za cudze pieniądze, naturalnie i przede wszystkim. Komuna niczego nie nauczyła polskiej, zlewaczonej inteligencji. Wręcz przeciwnie - zabetonowała jej głowy na sicher.

    Pozdrawiam Pana serdecznie :) i róbmy swoje.
  • @Prezydent RzBiK 13:45:57
    Teraz zgoda!
    Natomiast co do "społecznego poczucia sprawiedliwości" to należy go najpierw zdefiniować.

    Pozdrawiam.
  • @GPS 13:49:40
    Tzw. pojęcie "sprawiedliwości społecznej" to jest Koń Trojański wpuszczony w społeczeństwo cywilizacji łacińskiej opartej o twarde zasady ładu społecznego uregulowanego prawem. A więc tenże Koń Trojański ma służyć rozbiciu jedności społeczeństw od wewnątrz w celu osłabienia ich i zdemoralizowania, co wynika z braku pewności i stabilizacji społecznej.
    "Sprawiedliwość społeczna" jest głównym elementem strategi polegającej na tzw. permanentnej rewolucji, której to pojęcie niejaki Trocki zaadoptował do ideologi komunistycznej z tez Sanhedrynu zawartych w jego tez zebranych w pierwszej połowie XIX w.

    Pojecie więc "sprawiedliwości społecznej" ma moc niszczenia większą niż światowe zasoby broni jądrowej razem wzięte gdyż działać będzie na społeczeństwo dotąd dokąd społeczeństwo nie zrozumie powagi sytuacji, i że jest po prostu manipulowane i wykorzystywane jako narzędzie walki samo przeciwko sobie. A proces zrozumienia może trwać długo lub przyjść za późno, tzn. gdy "sprawiedliwość społeczna" będzie istniała.....ale dla wąskiej grupy kasty władzy. Podobnie jak to było w rosyjskiej bolszewi i innych "zaprzyjaźnionych" krajach bolszewickiego kołchozu. Obecnie kołchoz ten transmutuje się w jego nową postać: EUROKOŁCHOZU.


    Pozdrawiam.
  • @KOSSOBOR 14:56:43
    :)

    Pozdrawiam Również:))))
  • Errata::
    Poprawiam zdanie trzecie zaczynające się do słów:

    "Sprawiedliwość społeczna" .....
    na zdanie:

    "Sprawiedliwość społeczna" jest głównym elementem strategii tzw. "permanentnej rewolucji", i jest z nim tożsame, co zostało ukute przez niejakiego Trockiego, jednocześnie zaś pojęcie to zostało przez niego zaadoptowane z tez Sanhedrynu zebranych w jedną całość w pierwszej połowie XIX w. dotyczących planu rozbicia jedności społeczeństw zachodnich od wewnątrz.

    Pozdrawiam.

    Pozdrawiam.
  • @KOSSOBOR 14:48:06
    OK, KOSSOBORze. A potem usuń to stąd, bo nijak nie przystaje do poważnego tonu dyskusji o ziemiaństwie. Niech idą jaja do jaj, choćby be. I tego posta też usuń.
  • @KOSSOBOR 14:40:40
    Czytaj ze zrozumieniem. Bez odbioru.
  • @GPS 13:49:40
    Jeśli zaś chodzi o treść linku, to mam jedną uwagę, otóż pojęcie tzw. "sprawiedliwości społecznej" oczywiście zostało ukute przez obcą Nam i wrogą konkretną cywilizację i nie ma ona- ta "sprawiedliwość społeczna"- na celu zaprowadzenie jakiejś sprawiedliwości tylko zdestabilizowanie społeczeństw i ich osłabienie celem narzucenia w efekcie przez tą cywilizację swojej woli i w ostateczności zniewolenie Nas. A więc cel prawdziwy jest przeciwny do oczekiwanego przez społeczeństwa mamine tą "sprawiedliwością społeczną".

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 15:05:12
    SPS to jest to co czujemy - my obywatele, to co czują sędziowie przysięgli, gdy ogłaszają wyrok. To też wola posłów wybranych prawdziwie demokratycznie - nie z list partyjnych. Każdy na każdym szczeblu mówi "co jest dobre, a co złe". Prezydent, wybierany bezkadencyjnie, traci stanowisko, gdy nie rządzi zgodnie ze SPS. Odwołują go w referendum, które jest przeprowadzane na Wniosek większości posłów lub Wniosek większości szlachty Rzeczpospolitej.
  • @Prezydent RzBiK 16:02:33
    Fundamentem SPS MUSI BYĆ

    D E K A L O G

    bo inaczej nici z jakiejkolwiek sprawiedliwością!!!!!!!!!

    Pozdrawiam.
  • Errata:
    nie "jakiejkolwiek"
    tylko "jakąkolwiek"


    Dodam jeszcze, do treści powyższej mojej odpowiedzi, że wystarczy powołać się na sprawiedliwość DEKALOGU i żadne przedrostki do tak rozumianej sprawiedliwości nie będą już potrzebne.
  • @AdNovum 16:08:43
    A my skąd jesteśmy? Gdzie zostało ukształtowane nasze sumienie? Na Marsie? Kandydaci będą przedstawiać swój stosunek do różnych spraw etycznych, mogą powiedzieć czy są wierzący czy nie - ludzie to ocenią i wybiorą kogo chcą.

    Grunt to niska, nieprzekraczalna kwota na kampanię kandydata (by było stać na nią wielu) i ten sam czas antenowy w RTV (dotyczy też tzw. kryptoreklamy, gdy niby nie mówi o polityce, ale się prezentuje w okresie przedwyborczym).
  • @Prezydent RzBiK 16:29:57
    Wzt.

    Ja podam swoją definicję SPS (społeczne poczucie sprawiedliwości):

    "Jest to sprawiedliwość oparta na fundamencie Dekalogu i moralności Chrześcijańskiej i jest ona jednakowa, bez wyjątków dla całego Narodu. Jednocześnie zaś, żadne prawo stanowione nie może być w sprzeczności z Dekalogiem i moralnością Chrześcijańską".

    A więc w tak rozumianym pojęciu sprawiedliwości nie ma miejsca na żadne immunitety chroniące przestępców przed poniesieniem kary, zaś KAŻDE prawo działa jednako wobec wszystkich przebywających na terytorium Polski (poza oczywiście placówkami dyplomatycznymi i immunitetami międzynarodowymi).

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 16:47:48 "Oparta" wystarczy - to zrozumiały wektor
    Dokument jakiejkolwiek religii nie może być punktem porządkującym sprawy państwa. Jaśniej: posłowie (mandat związany) głosują wg swojego sumienia. Źle głosują, to ludzie ich odwołują z dnia na dzień w swoim okręgu wyborczym. Proste.
  • @tadman 15:46:18
    Dlaczego mam usunąć ten post???
  • @tadman 15:46:18
    Tego posta??? Mam z tym /gramatyką/ kłopot zawsze.
  • @Prezydent RzBiK 15:55:40
    Nareszcie!
  • @Prezydent RzBiK 17:13:42
    "Dokument jakiejkolwiek religii nie może być punktem porządkującym sprawy państwa."- Dlaczego nie?
    Czyż Dekalog jest czymś złym, albo może jest wsteczny?

    Szanowny Panie!
    Na Dekalogu zbudowano Naszą całą cywilizację zachodnią i niech tak pozostanie, bo relatywizm ukryty pod pojęciami niedookreślonymi daje możliwości dowolnej interpretacji.

    Np. Nie zabijaj.
    I jednocześnie zabija się miliony istnień nienarodzonych.
    Nie kradnij.
    I jednocześnie w ramach SPS można ukraść jednemu, który ma "za dużo" aby przekazać to innemu, który ma "za mało".
    Nie mów fałszywego świadectwa.
    I jednocześnie oskarża się kogoś fałszywie w imię realizacji interesu systemu państwowego.

    Relatywizm jest ślepym zaułkiem prowadzącym na manowce. Dlatego też prawdy muszą być: jednoznaczne, proste i zrozumiałe dla wszystkich, jednocześnie zaś nie dające się nad interpretować.

    Pozdrawiam.
  • @KOSSOBOR 16:12:57
    Co do melioracji, to jakaś taka moda była swego czasu (za komuny). Nie robiono melioracji jako takiej, tylko osuszanie. A potem się dziwiono, że stepowacieje i nic nie chce rosnąć na suchym ugorze. Odwrócić się, obawiam się, nie da. IMHO lepiej pójść za ciosem i przestawić taki teren na pastwiska (tylko nie wiem jakie bydlę wytrzyma o takim byle czym) albo posiać konopie (one winny wytrzymać a w zamian dadzą: włókno, olej, biomasę i pochodne).
  • @KOSSOBOR 16:15:39
    Ośmielam się wtrącić, że nie tylko o sprawy osobiste chodzi. Pewne poglądy ja osobiście uważam za chybione a może nawet szkodliwe. Uprzejme napisanie tego coryllusowi (wraz z logicznym uzasadnieniem) spotkało się z coryllusowatością (by tak delikatnie rzec).
    Osobista nieuprzejmość to nie jest coś nad czym by się kruszyło kopie (a przynajmniej nie nadmiernie). Ale hmmm... brak dyskusji (czy choćby pobieżnego wyjaśnienia) nad sprawami natury narodowej mnie osobiście nie nastraja dobrze. - Ot, taka prywatna fanaberia na marginesie.
  • @Prezydent RzBiK 00:45:16
    "Nie jest lewactwem: głodne dziecko czy umierający z braku odpowiedniej pomocy medycznej." Dzięki, że to powiedziałeś...
  • @KOSSOBOR 13:49:14
    O. I to są właśnie ciekawe rzeczy, które powinny być przedmiotem opisów, dociekań itp. Sorry za kolejny offtop.
  • @KOSSOBOR 17:54:24
    Jemu chyba chodziło o co innego, ale to niech ewentualnie tłumaczy sam. Ja w każdym razie uważam, że nie ma tu nic do usuwania - dyskusja się toczy, taka normalna (błoto nie leci). No i dobrze.
  • @AdNovum 18:05:52
    Zapewniam cię, że rozumienie DEKALOGU zmieniało się w czasie. Jedynie w kwestii dogmatów KK twierdzi że jest nieomylny. Dlaczego nie? Bo każdy inaczej rozumie Dekalog, a państwo nie powinno być zdane na interpretacje suflowane przez dany Kościół.

    Co za to można np. zrobić? Można przywrócić sądy kościelne - kto chce być tak sądzony powinno być mu to dozwolone.
  • @Prezydent RzBiK 18:41:36
    Hmm!- rozumiem.

    Czyli, że w oparciu o to, "....że rozumienie DEKALOGU zmieniło się w czasie.", można dziś okradać jednego aby dać drugiemu, można zabijać dziecko nienarodzone, aby kobieta nie musiała brać na siebie tego niechcianego balastu, można zabierać komuś działkę rolną za jakieś śmieszne odszkodowanie bo deweloper do spółki z urzędniczą lokalną kamarylą chce na tym gruncie zrobić biznes????

    Reasumując tą dyskusję powiem tak:

    relatywizm niedookreślonych pojęć, choćby najbardziej szczytnych, zawsze prowadzi do jednego- nadużywania władzy przez grupę politycznych kapitalistów kosztem pozostałej reszty społeczeństwa. Aby zaś zdobyć władzę i ją utrzymać polityczni kapitaliści rzucą co łaska z nieswojej kieszeni wyborcom na przynętę jakieś marne ochłapy z państwowego stołu.
    W ten sposób niszy się państwo i naród!!!!- ale co tam żyje się tu i teraz!!!!
    Później zaś larum grają ci polityczni kapitaliści, że państwo pada i jest "demograficzne tsunami", bo setki istnień zostało zamordowanych przed ich narodzeniem.

    Pozdrawiam i Kończę.
  • @bez kropki 18:09:31
    Pochodne ! :))))

    To dobra uwaga - robiono OSUSZANIE a nie meliorację.
  • @bez kropki 18:12:56
    Nie mam na to absolutnie żadnego wpływu, Kropeczko.
  • @bez kropki 18:29:11
    Było tak: malowałam na zamówienie Portu w Gdyni portret Kwiatkowskiego i akurat odwiedziła nas żona już wtedy nie żyjącego stryja. I szczena mi opadła, bowiem o niczym nie wiedziałam. Słuchałam jak zaczarowana i zaraz namalowałam ładniejszego Kwiatkowskiego ;)
  • @KOSSOBOR 19:19:25
    Pochodne tej biomasy. Papier, pelety (opał), zgazować to można na diesla, jakby już tak całkiem źle było.
  • @KOSSOBOR 19:20:50
    Nie chodzi o to żebyś miała:). Pokazuję różnicę w przebiegu dyskusji i podejściu do ludzi - jedni pozwalają rozmówcom na osobiste fanaberie a inni nie. W praktyce - różnica kolosalna.

    A portret dobrze, że wyszedł ładniejszy:). Jak byłam w Gdyni (raz w życiu), to nam powożący taksiarz (kazalim się obwieźć w kółko i pokazać miasto - czasem z braku czasu uprawiam ten rodzaj turystyki) nakreślił bardzo ładny portret min. Kwiatkowskiego:). Wiesz, budujące to było - tyle lat minęło a człek z ulicy, sam z siebie, mówi o podstawowych, prostych sprawach (bez laurkowego lukru) i takie ładne coś wychodzi nt. danej postaci historycznej.
  • @bez kropki 20:42:13
    Kochanie, ja się nie pytam o te pochodne konipi, tylko o tamte pochodne konopi.
  • @KOSSOBOR 21:16:25
    Chyba raczej pytasz o te pochodne tych konopi (sativa), a nie o tamte pochodne tamtych konopi (indica) :). Tak mi się coś zdaje. Bo ja miałam na myśli te "rolnicze", nie te "farmakologiczne". (N.b. olej z konopi jest świetny i przypomniał mi wiek wczesnoszczenięcy i chwile u pradziadka).
  • @AdNovum 18:57:26
    Można też pieprzyć głupoty - o tym zapomniałeś.
  • @Prezydent RzBiK 21:49:59
    Widzę, że się zdenerwowałeś!
    Słusznie, bo ta manipulacja twoja spaliła na panewce.

    Bez odbioru.

    Ps.

    Oczywiście pójdzie to dalej.
  • @AdNovum 21:59:26
    Przecież napisałeś, że kończysz. Fajnie, że się ujawniłeś. Ilu was jest jeszcze tu?
  • @bez kropki 21:48:28
    Nie, nie, ja się pytam o tamte pochodne tamtych konopii.

    Kropciu, czy nam się blogi nie potentegowały? Co o nas sobie tu poważni ludzie pomyślą? ;)
  • @t-rex 22:17:39
    Może dyskutantom chodzi (taki skrót myślowy) nie o urawniłowkę, tylko o majątek nasz, narodowy, albo czyjś prywatny sprzedany pod stołem w sposób iście paskarski?? Nie, nie bawię się w adwokata innych. Po prostu pojawia mi się taki aspekt sprawy "rozkułaczania" różnych "świeżbogackich". Ale tu nie chodzi o żadne odczucie sprawiedliwości społecznej, tylko o zwykłą "przaśną" sprawiedliwość ("jak ukradł, to ma oddać i poddać się karze").
  • @t-rex 22:20:32
    Eeeee, własność/posiadanie nie jest chyba jedną z tych wartości nadrzędnych? IMHO mniej źle jest stracić posiadane rzeczy niż życie. a te zasady więcej warte niż życie mają na ogół niematerialny wymiar.
    Tak mi się offowo głośno gada.
  • @t-rex 21:50:03
    Dzięki! :)
  • @KOSSOBOR 22:26:21
    Czuję się przywołana do porządku:). Aczkolwiek te konopie to pradziadek na Ukrainie uprawiał a olej z nich był smaczny, zdrowy itp. I był to gatunek zwyczajny, nie "wyskokowy". Rosły mu nie tylko na czarnoziemie, ale i na kupie gruzu za chałupą. Tu mi wyskoczyły jako offtop, bo marnowanie ziemi oraz walorów przyrodniczych, cennych siedlisk, na skutek barbarzyńskiej pseudomelioracji to coś, co mnie rusza (i co uważam za ważne, bo ziemia to podstawa strategiczna, jak by nie patrzeć).
  • @t-rex 22:17:39
    Cywilizacja ... ewoluuje (czasem przyspiesza). Gdy masz furę żarcia i w ogóle full wypas, a ja zdycham z głodu, a dzieci moje żebrzą, to wiesz gdzie ja mam twoje cywilizacyjne rojenia. No właśnie.
  • @bez kropki 22:31:14
    Tyle że oni w dużej mierze kradli "zgodnie z prawem". W tym rzecz. Tak jak hitlerowcy zabijali - w jak najlepszym porządeczku. RESET to Norymberga - uwzględniając proporcje.
  • @t-rex 22:49:20
    Ludzie sami z siebie tak się nie zachowują - to wynik planu, podpuszczenia.
  • @Prezydent RzBiK 22:41:08
    I tu mnie właśnie boli, że "zgodnie z prawem". (N.b. właśnie dlatego rewindykacja tego wygląda an bezprawną, czyli mamy paskudztwo do kwadratu.) Tak sobie na marginesie wtrąciłam, że warto rozgraniczyć między "rozkułaczaniem jak leci" a zwrotem ukradzionego.
  • @bez kropki 23:01:16
    Szkoda się w tym babrać. Parę pokazówek lecz generalnie 70% podatku od powyżej X kwoty na rzecz likwidacji biedy w Polsce. Pan Bóg kazał się dzielić.
  • @t-rex 22:05:01
    A wiesz, że sama "zastosowała mi się" metodologia Coryllusa: celowość i konsekwencja pewnych działań, gdy myślałam o tym tekście już po przejrzeniu archiwaliów. Właściwie fakty same się ułożyły tak, że tylko trzeba było wyciągnąć wnioski, które leżały na wierzchu jak byk, z przeproszeniem.

    Nie napisałam wszystkiego, by nie epatować w tekście dotyczącym pewnego celowego zamysłu od 1918 roku, jakim była anihilacja ziemiaństwa, dodatkowymi informacjami.
    Jako to: właściciel był mistrzem świata i v- mistrzem Europy w strzelaniu do rzutków, oraz olimpijczykiem /Berlin 1936/. Był wybornym myśliwym. Rodzina ta - to głośne nazwisko w skutecznej gospodarczej i kulturowej walce z niemczyzną na Pomorzu w XIX wieku - zakładali banki /wykup ziemi z rąk Niemców przez ziemian i chłopów polskich/, biblioteki, towarzystwa naukowe /do dzisiaj istniejące w Toruniu/ etc. Wiele instytucji, szkół, ulic na Pomorzu nosi imię tej rodziny. Aktualnie o właścicielu piszą książkę.
    Kilkadziesiąt lat PGRu - stale deficytowego, bowiem to nie takie proste poradzić sobie z IV klasą ziemi, to opis nędzy i rozpaczy. Potworne pijaństwo pegeerowskich folwarcznych. Czego naturalnie nie było przed wojną. Dwór, stary, został rozebrany demokratycznie: po cegle. W fundamenty dworu, stojącego dość nietypowo, bo w niecce - lano dziesiątki lat świńską gnojowicę. Taki uroczy staw zrobiono - symboliczny... Wyrżnięto park, naturalnie. Wyrzucanym właścicielom nie wolno było niczego zabrać ze sprzętów domowych. Tak, że jak trafili do miasta - spali przez dłuższy czas na podłodze. Właściciel pracował jako m.in stróż nocny, tokarz - z każdej pracy wyrzucało go UB. Nocami przyjeżdżali chłopi na wozach i pod słomą mieli ukryte meble z dworu, więc i łóżka się z czasem pojawiły. W mieście, gdy właściciel był bez pracy - normalnie głodowali /dwójka małych dzieci, guwernantka, która nie miała dokąd pójść/. Jego synek został pierwszego dnia w szkole wyciągnięty do tablicy przez nauczyciela i pobity po twarzy, jako syn "obszarnika". Po lekcjach dzieci, zachęcone przez nauczyciela, pobiły małego pod szkołą. Nawet po latach, gdy córka chciała zdawać na studia - żona właściciela najęła się do jakiejś pracy fizycznej /władała 8 językami/, by dziewczyna miała "pochodzenie". Inaczej - nie miałaby szans na studia. Był też cały szereg innych marnych okoliczności, w tym nocne aresztowania, nękania etc., a także wtargnięcie do domu nocą, tuż przed wyjazdem na Olimpiadę w Sztokholmie, zarekwirowanie broni sportowej, stroju olimpijskiego i zamknięcie w piżamie na UB na trzy doby - do wyjazdu ekipy.
    Piszę o tym na zimno, ale takie właśnie były skutki "sprawiedliwości społecznej", tak tu nam stręczonej, wraz z głodującymi dziećmi, przez Carcajou. Jak ta komuna skutecznie zabetonowała mózgi polskiej inteligencji. Porażające...
    Tak więc ruina i w sensie gospodarczym /PGR/ i w sensie ludzkim.
  • @t-rex 22:09:09
    Próżniacze ziemiaństwo traciło majątki, po prostu. Na rzecz ziemiaństwa nie próżniaczego zazwyczaj. Poza tym istniało wśród tej właśnie warstwy coś takiego jak odium towarzyskie. To zazwyczaj był koniec faceta.

    Tu anegdota prawdziwa.
    Otóż opisywany w poście właściciel był za tzw. młodu... birbantem i poniekąd utracjuszem. Naprawdę! Wracając kiedyś z Warszawy, na potężnym kacu, zasnął w coupe przykryty płaszczem. Gdzieś - na Pomorzu już - wsiedli do coupe jacyś dwaj ziemianie i młody birbant usłyszał ich rozmowę: ten młody X., taki wstyd! Taki majątek! Takie nazwisko! A on wszystko przepuszcza! Etc..
    Birbant natychmiast oprzytomniał /spod płaszcza nie wychynął, naturalnie, wstyd był bowiem potworny/ tak skutecznie, że w krótkim czasie wyprowadził majątek na prostą i gospodarował znakomicie. Był bardzo szanowaną osobą. A tę anegdotę znam od jego dzieci :)
  • @KOSSOBOR
    Jestem zdumiony brakiem stałego zestawu trolli przypominających
    dziedziczce gdzie jej miejsce.
    Oczywiście pisanie o uprzemysłowionej Wielkopolsce, lub choćby i rolnictwie
    w tejże, jest wysoce nie po myśli marksistów.
    Nie bardzo mam wenę by pisać o gazyfikacji i elektryfikacji Rawicza
    przeprowadzonej przez dziadka , pewnie zrobią to dzieci.
  • @tadman 12:50:03
    Drogi tadmanie

    Poufnie poinformuję ciebie, że czytam wszystko co pan C. pisze i robię to z przyjemnością. Cel, jaki mu przyświeca jest szczytny, aczkolwiek robi to z pewną nieporadnością.
    Propagowanie szlacheckości jest jak najbardziej godne poparcia. Ja akurat mam raczej słabą wiedzę historyczną, ale, jak to się mówi - czuję bluesa.

    Pozdrawiam
  • @Prezydent RzBiK 22:25:56
    Coś sugerujesz kap. r żbiku?
  • @jazgdyni 04:41:51
    O!
  • @cyborg59 04:28:39
    Prosiłem mojego Ojca o spisanie swoich dziejów, bo miał wiele na "sumieniu", czyli: partyzantka, II Armia, WOP i walki z bandami UPA, bo resztę jako tako pamiętałem. Zabierał się do tego pisania jak pies do jeża. Dzisiaj Go nie ma, a wszystko to zabrał ze sobą
  • @AdNovum 06:27:14
    Dokładnie to, co masz na myśli.
  • @Prezydent RzBiK 23:11:15
    Jeśli urzędasy bezdusznie a niegospodarnie rozporządzają powierzonymi środkami (nie tylko pieniędzmi!) to dawanie w ich łapki 70% to dodawanie złego do zła.
  • @Prezydent RzBiK 09:01:31
    Twoje niewybredne insynuacje niestety świadczą tylko o tobie.
  • @cyborg59 04:28:39
    Trolle najbardziej chamskie są zbanowane na sicher.
    Inne trolle, o czerwonych łbach ale kulturalne -były proszone o nie pojawianie się u mnie.

    Ale popatrz - powstał jednak film /"Film to najważniejsza ze sztuk!" - W. I. Lenin/ pt. "Najdłuższa wojna współczesnej Europy", do którego scenariusz napisali tutejsi esskimosi - marksiści jak najbardziej. O Wielkopolsce własnie.
    Czytam w tej chwili wspomnienia ziemiańskie z drugiej połowy XIX w. z Wielkopolski. Imponujące! Coś o tym napiszę. może jako cytat.

    Napisz, proszę, o dziadku i Rawiczu. Koniecznie! Przecież to nie musi być opracowanie naukowe tutaj. Musimy przywracać dobre imię tak opluskwionej przez komunę warstwie.

    Jeszcze jedno: Twoje dzieci nie będą miały tej wiedzy, co Ty. Niuanse ulecą.
  • @KOSSOBOR 11:48:35
    Jo, jo.
  • @tadman 11:58:57
    Właśnie sama mam z tym problem. Muszę dostarczyć kolejne materiały do czyjejś biografii i często staję przed taką - bezpowrotną - ścianą.
  • @tadman 10:39:47
    Zgadza się. Muszą być nowi ludzie i nowe rozwiązania.
  • @AdNovum 10:53:27
    Do pałkowania innych i wywracania inicjatyw najlepsze są argumenty religijne. Jesteś niby lepszym człowiekiem i Polakiem, bo niby jesteś bardziej radykalny, że chcesz "moralności Chrześcijańskiej i jest ona jednakowa, bez wyjątków dla całego Narodu" i masz śliczny avatar? Koń by się uśmiał.

    Weź to spróbuj narzucić całemu Narodowi - uzyskasz efekt kontry. Pewnie o to ci właśnie chodzi. Może nawet uda ci się na tym wypłynąć.
  • tadam
    dwiesta jeden
  • @Prezydent RzBiK 13:07:25
    Cytuję:
    "Weź to spróbuj narzucić całemu Narodowi..."

    A więc gwoli wyjaśnienia tej demagogii uprawianej przez ciebie.

    1. Skąd wiesz czego Naród chce i oczekuje?
    2. Ja nic nie chcę narzucać, a tym bardziej Narodowi, natomiast ty rozumując w ten sposób jak jasno widać COŚ CHCESZ NARZUCAĆ !!!
    3. Tym sposobem po raz kolejny, zupełnie nieświadomie, ukazałeś swoją prawdziwą mentalność- myślenia kryteriami totalitarystycznymi, a więc narzucania Narodowi swoich poglądów.
    Jednocześnie w czasie powyższej dyskusji cały czas posługiwałeś się pojęciem społecznego poczucia sprawiedliwości, które jest inną wersją sprawiedliwości społecznej.
    Na temat zaś tzw. "sprawiedliwości społecznej' i nowej jej wersji przedstawianej przez ciebie w postaci społecznego poczucia sprawiedliwości we wcześniejszych komentarzach było wyjaśniane co to tak naprawdę jest ta "sprawiedliwość społeczna" i jakim celom służy, różniąc się od zwykłej sprawiedliwości w taki sam sposób jak krzesło elektryczne od zwykłego krzesła.

    Reasumując:

    Zarzuciłeś mi, że ja chcę komuś coś narzucać, czego oczywiście nie robię i nie jesteś wstanie tego fałszywego oskarżenia ("nie mów fałszywego świadectwa...") udowodnić.
    Jednocześnie sam używasz nicku o znamiennej treści : RzBiK co oznacza Rzeczpospolita Blogerów i Komentatorów, czym dowodzisz, że uzurpujesz sobie jakieś prawa do reprezentowania blogerów i komentatorów- pytam KTO CO DAŁ TAKIE PRAWO?????
    Może ci sami, którzy garstce nierobów, przestępców i drobnych cwaniaczków dali władzę nad Polską w dniu 22.07.1944roku????

    Ja w przeciwieństwie do ciebie niczego sobie nie uzurpuję, żadnego wyimaginowanego reprezentowania kogokolwiek poza sobą samym i wzt. moje poglądy tu prezentowane są moimi indywidualnymi poglądami, z którymi inni MOGĄ SIĘ ZGODZIĆ ALBO JE ODRZUCIĆ, ja zaś ich nikomu nie narzucam i narzucać nie zamierzam.
    W państwie demokratycznym jest wolność głoszenia swych poglądów i to jest fundament demokracji i dlatego sformułowanie i jego filozofia jakiego użyłeś:
    "Weź to spróbuj narzucić całemu Narodowi...." jest mi całkowicie obce.

    Natomiast domaganie się z mojej strony przedstawienia przez ciebie definicji społecznego poczucia sprawiedliwości, niestety nie zostało zauważone, co jest znamienne i dowodzi tego co tak naprawdę takie niedookreślone sformułowanie oznacza i co się za nim kryje.
  • @Prezydent RzBiK 13:07:25
    Ps.

    Cytuję:

    "....i masz śliczny avatar? Koń by się uśmiał"- to się koniu śmiej, humor to cecha zdrowia:))))))
  • @AdNovum 05:13:32
    1. A skąd ty wiesz?
    2. Chcesz, napisałeś jasno (zacytowałem cię - do tego się odnosiłem)
    3. Nie ma "zwykłej sprawiedliwości" jest tylko indywidualne poczucie sprawiedliwości - sumienie. SPS = wynikowa indywidualnych poczuć sprawiedliwości w ramach danej zbiorowości (Sądu Przysięgłych, Sejmu ...)
    4. Prezydentem zostałem w wyniku wyborów:

    http://carcajou.nowyekran.pl/post/56347,wybory-prezydenckie-w-rzbik-full-contact

    Kogo, a właściwie co reprezentuje Prezydent? Omówienia Konstytucji, zwłaszcza Preambuła i Art. 1 i 2:

    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/74800,rzbik-zadamy-zmiany

    Państwo RzBiK ustanowili Ojcowie Założyciele: ja, SpiritoLibero, Mariovan - członkowie demokratycznie wybranej wcześniej lecz dysfunkcjonalnej wskutek braku Konstytucji Rady Blogerów:

    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/8288,wybory-do-rady-programowej-blogerow
    a potem
    http://carcajou.nowyekran.pl/post/52444,rzbik-rzeczpospolita-blogerow-i-komentatorow

    Używając nicka propaguję ideę RzBiK. W sposób formalny wypowiadam się tu:

    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/61059,rejestr-wnioskow-postanowien-i-komunikatow-prezydenta-rzbik-od-03-05-12

    Nie ma mowy o żadnej uzurpacji.

    ("Weź to spróbuj narzucić całemu Narodowi...." jest mi całkowicie obce.)

    To znaczy że się nieszczęśliwie wyraziłeś. Przyjąłem.
  • @Prezydent RzBiK 12:59:16
    Ad. 2
    Nie "narzuciłem" tylko w związku z tym, że unikałeś zdefiniowania społecznego poczucia sprawiedliwości, pokazałem na czym ewentualnie taka sprawiedliwość ma polegać i na czym ma się opierać.

    Natomiast to do samego pojęcia "społecznego poczucia sprawiedliwości", otóż w poczuciu tej "sprawiedliwości" może zechcieć zająć czyjś legalnie i z dochodów b. ciężkiej pracy i wyrzeczeń, wybudowany dom, bo sam nie ma gdzie mieszkać gdyż przepił majątek, stracił pracę a do tego żona opuściła go dla innego:)))))))


    Pozdrawiam i (chyba?) Kończę tą miłą dyskusję.
  • @AdNovum 21:04:44
    http://boi.nowyekran.pl/post/77020,gorollus-czy-po-lekturze-jego-komentarzy-chcemy-miec-go-w-swoim-ne-gronie
  • @Karuzelski 10:55:59
    Zgadza się!

    Dodam tylko, gwoli uzupełnienia, że

    GŁODNY MA PRAWO UCZCIWIE ZAROBIĆ NA SWOJE JEDZENIE I NA WSZYSTKO CZEGO SOBIE ZAPRAGNIE!!!!

    A władza państwowa jest tylko po to aby dopilnować aby głodnemu, który zarobi na swoje jedzenie i wszystko to czego zapragnie, nikt tych dóbr nie odebrał i nie ukradł!!!!!

    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej