Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
369 postów 12589 komentarzy

KOSSOBOR

KOSSOBOR - Niby z porządnej rodziny, a do komedyantów przystała. Ci artyści...

GALERIA MALARSTWA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wernisaż. Kilka fotek.

 Kochani,

 

Iza i Sigma prosiły o kilka słów o wernisażu, więc ja może podeprę się fotografiami.

Wernisaż odbył się w Bibliotece Oliwskiej, miejscu dla zatwardziałych Oliwian magicznym. Otóż na główniej ulicy w Oliwie, ulicy Armii Radzieckiej, oczywiście,  były ongi dwie knajpy: "Oliwska" i "Kameleon". Nie wiem, do której nam bardziej nie wolno było chodzić, ale chyba do obu. Dzisiaj czasy się zmieniły, ulica nosi miano opata Jacka Rybińskiego /bez cystersów nie byłoby Oliwy/, a knajpę "Oliwską"  zamieniono na filię Biblioteki Wojewódzkiej, z bardzo życzliwymi dla artystów paniami bibliotekarkami. Może nie jest to najszczęśliwsze miejsce ekspozycji moich - dość "ciężkich" obrazów, ale jako właśnie zatwardziała Oliwianka z radością zdecydowałam się na tę wystawę. Oliwa jest przecież najpiękniejszym miastem na świecie - co oczywiste. 

 

Część oficjalną zagaiła pani Iwona Jarentowska, kierownik Biblioteki Oliwskiej -  http://wbpg.org.pl/?m=branch&bid=3   - to ta pani w środku. Obok - przemiła, zatwardziała /tak jak ja/ Oliwianka, pani Barbara Meyer, z którą wspominałyśmy wspólnych belfrów w legendarnej "Piątce", czyli V LO.

 

 

 

Piękny esej wygłosił prof. Kazimierz Nowosielski, historyk literatury, poeta, eseista, krytyk sztuki. 

Ja tylko stałam i płonęło mi lico - to doprawdy trudno przetrwać taką laudację, opartą w dodatku o filozofię i z pikantnymi szczegółami z życiorysu twórczego artysty.

 

Kaziu mówi. Ja sie wstydzę.

 

 

Nie wierzę, że to wszystko o mnie.

 

 

Tak w ogóle, to bardzo lubię słuchac Kazia. 

 

 

Kaziu dokonuje egzegezy obrazu pt.: "P.", a wszyscy karnie słuchają. 

 

 

Teraz mądrzę się ja, ale krótko, naprawdę.

 

Po części oficjalnej nastąpiła część nieoficjalna. Bawiliśmy się nieźle, wypiliśmy wszystko, co tam było /semi dry/, a na zakonczenie pani profesorowa Marylka Nowosielska poczęstowała najwytrwalszych pysznym plackiem z owocami. 

No i tego placka niech naprawdę żałuje, kto nie był! 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Żałuję że nie przyjechałem
    Łyknąłbym trochę kultury.

    Gratuluję sukcesu.
  • @Ptasznik z Trotylu 22:11:27
    Kultury i semi dry ;)

    Dziękuję, Ptachu. No przecież to są kolosalne odległości!
  • ---------wyobraz sobie -KOSSOBOR
    -----lato ! polskie morze -plażę -Twoje obrazy na sztalugach wbite w linię przypływu / odpływu -Ty w zwojach :)) szat szarpanych wiatrem z wielkim wiankiem na głowie :)) pośród TŁUMÓW półgolasów :)) z zaciekawieniem / zainteresowaniem - na luzie oglądających -Artystkę i jej dzieła -------------pamiątka z wakacji ! ---------masz takie ?

    ---czas / relaks / oderwanie od codzienności / .........i wspomnienia .......
  • @KOSSOBOR 22:28:47
    Słowo daję, wiem że artyści byle czego nie konsumują więc miałem na tą okazję odłożoną flaszę nalewki na dereniu (Ruski tylko ze starego gumiaka nie napędzi) od samego parocha prawosławnego z Hrubieszowa, przemiłego człowieka i wielkiego specjalisty od nalewek ale zwaliła mi się na głowę rodzina Pani Ptasznikowej i nie mogłem się ruszyć (aby kontemptu nie okazać).

    Ale nalewki im nie dałem, tylko zwyklą akcyzową ze sklepu.
  • @ninanonimowa 22:47:40
    o kurka wodna, jakie to romantyczne !
    A te "półgolasy" to - za przeproszeniem - od pasa w górę , czy od pasa w dół ?
  • "w zwojach i z wielkim wiankiem na głowie"
    "... a przed nią bieży baranek a nad nią fruwa motylek.." - coś takiego słowiańsko/zwiewnego i symbolicznie/metaforycznego ?
  • @ninanonimowa 22:47:40
    Pani Nino, cieszę się że wreszcie porzuciła Pani rewolucję, bezkompromisowość i wykrzykniki. ;-))

    To - ani chybi - sztuka tak działa.
  • Fajnie i kameralnie
    Ooo! Widzę, że Koleżanka Artystka jest wyznawczynią linii dolnej, bo są jeszcze wyznawcy tzw. linii górnej.
    Linia dolna, to chodzenie na łatwiznę, bo w znacznym stopniu ułatwia percepcję. Linia górna to prawdziwy hardcore, szczególnie polecana dla koneserów, co to na łatwiznę nie chodzą. Wyznawcy linii dolnej twierdzą, że ów hardcore upośledza percepcję obrazów małych, myślę wyłącznie o rozmiarach, szczególnie gdy wyrównają je w linię np. z "Bitwą pod Grunwaldem" lub "Strażą nocną".
    Ja tak sobie ten tego bez owego tajemniczego dryja i ciasta, czyli o suchym pysku.
  • @ninanonimowa 22:47:40
    Bez badylka i baranka to jest normalnie niewykonalne.
  • @Ptasznik z Trotylu 23:11:32 @ Pani Nina
    Jak Boga kocham - część artystów to są naprawdę normalni ludzie, a nie świry i odloty w zawojach.

    Ptachu, Ty tę nalewkę czym na lepsze czasy.
  • @tadman 00:48:21
    Tadziu, łżesz! Co piłeś, skahbie?
    Fotografował bachorek i jakoś do głowy mu nie przyszło, by ująć całość. Nie miałam na to wpływu, bo - jak rzekłam - stałam i się wstydziłam. Gości było sporo, a i obrazów 30.
  • @KOSSOBOR 01:24:17
    Upijam się audytem. Mocne to cholerstwo.
    Linia dolna to sposób prezentacji obrazów, gdzie dolne krawędzie obrazów wyrównano do jednej linii, a linia górna to jej siostra na opak. Do miniatur tak powieszonych bez pomocy straży pożarnej nie dojdziesz.
    Zdjęcia 2, 3 i trochę 4 'obrazują' to właśnie.
  • @KOSSOBOR
    Dziękuję za relację i zdjęcia. Ach ten placek:)
  • Ech, a ja wtenczas leżałam z grypą;(
    Żadnej sprawiedliwości na tym swiecie nie ma.
    Dzięki za reportaż:)
  • @tadman 02:48:34
    Aaa... No więc ja zawsze lecę linią dolną.
  • @Iza 06:55:34
    To był placek ABSOLUTNY. Mniam!!!
  • @sigma 11:41:37
    Ni ma i nie będzie sprawiedliwości na tym świecie. Tyle naszego, co se placek zjemy. Jak Marylka upiecze, naturalnie :)
  • @mesa boogie 12:18:48
    W Zachęcie już "wisiałam" :)
    Samo pogonienie bufetowej nic nie zrobi. Zachęta jest w gestii ministerstwa. A ministerstwo jest w gestii...... no, z przeproszeniem.............. ;)
  • Dziewczę jakieś młode pąsowieje z kwiatami w tle
    na tych zdjęciach.
    Ale Gryzelda wpadła w stupor od czego innego. A mianowicie od plakatu. Tamże tuż obok sztuczki malarskie: piórka strusie z widoczną każdą (lśniącą!) stosinką, przezroczyste i błyszczące oczy oraz sfumatowe (nie mylić z fumami!!!) usta.
    To chyba wyższa szkoła jazdy i pilotażu, patz i ucz się malarzu (to nie do Ciebie, to slogan rekalmowy).
  • @bez kropki 08:56:35
    http://kossobor.neon24.pl/post/99575,galeria-malarstwa

    Tu jest całokształt.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej